STATUS QUO: Ultimatum i ceny paliw. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
PARTNERZY SERWISU
Społeczeństwo
STATUS QUO: Ultimatum i ceny paliw. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Cieśnina Ormuz nadal zamknięta, a cena diesla w Polsce pobiła rekord z 2022 roku.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images
Nawrocki tydzień zaczyna w Budapeszcie, kończy w Dallas, a do Polski z Kanady wraca prawie prezydent. Na Status Quo mijającego tygodnia zaprasza Oliwier Starczewski.
Poniedziałek
Przyjaźń z emocjami
Kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech prezydent Polski poleciał do Budapesztu. W tle rosyjskiej inwazji na Ukrainę i polskiego lobbingu na rzecz zaostrzenia sankcji wobec Rosji, spotkał się z Viktorem Orbánem – premierem, dla którego kontrakty energetyczne z agresorem są ważniejsze niż sojusznicza solidarność. Opisuję oczywiście rok 2014, kiedy z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej nad Dunaj poleciał prezydent Bronisław Komorowski.
O tym jednak wszyscy zdążyliśmy już zapomnieć. Tegoroczne obchody wzbudziły emocje nieporównywalne z żadną poprzednią edycją. Politycy koalicji rządzącej wizytę Nawrockiego u Orbána uznali za skandal ze względu na przyjaźń węgierskiego premiera z rosyjskim agresorem. Z drugiej strony Dzień Przyjaźni ustanowił w 2007 roku Lech Kaczyński i od tamtej pory każdy kolejny prezydent spotykał się ze swoim węgierskim odpowiednikiem, często dokładając do programu wizytę u premiera.
Na wspólnej konferencji Nawrocki mówił, że narody łączy wiele, choć nie brakuje też różnic. Gdy szukał wspólnego mianownika, znalazł go w eurosceptycyzmie - odrzucaniu unijnego narzucania, brukselskiej nadregulacji i polityk, których nikt podobno nie zamawiał. To właśnie tu, w niechęci do Brukseli, Warszawa i Budapeszt odnajdują według Prezydenta wspólny język. Jednocześnie zaznaczył to, co różni nasze państwa: dla Polski Putin jest zbrodniarzem, a Rosja egzystencjalnym zagrożeniem. Orbána nie pochwalił, nie poparł w wyborach. O węgierskiej polityce wewnętrznej nie powiedział nic. Tego samego dnia w Budapeszcie odbywało się Wielkie Zgromadzenie Patriotów dla Europy z Marine Le Pen i Salvinim na scenie. Nawrocki nie pojawił się na sali.
Z całego wyjazdu Prezydenta na Węgry zapamiętamy jednak nerwową reakcję Nawrockiego na pytanie dziennikarza o relacje Orbana z Putinem. ,,Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi Prezydent Polski.” powiedział Prezydent Polski machając palcem.
Wtorek
SAFE PSL
Do Sejmu trafił projekt PSL będący odpowiedzią na prezydencki SAFE 0%. Na papierze to poprawiona wersja pomysłu Nawrockiego i Glapińskiego - pieniądze z zysków NBP na obronność. W praktyce różnica jest w szczegółach. Prezydent chciał funduszu z realnym nadzorem swojego ośrodka. PSL wyjęło prezydenta z równania - decyzje mają należeć do ministra obrony i rządu. Rola głowy państwa sprowadza się do miejsca w organie doradczym.
Rozszerzono też definicję bezpieczeństwa. Projekt prezydenta skupiał się na sprzęcie wojskowym. PSL dorzuca policję, straż graniczną, cyberbezpieczeństwo i infrastrukturę dualną. Czyli dokładnie to, co najprawdopodobniej straciło źródło finansowania po wecie Nawrockiego w sprawie europejskiego SAFE.
