PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Zajawki

Fenomen Fallouta. Co nas kręci w świecie po nuklearnej zagładzie?

Na Prime Video triumfy święci obecnie drugi sezon serialu „Fallout”. Ale historia tej marki ma już na karku blisko trzy dekady. Za co ludzie pokochali ten postapokaliptyczny świat?

Udostępnij

Fenomen Fallouta. Co nas kręci w świecie po nuklearnej zagładzie?

Najlepszy przyjaciel człowieka, nawet po zagładzie nuklearnej. Autor zdjęcia: źródło: Bethesada, kolaż Klaudia Adamek

475278629_9895636673780321_5448954476310333560_n
30.01.2026

Wizja ludzkości po atomowej zagładzie… wyprzedza wynalezienie bomby atomowej! W 1914 roku Herbert George Wells, pisarz znany choćby z takich klasyków jak „Wojna światów” czy „Wehikuł czasu”, napisał powieść „The World Set Free” opisującą użycie broni masowego rażenia na niespotykaną skalę i jej konsekwencje. Ale dopiero po użyciu broni nuklearnej w Hiroszimie i Nagasaki upiorne pytanie: co czeka ludzkość, kiedy spadną nie dwie bomby, ale dziesiątki albo setki, przestało należeć do świata fikcji.
 

Kaboom!

Katastroficzne lęki tylko nabrały mocy w trakcie zimnej wojny, chociaż w popkulturze ten temat wciąż pozostawał gdzieś na obrzeżach. W latach 90. nie każdy znał bowiem tak ikoniczne (z dzisiejszej perspektywy) dzieła jak filmowy „Mad Max”, powieści pokroju „Kantyczki dla Leibowitza” Waltera M. Millera, a pewnie jeszcze mniej osób kojarzyło fabularną grę komputerową Wasteland, protoplastę Fallouta.

Fallout (źródło - Bethesda)

Pierwsza część Fallouta zestarzała się w aspektach technicznych, ale wciąż zaskakuje świetną historią i trudnymi wyborami. Autor zdjęcia: źródło: Bethesda

Pierwsza część tej drugiej serii debiutowała w 1997 roku i z miejsca zebrała rewelacyjne opinie prasy oraz graczy i graczek. Wcielaliśmy się w niej w mieszkańca lub mieszkankę podziemnej Krypty (o numerze 13), który opuszcza bezpieczny dom i wkracza na pustkowia, żeby odnaleźć czip pozwalający na uzdatnianie wody. W recenzjach chwalono wiele aspektów – od wolności wyboru różnych opcji, przez świetnie napisane postacie, po intrygujący świat przedstawiony, w którym Stany Zjednoczone po 200 latach od wojny nuklearnej stały się pustkowiem pełnym mutantów, potworów i najgorszych z najgorszych – ludzi. Ludzi, którzy chcąc odbudować poprzedni porządek lub ustanowić nowy, powtarzają stare błędy. Kłamią, zabijają, oszukują i manipulują w imię fanatyzmu lub własnych zysków.

Ależ to było odświeżające! Po latach dominacji fantasy ze smokami i magią lub SF z laserami i statkami kosmicznymi postapokaliptyczna Ziemia intrygowała. Nie dziwi więc, że gra doczekała się kontynuacji – również bardzo ciepło przyjętej. Po wielu latach i różnych skasowanych projektach powstała też część trzecia i czwarta, a w międzyczasie także poboczne, jak ikoniczne już Fallout New Vegas, mobilne Fallout Shelter czy sieciowe Fallout 76. Nie wszystkie zachwycały jakością, ale żadnej nie brakowało klimatu. Radioaktywne pustkowia przyciągały i wciąż przyciągają choćby swoją estetyką. Retro futuryzm i kulty, dziwne bronie i pokręcone postacie, bezkresne pustynie i sklejone na ślinę i sznurek miasta – klimatu tutaj nie brakuje.

Fallout Shelter

Na telefonach można pograć w Fallout: Shelter i zarządzać własną kryptą. Autor zdjęcia: źródło: archiwum autora

Radioaktywny opad

Tym, co wiele osób sobie w tym świecie ceni, jest też świetny balans między powagą – wszak skupiamy się na mrocznych stronach ludzkiej natury, i to po przerażającej zagładzie – i satyrą. Ten drugi element działa nie tylko dlatego, że rozładowuje napięcie (chyba że kogoś czarny humor spina, zamiast rozładowywać), lecz także dlatego, że za maską groteski kryje się celny komentarz na temat rzeczywistości, w której żyliśmy w latach 90. i w której tkwimy do dzisiaj.

