PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Zajawki

Coffee& bicycles, czyli kolarskie kawiarnie w Polsce warte postoju

Oto lista wybranych kawiarni kolarskich, wokół których rozrosły się rowerowe społeczności, do których warto dołączyć.

Udostępnij

1920x1080_kawa_rowery

Autor zdjęcia: Instagram, kolaż Klaudia Adamek

Agata Godlewska
28.03.2026

Kolarstwo bez kawy jest jak pączek bez nadzienia. Coffee ride’y stały się integralną częścią kolarskiej kultury, a kawiarnie coraz częściej pełnią rolę punktów startu, mety i spotkań lokalnych ustawek. Bywa, że zawodowi kolarze, po zakończeniu kariery, otwierają własne lokale. Co ciekawego dzieje się w kolarskich kawiarniach w Polsce i dlaczego warto wpaść akurat do nich?

Kult

Warszawa wreszcie ma kawiarnię kolarską z prawdziwie lifestylowym klimatem. Kult to niewielkie miejsce o dużej sile rażenia. Poza kawą i ciastkami, miejsce oferuje wszystko, co niezbędne, by dobrze wyglądać i czuć się na rowerze — od modnych ciuchów kolarskich, przez buty i okulary, po drobne gadżety. Kult konsekwentnie buduje kolarską społeczność, w której ważną rolę odgrywają kobiety. W sezonie organizowane są tu regularne ustawki zarówno koedukacyjne jak i stricte dla dziewczyn. – Siłą Kultu jest otwartość i autentyczność. W tym miejscu czuję się swobodnie i myślę, że dotyczy to całego naszego community. Bez zadęcia, bez presji — za to z ogromną zajawką na rower i ludzi. No i coś bardzo prostego, ale dziś w dużej mierze decydującego o sukcesie takich miejsc — obsługa: otwarci, uśmiechnięci ludzie. — mówi Kasia Milewska, fotografka i jedna z liderek prowadzących kobiece ustawki. Działania Kultu najlepiej śledzić na Stravie.

Kult, Belwederska 44, Warszawa

Góra Kawiarnia

Trudno być kolarzem na Mazowszu i nie znać kultowej Góry Kawiarni. Miejsce założył były kolarz i operator filmowy Maciej Grubiak. W kawiarni zgromadził imponującą kolekcję kolarskich pamiątek: zdjęcia, koszulki zawodowców oraz rowery z lat 50. i 60. Dzięki temu można poczuć się tu jak w mekce kolarstwa. W ciepłe dni GK przeżywa oblężenie — spotykają się tu wszyscy: od amatorów po pierwszej przejechanej setce, przez zapalonych „wytapiaczy” aż po prosów, z którymi Grubiak się przyjaźni. – To miejsce, w którym wzajemnie doładowujemy się rozmową o kolarstwie, przekazujemy sobie pozytywną energię. Stało się stymulatorem integracji środowiska kolarskiego, wcześniej nie było takiego miejsca – mówi właściciel. Zestaw obowiązkowy to espresso, tiramisu i zdjęcie pod muralem z Szurkowskim.

Góra Kawiarnia, ks. Z. Sajny 15/1, Góra Kalwaria

Equipo Cycling Spot

Za konceptem stoją właściciele znanych krakowskich knajp — Dominika Grabowska i Rafał Brzostek — oraz Tomasz Marczyński, były zawodowy kolarz, mistrz Polski i zwycięzca etapów Vuelta a España. Efektem jest miejsce serwujące śniadania z hiszpańskim twistem, zbilansowane posiłki dla sportowców, autorskie wypieki i kawę specialty. Equipo organizuje wydarzenia dla aktywnych — regularne ustawki kolarskie i biegowe, eventy z markami sportowymi, wernisaże i spotkania. — Kawiarnia jest częścią szerszego projektu obejmującego wyjazdy rowerowe, odkrywanie nowych tras i budowanie społeczności wokół wspólnej pasji. Jednocześnie to normalnie działająca kawiarnia dla mieszkańców z okolicy — podkreśla Marczyński. EQP mieści się w starej kamienicy, ale wnętrze ma nowoczesny, ściany zdobią kolarskie pamiątki Tomka, w tym rower, na którym wygrał etap Vuelty.