Mechanizm finansowania w projekcie PSL jest prosty: 90% rocznego zysku NBP przez dekadę ma automatycznie trafiać do nowego Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, by spłacać obligacje emitowane na zbrojenia. Jeśli jednak NBP nie wypracuje zysku, o którym wspomina prezes Glapiński, finansowanie całego programu o wartości 184 mld zł będzie musiało opierać się wyłącznie na zadłużeniu pozabudżetowym, co znacząco podniesie koszty obsługi długu publicznego.
Polska przeznacza w tym roku na obronność około 201 miliardów złotych - blisko pięć procent PKB. Europejski SAFE miał tę kwotę zwiększyć. Projekt PSL dokłada kolejną warstwę funduszy. Koalicja przez ostatnie tygodnie wspólnie krytykowała prezydencki pomysł jako całość. Teraz jej własny koalicjant mówi: wykonanie było złe, pomysł zostawiamy.
Środa
X-men
Specyficzny akcent, charakterystyczne okulary, żona z egzotycznego kraju i przede wszystkim czarna teczka - a w środku wszystkie prawdy świata. Stanisław Tymiński, kandydat na prezydenta z 1990 roku, który wyeliminował w pierwszej turze Mazowieckiego i Cimoszewicza, wraca do polskiej polityki.
Na Kanale Zero Krzysztof Stanowski przeprowadził z nim wywiad, z którego zapamiętamy kilka cytatów: „Rosja ma szczęście, że ma takiego lidera jak Putin", „Mam dla niego szacunek", „Cenię bardziej Putina niż Łukaszenkę, ale oboje są fajnymi gośćmi". W środę Grzegorz Braun z dumą zaprezentował Stana na konferencji prasowej. Następnego dnia poszli razem na mecz. Tymiński pasuje do Konfederacji Korony Polskiej jak ulał - twierdzi bowiem również, że Żydzi stoją za wszelkim złem tego świata, włącznie z Katyniem.
Skąd ten polityczny sukces sprzed 35 lat? Sam zainteresowany tłumaczy go zdolnościami telepatycznymi, które nabył podczas przyjmowania ayahuaski w amazońskiej dżungli. Teraz zamierza wykorzystać je w wyborach parlamentarnych 2027 roku. Wiemy już dlaczego partię, którą założył po pamiętnych wyborach prezydenckich, nazwał X.
To jest prawdziwy X-mem.
Czwartek
Odliczanie
Trump ogłosił na Truth Social, że wstrzymuje planowane uderzenia w irańską infrastrukturę energetyczną. Nowy termin: 6 kwietnia, godzina 20:00 czasu wschodniego. To już drugie przedłużenie ultimatum w ciągu jednego tygodnia.
Oficjalny powód to prośba strony irańskiej. Wall Street Journal donosi, że Iran o żadną przerwę nie prosił.
Od początku marca Iran blokuje Cieśninę Ormuz - szlak, przez który przepływa jedna piąta światowej ropy. Maersk i Hapag-Lloyd wstrzymały rejsy. Arabia Saudyjska, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty ograniczyły wydobycie, bo nie mają jak wysyłać surowca. Wall Street zanotowała największe spadki od początku konfliktu. W tle trwają rozmowy nad amerykańskim 15-punktowym planem pokojowym - demontaż programu nuklearnego, wolna żegluga, koniec finansowania Hezbollahu. W zamian: zniesienie sankcji.
Trump publicznie chwali irańskich negocjatorów jako „bardzo sprytnych" i daje dyplomacji jeszcze kilka dni. Jeśli do 6 kwietnia Cieśnina nie zacznie się otwierać, grozi całkowitym zniszczeniem irańskiej sieci energetycznej.
Piątek
CPN
Gdy Trump ogłasza przedłużenie ultimatum dla Iranu tego samego dnia Donald Tusk informuje, że rząd szykuje przepisy obniżające ceny paliw. O 18:00 nadzwyczajne posiedzenie rządu. Wieczorem projekty trafiły do Marszałka. W piątek przeszły przez Sejm, następnie przez Senat. Prezydent podpisał je w samolocie. W niedzielę nowe ceny na stacjach.