W Falloucie na forpoczcie cywilizacyjnych zmian stoją korporacje: chciwe i mające za nic ludzkie życie (wspomniane Krypty to bardzo często miejsca okrutnych eksperymentów). Inne ważne organizacje walczące o dominację na skażonej promieniowaniem powierzchni są często dogmatyczne i autorytarne, a w imię wiary w swoje ideały dopuszczają się najgorszych zbrodni. Bractwo Stali, czyli samozwańczy rycerze z hipokrytycznym kodeksem okuci w potężne pancerze wspomagane, czy Legion Cezara, a więc napędzany niewolnictwem totalitarny obóz wzorowany na starożytnym Rzymie, to wyraźne parodie systemów myślowych i ugrupowań z naszej historii – ostatnio coraz śmielej naśladowanych nie tylko w fikcji.

Zobacz także: Topowe gry powstają właśnie tu! Poznajcie studio Platige Image

To wszystko jest ubrane w bardzo wyraziste „ciuchy”, pozwalające rozpoznać pewne tropy fabularne, a jednocześnie ułatwiające wejście do tego świata. Wystarczy rzut oka, żeby rozpoznać, kto jest kim i jakie ma motywacje – najczęściej będą one związane z przetrwaniem za wszelką cenę. Tym bardziej wyróżniają się wątki i postacie, które wydają się nieskażone złem i brudem, jak serialowa Lucy. Naiwna i szczodra bohaterka wyrusza odnaleźć swojego ojca, ale podróż ją zmienia, kiedy raz za razem musi dokonywać trudnych wyborów. Podobnie zresztą jak osoby grające w gry.

Fallout 3 (źródło Bethesda)

Największą zmianą między Falloutem 2 i 3 był przeskok z rzutu izometrycznego na kamerę pierwszoosobową.  Autor zdjęcia: źródło: Bethesda

Krypciarze górą

Wspomniałem już, że kolejne edycje gry były od początku chwalone za wolność podejmowanych działań. I chociaż nie każdy tytuł z serii dobrze sobie radził z tym elementem, to właściwie do dzisiaj część z nich zachwyca mnogością opcji. To nie tylko „zrób A, przynieś B i zabij C”, lecz także kombinowanie, łączenie faktów oraz korzystanie ze specjalnych zdolności, np. pomagających otworzyć drzwi, o których istnieniu mogliśmy wcześniej nie wiedzieć.

Przykład? W New Vegas moja postać (co ważne – kobieta) musiała odzyskać pewien przedmiot. Problem w tym, że w jego posiadaniu był ktoś, kto nie tylko wcześniej próbował mnie zabić, lecz także miał dookoła mnóstwo ochrony. Rozwiązanie? Uwieść go, korzystając z umiejętności „Czarna Wdowa”, i wykończyć, gdy zaśnie. Ale każda akcja wywołuje reakcję i bardzo często w tej serii okazywało się, że jeśli coś sknociliśmy, no to na całego. I w odróżnieniu od wielu współczesnych produkcji gra nie chroniła nas przed ponoszeniem dotkliwych konsekwencji. Najwyżej mogliśmy wczytać zapis gry…

Fallout New Vegas (źródło Zenimax)

Noszony na nadgarstku PipBoy to Falloutowy odpowiednik smartfona, ale jeszcze bardziej niezbędny. Autor zdjęcia: źródło: Zenimax

Mottem serii jest „War never changes”, czyli „Wojna nigdy się nie zmienia”. To zdanie wraca w Falloucie jak echo, przypominając, że technologia, ideologie i setting mogą się różnić, ale mechanizmy walki o przetrwanie pozostają te same. Strach, żądza władzy, fanatyzm i chciwość nie znikają wraz z końcem świata – przeciwnie, często dopiero wtedy wychodzą na pierwszy plan, gdzie można je skonfrontować, obśmiać, wyjaśnić. Postapokalipsa nie jest tu ostrzeżeniem przed atomową zagładą samą w sobie, lecz przed tym, jak ludzie mogą się zachować w jej obliczu.

Dlatego Fallout wciąż dostarcza mnóstwa różnych emocji – od śmiechu, przez smutek, po złość. Niezależnie od tego, czy zwiedzamy radioaktywne pustkowia w grze sprzed kilku dekad, czy oglądamy serial na Prime Video, ten świat nadal wydaje się niepokojąco znajomy, a my możemy wciągnąć się w osobiste dramaty i większe niż życie przygody z bezpiecznego zacisza naszych czterech kątów. Bo choć wojna nigdy się nie zmienia, na pytanie o to, czy my potrafimy to zrobić, szukamy odpowiedzi w świecie Fallouta.