Equipo Cycling Spot, Kazimierza Pułaskiego 22, Kraków

Bidon

W liczącym nieco ponad 100 tysięcy mieszkańców Tarnowie działa jedna z topowych kawiarni kolarskich w kraju — w ofercie kawa, rowery premium i odzież kolarska. Za Bidonem stoją pasjonaci: Miłosz Pagacz i Ewelina Kwiatkowska. Miejsce łączy trzy funkcje: serwis rowerowy, sklep z wyselekcjonowanymi markami oraz kawiarnia specialty z domowymi słodkościami. Tutejsze ustawki biją rekordy popularności – sprzyja temu lokalizacja na trasie między Krakowem a Rzeszowem, ale na wydarzenia potrafią tu przyjechać także kolarze z Warszawy czy Gdańska. – Kawa jest pretekstem. Ludzie wracają, by czuć się częścią społeczności, która się tu tworzy. Czas poświęcony klientowi i budowanie relacji są dla nas najważniejsze – mówi Miłosz Pagacz. Wyjątkowo gościnna atmosfera, charakterystyczny design miejsca oraz akcje charytatywne czynią to miejsca obowiązkowym przystankiem w drodze na południe Polski. 

Bidon, Nowy Świat 55, Tarnów

Publiczna

Co powstanie z połączenia salonu fryzjerskiego, kawiarni speciality i pizzerii neapolitańskiej? Kawiarnia kolarska! Michał Brejdak, współwłaściciel Publicznej, ma wiele zajawek, a jedną z nich jest kolarstwo. Dwa lata temu zaczął organizować ustawki dla kumpli, które szybko urosły do rangi wydarzeń integrujących kolarską społeczność Gdańska. – Nasza lokalizacja sprzyja wyjazdom, zarówno na Żuławy, jak i na Kaszuby. W trójmiejskim środowisku jesteśmy kojarzeni jako miejsce, do którego można wpaść z rowerem na dobrą kawę i pizzę — mówi Michał. Publiczną wyróżnia surowy, street-artowy klimat oraz przestronne podwórko na terenie historycznej Królewskiej Fabryki Karabinów. Poza ustawkami odbywają się tu prezentacje rowerów, degustacje win, targi vintage i poranne sety DJ-skie.

Publiczna, Łąkowa 35/38, Gdańsk

Raban bistro & bike bar

Powstał z inicjatywy Kingi Nowakowskiej i Piotra Nowaczyka. Piotr pochodzi ze środowiska niezależnych kurierów rowerowych i bike polo, pracował też w warsztacie, dlatego dziś w Rabanie każdy może samodzielnie naprawić rower lub zlecić serwis. Kawiarnia pracuje w dwóch odsłonach: w ciągu dnia serwuje śniadania, słodkie wypieki, kawę speciality, a wieczorem zmienia się w pub z autorskimi bułami, daniami z woka, zupami oraz piwem. Raban przyciąga środowisko rowerowe i street-artowe. Wpadają tu nie tylko na organizowane wyścigi  alleycat, ale też na wieczorne DJ-sety, prelekcje podróżników rowerowych czy gravelową wigilię. — Wyróżnia nas podejście do ludzi i swobodna atmosfera. Każdego gościa traktujemy jak naszego znajomego, dzięki czemu czujesz się u nas dobrze, nawet przy pierwszej wizycie — mówi Piotr. Nietypowe wnętrze odzwierciedla pasje właścicieli: mural tatuażystki i kurierki rowerowej, kadrowe i klubowe rowery z lat 80. i 90. Must-see!

Raban, Feliksa Nowowiejskiego 12, Poznań

Peleton BB

To młody lokal, za którym stoi Michał Brauliński — były zawodnik, obecnie trener oraz założyciel studia Power of Science Performance Lab. Pomysł na kawiarnię dojrzewał latami, inspiracją były kolarskie miejscówki z okolic Calpe. Położony w parku, na przecięciu popularnych tras szosowych i MTB, Peleton stał się ważnym punktem na kolarskiej mapie regionu. Choć estetyką nawiązuje do kolarstwa szosowego — koszulki dawnych ekip, akcenty Tour de France i Giro — kawiarnia pozostaje otwarta na różne dyscypliny i formy aktywności. – To jedyne takie miejsce na Podbeskidziu. Można wypić dobrą kawę, zjeść domowe ciasto, obejrzeć wyścig, zadbać o rower i wybrać kolarskie ubrania w jednej przestrzeni — mówi Michał. W menu kanapki, sałatki, smoothie, soki oraz wypieki, w tym bez cukru i w wersjach keto. Oprócz kolarskich ustawek, regularnie odbywają się tu także testy sprzętu, spotkania biegowe i wydarzenia muzyczne.