Pakiet „Ceny Paliwa Niżej" opiera się na trzech filarach: obniżce VAT z 23% do 8%, redukcji akcyzy do unijnego minimum i dziennych cenach maksymalnych ogłaszanych przez ministra energii. Łączny efekt według analityków to około 1,20-1,30 złotego mniej na litrze. Koszt dla budżetu: 1,6 miliarda złotych miesięcznie. Rząd zamierza pokryć go podatkiem od nadmiarowych zysków spółek paliwowych.
Opozycja krytykuje rząd za zbyt późną reakcję. Jak to wyglądało w innych europejskich państwach? Węgry wprowadziły limity cenowe 10 marca, Portugalia uruchomiła mechanizm obniżek 13 marca, Hiszpania ogłosiła pakiet 20 marca. Polska reagowała ostrożniej i później, argumentując że magazyny były pełne i ryzyka niedoborów nie było. Gdy średnia cena diesela w kraju przekroczyła 8,69 złotego, bijąc rekord z 2022 roku, ta argumentacja przestała wystarczać.
Na tle Europy i tak jesteśmy w połowie stawki. Niemcy ograniczyli zmiany cen na stacjach do raz na dobę i sięgnęli po rezerwy strategiczne - ale podatków nie ruszyli. Francja powiedziała wprost: „nie ma więcej pieniędzy na subsydia". Zamiast ulg dla wszystkich, Paryż zaoferował rolnikom odroczenie składek i niskooprocentowane pożyczki paliwowe. Holandia i Dania nie zareagowały w ogóle - benzyna kosztuje tam ponad 2,26 euro za litr, a rządy tłumaczą, że dopłaty do paliw kopalnych stoją w sprzeczności z celami klimatycznymi.
Polska cięcia zrobiła szybciej niż Berlin i Paryż, wolniej niż Budapeszt i Lizbona.
Sobota
No Kings i konferencja prawicy
CPAC - Conservative Political Action Conference - to najważniejsza coroczna konferencja amerykańskiej prawicy. Zaczęło się w 1974 roku od małego zjazdu aktywistów w kryzysie po Watergate. Gwiazdą pierwszej edycji był Ronald Reagan. Dziś CPAC to kilkutysięczny wiec, barometr nastrojów republikańskiej bazy i platforma, która potrafi namaścić przyszłych prezydentów. Od 2016 roku jest niemal całkowicie platformą ruchu MAGA. Ma już swoje edycje międzynarodowe - w Budapeszcie, Tokio, Seulu. W tym roku gospodarzem był Dallas.
Karol Nawrocki wystąpił jako jeden z głównych prelegentów. Mówił o wspólnej historii Polski i Stanów Zjednoczonych - Pułaski, Kościuszko, Irak, Afganistan. O tym, że Rosja nie broni konserwatyzmu, tylko reprezentuje korupcję i przemoc. O zagrożeniu cywilizacji zachodniej od wewnątrz, przez elity marginalizujące wiarę i tradycję. Prezydent stwierdził, że „Prezydent Trump walczy o lepsze życie dla Amerykanów".
Tego samego dnia, w ponad trzech tysiącach miejscowości w całych Stanach Zjednoczonych, około ośmiu milionów ludzi wyszło na ulice pod hasłem No Kings. Sprzeciw wobec deportacji, wojny z Iranem, korupcji i stosunku Trumpa do Putina. Główna demonstracja odbyła się w Minneapolis - miejscu, gdzie podczas wcześniejszej operacji służb imigracyjnych zginęło dwoje protestujących. Na scenie przed stanowym parlamentem Bernie Sanders, Bruce Springsteen i gubernator Tim Walz, który nazwał Trumpa „pomarańczowym klaunem". Biały Dom skomentował całość krótko: jedynych, których te „sesje terapeutyczne" interesują, to dziennikarze.