Więcej w tym temacie:

475278629_9895636673780321_5448954476310333560_n

Dziennikarz, twórca gier fabularnych, dawniej też scenarzysta komiksowy. Współpracuje m.in. z „Pismem” czy „CD-Action”, publikował i publikuje również m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, Dwutygodnik.com, „Nowej Fantastyce”, „Gazecie Wyborczej”, Spider's Web+ oraz innych miejscach w sieci i prasie. Prowadzi zajęcia z krytyki gier na Uniwersytecie SWPS. Prelegent i gość na festiwalach popkulturowych, gościnny komentator w Radiu TOK FM.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI Zdjęcie Dom Janton 7

Dlaczego warto skręcić z głównej drogi do Domu Jantoń?

W samym sercu Polski, na Wysoczyźnie Łaskiej, znajduje się miejsce, które łączy historię, krajobraz i wieloletnią pasję do uprawy winorośli. Dom Jantoń, położony w Wymysłowie Francuskim, otacza siedmiohektarowa winnica wpisana w charakterystykę regionu i jego wyjątkowe warunki przyrodnicze.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Nowy Shark PowerDetect Speed Luxe

Dlaczego wygląd sprzętu AGD zaczyna mieć znaczenie?

Jeszcze do niedawna odkurzacz był urządzeniem, które po skończonym sprzątaniu jak najszybciej znikało w szafie lub schowku. Dziś coraz częściej zostaje na widoku. W nowoczesnych mieszkaniach sprzęty AGD przestały pełnić wyłącznie praktyczną funkcję, a stały się integralną częścią wystroju wnętrza.

GettyImages-533609927

Coolcation i nie tylko. Jak Polacy planują wakacje 2026?

Google przeanalizowało wakacyjne wyszukiwania Polaków, a wyniki pokazują wyraźną zmianę w planowaniu wakacyjnych urlopów. Od najpopularniejszych kierunków po zupełnie nowe trendy, zobacz co tego lata  cieszy się największym zainteresowaniem.

ARTYKUŁ PARTNERSKI METESOVA_GQ1665

Letni wieczór z Bvlgari. Zaprosiliśmy gości na Taras Glorietta

Warszawa ma kilka miejsc, które latem nabierają wyjątkowego klimatu. Jednym z nich jest Taras Glorietta w Hotelu Bristol. To właśnie tam razem z Bvlgari zaprosiliśmy gości na kameralne spotkanie, podczas którego główną rolę odegrały włoski styl, ponadczasowe wzornictwo i rozmowy prowadzone z panoramą miasta w tle.

Zapowiedzi komiksów na drugą połowę 2026 roku

Najciekawsze komiksy drugiego półrocza 2026

Za nami nafaszerowane ciekawymi komiksowymi pozycjami pół roku. Przyjrzyjmy się temu, co nas czeka w nadchodzących miesiącach.

janekwitczakgqpolandmjw-1

Kub bilet, reszta się wyklepie. Janek Witczak o tym, jak naprawdę spełniać marzenia

Większość marzeń kończy jako plany „na kiedyś”. Janek Witczak zamienia je w działanie: kupuje bilet, rezerwuje termin i rusza w drogę. Jego sposób myślenia pokazuje, że między wyobrażeniem a realizacją często stoi tylko jedna decyzja.

ARTYKUŁ PARTNERSKI LEGO® Technic™ Koenigsegg Sadair’s Spear - 1x1, 1x8, real car - 004

To już nie zabawka. Grupa LEGO i Koenigsegg stworzyli samochód, który rozpędził się do 111 km/h

Jeszcze kilka lat temu marka LEGO® kojarzyła się przede wszystkim z dziecięcym pokojem. Dziś duńska firma coraz częściej pojawia się w rozmowach o designie, inżynierii i kolekcjonerskich obiektach pożądania. Najnowszy projekt z serii LEGO Technic pokazuje, jak bardzo przesunęły się granice tego, czym mogą być kultowe klocki.

check lista_calowanie

Checklista udanego pocałunku. Bo chemia to nie wszystko

6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku. Brzmi lekko, romantycznie i trochę jak pretekst do sceny z komedii romantycznej. Tyle że w prawdziwym życiu pocałunek bywa nie tylko filmowym finałem, ale też bardzo szybkim testem pierwszego wrażenia. Czasem wystarczy sekunda, żeby poczuć motyle w brzuchu. I czasem dokładnie tyle samo, żeby pomyśleć: „to jednak nie ta historia”.