Peleton BB, Generała Stanisława Maczka 6, Bielsko-Biała

BikejCafe

To miejsce zakorzenione w sporcie, choć jego wnętrze nie epatuje kolarskimi symbolami. Mieści się w drewnianym, góralskim domu, który sam w sobie jest mocnym „elementem wystroju”. Kilka starych plakatów, zabytkowe narty i dwie klasyczne „Ukrainy” tworzą subtelne tło – latem życie kawiarni toczy się na zewnątrz. Gdy okazało się, że lokalizacja na przełęczy Salmopolskiej przyciąga głównie szosowców i gravelowców, BikejCafe stała się miejscem dla nich. Odbywają się tu regularne ustawki grupy Blonde.cc, wyzwania „Kręć pod gorę z Bikejem” czy pit stopy większych wydarzeń kolarskich. – Na szczycie Białego Krzyża łączymy sportowe emocje z domową gościnnością, serwując coś więcej niż tylko kawę. To serce i autentyczność sprawiają, że każdy rowerzysta czuje się u nas jak u siebie – mówi Grzegorz Kamiński, który prowadzi Bikeja wspólnie z partnerką, Kamilą. Słodkości powstają w pracowni cukierniczej Kamili, a banoffee jest znakiem rozpoznawczym kawiarni. Tak oryginalnej kawiarni kolarskiej jeszcze nie widzieliście.

BikejCafe, Wiślańska 1a, Szczyrk 

Velo Caffe

To bardziej beach bar nad rzeką niż klasyczna kawiarnia. Miejsce powstało z inicjatywy Tomasza Kubika, Marcina Motyki, Michała Wąsali – ludzi zakorzenionych w kulturze MTB, enduro i downhillu, którzy od lat budują scenę rowerową, organizują zawody, festiwale i projekty filmowe. Położenie VeloCaffe jest idealne pod rower: podnóże gór, dolina Raby, dookoła lasy i kilkadziesiąt singletracków enduro mtb w zasięgu. To jeden z najlepiej ocenianych rejonów rowerowych w Polsce, a infrastruktura wciąż się rozwija. Obok kawiarni działa park dirt mtb, są szkolenia, a już wkrótce przebiegać będzie trasa VeloRaba. 
W VC rowerzyści znajdą dokładnie to, czego potrzebują: wiedzę o trasach, narzędzia, stojaki i przestrzeń do regeneracji. – To lokal prowadzony przez rowerzystów dla rowerzystów – mówi Tomasz Kubik. W menu m.in. słynne w okolicy gofry, sandwicze, burgery, do tego selekcja piw i oczywiście kawa. 

Velo Caffe, Parkowa 6a, Myślenice

Elo Velo Cafe

Elo Velo, położone nad jeziorem przy trasie Green Velo, prowadzą Adrian Kuś i jego żona Renata. Pomysł na lokal zrodził się podczas podróży Adriana do Calpe i na Teneryfę, które posłużyły za inspirację do stworzenia kawiarni kolarskiej. Uzupełnił ją o część restauracyjną z pizzą i makaronami, a także serwis rowerowy i sklep kolarski. — Staramy się przenosić naszych gości czy to smakami czy wspólnym pokonywaniem tras kolarskich wprost do klimatycznej Italii. Myślę, że Rzeszowianie wracają do nas po rodzinną, prawdziwie włoską atmosferę — zachęca Adrian. Dwie sale łączą typowo kolarski vibe z klasycznym restauracyjnym wnętrzem, z tym wyjątkiem, że nad głowami gości wiszą rowery warte 50 tys zł. Elo Velo organizuje wieczorki kolarskie, startują tu kobiece ustawki Queen of the Roads, gravelowe eskapady czy coffee ride’y do okolicznych miast. Innym atutem miejsca jest olbrzymi taras z widokiem na wodę.