Więcej w tym temacie:
- STATUS QUO: Dwie minuty nienawiści. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
- Moda na ciało. Jak władza i pieniądze kreują kanony atrakcyjności
- STATUS QUO: Kto głośniej krzyknie. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
- STATUS QUO: 39 sekund i 39 wet. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
- Siedem miejsc, 640 km zasięgu i Sonos na pokładzie. Oto nowa Škoda Peaq
- STATUS QUO: Muł i upał. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Publicysta i dziennikarz młodego pokolenia, związany z GQ Poland. W swoich mediach społecznościowych komentuje politykę z perspektywy generacji, która odziedziczy skutki dzisiejszych decyzji. Autor podcastu Między Pokoleniami – rozmów, w których doświadczenie i wpływ spotykają się z pytaniami o przyszłość. Wierzy, że perspektywa młodych ludzi w debacie publicznej jest niezbędna.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Społeczeństwo
STATUS QUO: Dwie minuty nienawiści. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Tydzień zaczął się od ataku na dzieci w autobusie w Bielsku-Białej, a skończył na wiadomości, że Ukraina i Polska może jednak dadzą radę się dogadać Po drodze obserwowaliśmy kolejne oznaki kryzysu w PiS, które może rozpadać się na naszych oczach, i prezydenta, oraz prezydenta, który zawetował ustawę, mimo że sam obiecywał jej podpisanie w kampanii wyborczej.
Społeczeństwo
Moda na ciało. Jak władza i pieniądze kreują kanony atrakcyjności
Zaglądają właściwie do każdej dziedziny naszego życia codziennego. Od tysiącleci kształtują nasze gusta. Od dekad bezpośrednio wpływają na to, co króluje na wybiegach, okładkach magazynów, a także w mediach społecznościowych. W jaki sposób polityka i gospodarka dyktują to, co jest „hot”? I dlaczego trendom ulegają nie tylko kobiety?
Społeczeństwo
Miasta przez (anty)lokalną soczewkę. Czy polscy turyści wciąż idealizują zagranicę?
Lato sprzyja zakochiwaniu się miejscach, których nie trzeba codziennie doświadczać. Czy wciąż ulegamy urokowi zagranicznych adresów, widzianych przez filtr wakacyjnej beztroski? A może coraz częściej dostrzegamy, że gdzie indziej trawa nie zawsze jest bardziej zielona niż u nas?
Społeczeństwo
STATUS QUO: Kto głośniej krzyknie. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Trump ingeruje w mundial. Trump ogłasza się celem zamachu. Trump znów bombarduje Iran. Trump zrywa handel z Hiszpanią. W tle - polska awantura pod pomnikiem, nowa rada przy prezydencie i pamięć o rocznicy zbrodni wołyńskiej.
Społeczeństwo
Męskość na lajkach. Jak algorytmy definiują współczesnych facetów?
Dlaczego media społecznościowe wzmacniają konkretny ideał mężczyzny? Dlaczego wielu w to wierzy i do tego dąży? Dlaczego to nie daje im szczęścia?
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Nowe życie zaczyna się za drzwiami domu. Holiday Dream by Zień x Esti&Esta
Jeszcze kilka lat temu ogród czy taras traktowaliśmy przede wszystkim jako dodatek do domu. Miejsce, z którego korzystało się głównie latem, przy okazji rodzinnego grilla lub słonecznego weekendu. Ot miły dodatek do domu lub mieszkania. Dziś coraz częściej pełnią znacznie ważniejszą rolę. Stają się przestrzeniami codzienności - miejscami porannej kawy, spotkań z bliskimi, chwil odpoczynku po pracy czy momentów, które pozwalają na chwilę zwolnić tempo.
Społeczeństwo
Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?
To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B
Jak zmienia się miejska mobilność?