Elo Velo Cafe, Kwiatkowskiego 44d, Rzeszów

Kolarska.cc

Powstała z inicjatywy trzech kolegów, od lat związanych z kolarstwem i wyścigami. Lokal działa jako pełnoprawna kawiarnia, sklep rowerowy i serwis, w którym można złożyć wymarzony rower od podstaw. W menu kawa speciality na ekspresie Rocketa, kawy przelewowe oraz ciastka i desery. Wnętrze zdobią rowery i zdjęcia ludzi związanych z kawiarnią, a atmosfera lokalu jest przyjazna i bezpretensjonalna. Kolarska.cc stawia na budowanie społeczności — to punkt startowy i meta coffee ride’ów oraz wyjazdów rowerowych zarówno szosowych jak i gravelowych. – Chcemy pokazać ludziom kolarstwo i zachęcać do spędzania czasu na rowerze, a przy okazji tworzyć miejsce pełne pasji, w którym każdy poczuje się komfortowo, niezależnie od poziomu zaawansowania – mówi Sebastian Lis, właściciel. Kawiarnia organizuje też wyjazdy do Hiszpanii, warsztaty treningowe czy prezentacje podróżników ultra.

Kolarska.cc, Wspólna 1, Łódź

Serwis Cafe&Pub 

Serwis Cafe Pub powstał z pomysłu Marka Żydka, który po odejściu z korporacji postanowił połączyć pasję do rowerów z kawą. Wraz z przyjacielem serwisowali w garażu rowery, aż w końcu padło hasło by rowerową zajawkę przekłuć w biznes. Tak powstał Serwis — miejsce z pizzą neapolitańską, brunchami, kawą speciality i kraftowym piwem, w którym goszczą ustawki zarówno gravelowe jak i szosowe. Ponadto lokal organizuje wypady weekendowe, spotkania tematyczne czy prelekcje o rowerowych podróżach po świecie. Z ciekawostek, w nowym menu wszystkie pozycje będą miały policzone makro, by ułatwić życie po treningu. — Wszystkie osoby pracujące w kawiarni jeżdżą na rowerach, więc znamy potrzeby kolarzy — mówi Marek. Wnętrze Serwisu zdobią rowery, zdjęcia społeczności i mural z rowerzystami przy stole. Lokalizacja w cichszej części centrum Katowic sprawia, że to świetny punkt startu dla gravelowców, którzy w kilka minut trafiają do lasów i tras poza miastem.

Serwis Cafe&Pub, Tadeusza Kościuszki 5, Katowice 

45 kilometr

45 kilometrów na południe od Warszawy, za Górą Kalwarią znajduje się agroturystyka, której częścią stała się kawiarnia kolarska. Założyli ją Zbyszek i Ewa, mieszkający tu od dekady. Pomysł zakiełkował przez przypadek, gdy pod ich bramą zepsuł się rower przyjaciela – potraktowali to jako znak i zdecydowali o otwarciu kawiarni. W środku pandemii, bez marketingu, po prostu uchylili drzwi i czekali, aż ktoś przyjedzie. 45 Kilometr działa w weekendy i przyciąga głównie rowerzystów. Gdy pojawił się tu kolarz Michał Kwiatkowski, mistrz świata z 2014, właściciele na początku go nie rozpoznali. – Traktujemy wszystkich tak samo, z niewymuszoną gościnnością, tak żeby każdy czuł się swobodnie. Ludzie chcą usiąść na trawie i zjeść ciasto lub pizzę – mówi Zbyszek Ogrzewalski. Wnętrze i ogród w duchu zero waste: bar ze starego magla, odzyskane meble, dwa stare rowery zawieszone na bramie. Siedząc na leżaku pod drzewem można zapomnieć o watach i jednostkach treningowych.

45 Kilometr, Coniew 35, Góra Kalwaria

Port Kawiarnia

Nad Jeziorem Zegrzyńskim działa kawiarnia, którą otworzył zawodowy kolarz, sprinter Stanisław Aniołkowski. Lokal prowadzony jest w formule rodzinnej – siostra Staśka pełni rolę menadżerki, a rodzice trzymają nad lokalem pieczę podczas nieobecności mistrza. Stanisław wspiera też powstającą wokół jeziora trasę rowerową i angażuje się w lokalne inicjatywy gminy Nieporęt. W Porcie do dyspozycji kolarzy są stojaki na rowery, maszyna samoobsługowa do drobnych napraw, woda do bidonów, a za barem żele energetyczne, rzemieślnicze lody, domowe ciasta, kanapki oraz kawa z lokalnej palarni. – Od samego początku postawiliśmy na to, co dla gości jest najważniejsze, czyli autentyczną, swobodną atmosferę i produkty najwyższej jakości. Ale do nas wpada się nie tylko na kawę. To miejsce, w którym można zwolnić, odpocząć blisko natury zachęca Aniołkowski. Kawiarnia działa od wiosny do jesieni, na ścianach wiszą pamiątki z wyścigów Staśka – koszulki mistrza Polski, numery startowe i zdjęcia z autografami.

Port Kawiarnia, Aleja Wojska Polskiego 3, Nieporęt

Roadbike Café 

W zabytkowej części Elektrowni Powiśle działa Roadbike Café, otwarta w zeszłym roku przez Macieja Kozłowskiego, który Roadbike jako markę serwisów rowerowych prowadzi już od 10 lat. Miejsce łączy kawiarnię, podstawowy serwis rowerowy i sklep z topowymi ubraniami kolarskimi. Od wiosny do jesieni odbywają się tu regularne ustawki — najczęściej nad Zegrze. W menu są kanapki, autorskie desery, lody, kawa, matcha i napoje alkoholowe, a także żele i energetyki. Latem w ogródku wiszą hamaki. Nasza społeczność skupia zarówno rowerzystów wyczynowych, jak i rekreacyjnych. Dzięki lokalizacji, Roadbike to nie tylko kawiarnia, ale lifestylowe miejsce dla tych, którzy kochają rower mówi Maciej Kozłowski. Wystrój lokalu tworzy klimat sport baru – pełno tu w pucharów, koszulek mistrzów, pamiątek z wyścigów.

Roadbike Café, Dobra 42, Warszawa

Zielna bar kawowy

To lokalna kawiarnia, mieszcząca się przy głównym trakcie pieszo-rowerowym, łączącym centrum Krakowa z Zakrzówkiem. Od początku budowana jako miejsce dla sąsiadów, którzy wpadają tu na dobrą kawę. Za pomysłem stoją Asia i Kuba Pieróg, a sama Zielna jest wypadkową ich zajawek – Kuba zaczął jeździć na szosie jeszcze w latach 90. Jednak kolarskie wątki pojawiają się we wnętrzach dyskretnie: czapeczki tworzone we współpracy z Raso, grafiki na ścianach czy ekspres Rocket. Z czasem pod kawiarnią zaczęły się ustawki. Najpierw w gronie znajomych, później regularnie – pod szyldem „Luźny Poniedziałek”. Tak powstał Podwawelski Klub Kawowy, funkcjonujący także na Stravie. – Kolarstwo naturalnie stało się częścią Zielnej, a kolarze podjeżdżają tu na szybką kawkę czy podładowanie kalorii — mówi Kuba. W kawiarni wszystko robią sami: ciasta, pierogi, proste śniadania i kanapki. Kawa specialty pochodzi wyłącznie z polskich palarni.

Zielna Bar Kawowy, Monte Cassino 18, Kraków

Dziarski Barista

Powstał, gdy Kuba Soja wraz z dwójką znajomych postawili wszystko na jedną kartę. Rzucili dotychczasowe prace i otworzyli kawiarnię. Od początku łączyli pasję do kawy ze sportem: kolarstwo szosowe i gravelowe szybko stało się ważnym wyróżnikiem lokalu. Coffee ride’y przyciągają po 70 osób, a kawiarnia pełni rolę punktu startu i mety zarówno dla doświadczonych kolarzy, jak i tych, którzy jeżdżą spokojniej. Dziarski organizował też wyścigi, brevety i współpracował z Rzeszowskim Festiwalem Rowerowym. Wnętrze w tym roku przeszło remont – jest ładnie zaprojektowaną kawiarnią bez akcentów kolarskich. Są jednak udogodnienia dla rowerzystów: ładowarka do e-bike’ów i do Di2, narzędzia i pompka. W ofercie krótkie menu śniadaniowe, kanapki i desery – serniki, tarty, słodkie wypieki. Specjalnością są kawy z polskich palarni, w tym z rzeszowskiego Momento.

Dziarski Barista, Jana Matejki 8a, Rzeszów

Więcej w tym temacie:

Czytaj więcej

Europejski Grill Terrace_main photo1

Taras z widokiem, dla którego warto zostać w Warszawie

To jedno z tych miejsc, które latem nabierają zupełnie nowego charakteru. Wystarczy kilka stopni więcej, zachodzące słońce i kieliszek dobrze schłodzonego koktajlu, by miejska przestrzeń zaczęła przypominać wakacyjny kurort. W samym sercu Warszawy powstał adres, który udowadnia, że po śródziemnomorską atmosferę nie trzeba wyjeżdżać na Lazurowe Wybrzeże.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Relacja z Art Evening EXLANTIX

Sztuka, design i nowoczesna mobilność. Relacja z Art Evening EXLANTIX

23 czerwca warszawski showroom EXLANTIX przy ulicy Żelaznej 24 na jeden wieczór zmienił się w przestrzeń, w której współczesna sztuka i nowoczesna motoryzacja stworzyły wspólną opowieść o designie, emocjach i estetyce.

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1E7A4544

Miejsca, które pozwalają odkryć kolejne oblicza włoskiego dolce vita

Podróż po Włoszech rzadko kończy się na jednej wizycie. To kraj, który potrafi zachwycić swoją różnorodnością – za każdym razem odkrywa przed odwiedzającymi zupełnie inne oblicze – raz zachwyca średniowiecznymi uliczkami i starożytnymi budowlami, innym razem zaprasza na wulkaniczne wyspy, a gdzie indziej pozwala odnaleźć spokój na niemal pustych plażach. Ale jedno jest niezmienne – niezwykła kuchnia, która w każdym regionie karmi nas nieco inaczej, ale z włoskim akcentem.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Zdjęcie Dom Janton 7

Dlaczego warto skręcić z głównej drogi do Domu Jantoń?

W samym sercu Polski, na Wysoczyźnie Łaskiej, znajduje się miejsce, które łączy historię, krajobraz i wieloletnią pasję do uprawy winorośli. Dom Jantoń, położony w Wymysłowie Francuskim, otacza siedmiohektarowa winnica wpisana w charakterystykę regionu i jego wyjątkowe warunki przyrodnicze.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Nowy Shark PowerDetect Speed Luxe

Dlaczego wygląd sprzętu AGD zaczyna mieć znaczenie?

Jeszcze do niedawna odkurzacz był urządzeniem, które po skończonym sprzątaniu jak najszybciej znikało w szafie lub schowku. Dziś coraz częściej zostaje na widoku. W nowoczesnych mieszkaniach sprzęty AGD przestały pełnić wyłącznie praktyczną funkcję, a stały się integralną częścią wystroju wnętrza.

GettyImages-533609927

Coolcation i nie tylko. Jak Polacy planują wakacje 2026?

Google przeanalizowało wakacyjne wyszukiwania Polaków, a wyniki pokazują wyraźną zmianę w planowaniu wakacyjnych urlopów. Od najpopularniejszych kierunków po zupełnie nowe trendy, zobacz co tego lata  cieszy się największym zainteresowaniem.

ARTYKUŁ PARTNERSKI METESOVA_GQ1665

Letni wieczór z Bvlgari. Zaprosiliśmy gości na Taras Glorietta

Warszawa ma kilka miejsc, które latem nabierają wyjątkowego klimatu. Jednym z nich jest Taras Glorietta w Hotelu Bristol. To właśnie tam razem z Bvlgari zaprosiliśmy gości na kameralne spotkanie, podczas którego główną rolę odegrały włoski styl, ponadczasowe wzornictwo i rozmowy prowadzone z panoramą miasta w tle.

Zapowiedzi komiksów na drugą połowę 2026 roku

Najciekawsze komiksy drugiego półrocza 2026

Za nami nafaszerowane ciekawymi komiksowymi pozycjami pół roku. Przyjrzyjmy się temu, co nas czeka w nadchodzących miesiącach.