PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Społeczeństwo

Czym jest węgierskie zwycięstwo? Nadzieja i koniec systemu

Węgrzy zagłosowali przeciwko systemowi, który wydawał się nie do ruszenia. Teraz okaże się, czy da się go rozmontować od środka. Przeżyjmy tę historię.

Udostępnij

Czym jest węgierskie zwycięstwo? Nadzieja i koniec systemu

Péter Magyar wygrywa wybory Autor zdjęcia: Getty Images

Oliwier Starczewski
13.04.2026

Przy Dunaju powstała nowa rzeka. Zamiast wody – ogień pochodni. Po zachodzie słońca z każdą minutą robi się coraz głośniejsza. Dziesiątki tysięcy zapartych wdechów przeradzają się w śpiew. Śpiew – w krzyk radości. Każdy wie, co się stało. Potężny prąd zabrał mętną wodę.

W 2024 roku wybucha skandal na skalę kraju. Prezydent Katalin Novák ułaskawiła wicedyrektora domu dziecka skazanego za tuszowanie pedofilii. Węgrzy są wściekli. Orbán, by ratować sytuację, odwołuje prezydent i minister sprawiedliwości Judit Vargę. Skandal komentuje były członek Fideszu i były mąż tejże minister – Péter Magyar. Obnażając władzę, mówił głosem ludzi zmęczonych. Zmęczonych korupcją, nepotyzmem, złym stanem gospodarki. Komentarze byłego współpracownika Orbána zyskują oddźwięk ogólnokrajowy. Magyar przekuwa je w ruch. Przejmuje małą partię opozycyjną. Tisza to nazwa rzeki – Cisy. I skrót od „Partia Szacunku i Wolności".

Zaczyna się dwuletnia kampania wyborcza. Magyar objedzie swój kraj cztery razy. Odwiedzi miejsca, o których opozycja zdążyła zapomnieć – bastiony Fideszu, wsie i miasta „nie do zdobycia”. Finałowy wiec kampanii zorganizuje nie w Budapeszcie, ale w Debreczynie – mieście, gdzie od 1998 roku wygrywał Fidesz. Powie tam do tłumu: „Drodzy młodzi ludzie, kroczycie teraz główną ulicą historii. Zmieńmy razem system”. 
I tu zaczyna się ta część historii, która nie dotyczy już tylko Węgier.


Luka pokoleniowa

Czym jest węgierskie zwycięstwo? Nadzieja i koniec systemu

Wybory na Węgrzech Autor zdjęcia: Getty Images

W przedwyborczych sondażach ponad 75 proc. wyborców poniżej trzydziestki popierało Tiszę. Na Fidesz chciało głosować – 10 proc. Im młodsi wyborcy, tym mniejsze poparcie obecnej władzy. To nie polaryzacja polityczna. To przepaść pokoleniowa.

Orbán budował swój system przez 16 lat jako ojciec narodu – patron emerytów, obrońca tradycji, ktoś, komu zawdzięczasz ulgę podatkową i tani gaz. Problem w tym, że pokolenie, które dorastało w tym systemie, nie pamięta nic innego. Nie jest wdzięczne, ale zmęczone. 

Filmy obnażające interesy otoczenia Orbána miały na YouTubie miliony wyświetleń – i nie brakowało im materiału. To był system, w którym – jak donosili wojskowi – syn premiera wysyłał żołnierzy do Afryki, bo Bóg miał mu to objawić osobiście. Orbán przez lata dominował w mediach tradycyjnych – kupował je, przejmował, likwidował. Nie kupił TikToka. Nie przejął YouTube’a. Tam właśnie go dopadli.

Tę samą logikę widzieliśmy w zeszłym roku w Nepalu, gdzie pokolenie Z po próbie zablokowania TikToka wyszło na ulice, a potem poszło do urn i wybrało rapera na premiera. Widzieliśmy ją w Polsce w 2023 roku, gdy rekordowa frekwencja – napędzana w dużej mierze przez młodych – zmieniła rząd. W Debreczynie, jadąc tramwajem na wiec Magyara, dziennikarze zapytali młodego chłopaka: „Jedziesz na wiec Magyara?”. Odpowiedział: „Pewnie wszyscy tam jadą, a na pewno wszyscy młodzi”.


Niedzielna rewolucja

Z każdą minutą liczenia głosów rosła skala zwycięstwa opozycji. Tisza zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie – większość wystarczającą do zmiany konstytucji. Dwie godziny po zamknięciu lokali Orbán zadzwonił do Magyara z gratulacjami. Publicznie przyznał: „Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jednoznaczny”. Frekwencja była najwyższa w historii demokratycznych Węgier. Głos oddało 80% Węgrów. 

Orbán budował system od 2010 roku, zmieniając ordynację wyborczą pod siebie, dzieląc okręgi, utrudniając kontrolę. Wszystko to miało zapewnić, że nawet zwykła większość w parlamencie niekoniecznie musi oznaczać władzę. Skala okazała się jednak za duża. Z takim wynikiem Magyar może zrobić wszystko.


Co to oznacza dla Europy – i dla nas

Czym jest węgierskie zwycięstwo? Nadzieja i koniec systemu

Wybory na Węgrzech Autor zdjęcia: Getty Images

Przez 16 lat Orbán był dla Rosji najcenniejszym sojusznikiem w Unii Europejskiej. Blokował pomoc dla Ukrainy, wstrzymywał unijne fundusze, torpedował sankcje. Stosunek Orbána do Rosji najdobitniej pokazywały kolejne rozmowy telefoniczne ujawniane w trakcie kampanii wyborczej. Największym wygranym poza Węgrami jest Kijów. Największym przegranym – Moskwa.

Magyar zapowiedział odblokowanie funduszy unijnych dla Węgier, zamrożonych za rządów Orbána, oraz odrodzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Pierwszą zagraniczną wizytę odbędzie w Warszawie.

Ale jest jedno zdanie, które warto zapamiętać i które w entuzjazmie po niedzielnym wieczorze gdzieś umknęło. Magyar bywa nacjonalistyczny. Jest przeciwny imigracji i odmawia uzbrojenia Ukrainy. Szwedzka prasa już następnego dnia rano pisała: „Teraz Węgry i cała Europa zastanawiają się, kim tak naprawdę jest Magyar i czego chce”. Nieokreśloność to jego taktyka. Unikanie polaryzujących tematów pomogło Tiszy zyskać tak ogromne poparcie. Na pytanie, czy jest konserwatystą, czy liberałem, odpowiada, że konserwatywnym liberałem. Tiszę określa się jako centroprawicę.


Polska

Obserwując wczorajszy wieczór w Budapeszcie, ciężko było nie myśleć o październiku 2023 roku w Polsce. O tej frekwencji, która też wtedy łamała rekordy. O tych samych kolejkach przed lokalami. O tym samym poczuciu, że coś się kończy i coś zaczyna.

Jest jednak jedna różnica, o której warto pamiętać. W Polsce zmiana władzy nie rozwiązała sporów – przeniosła je na nowy poziom. Trybunał Konstytucyjny, media publiczne, sędziowie. Nowa władza operuje narzędziami poprzedniej, bo innych nie ma, a prezydent może zablokować każdą większą zmianę.

Magyar ma większość konstytucyjną. Daje mu to możliwość odwrócenia zmian wprowadzonych przez Fidesz w ciągu ostatnich 16 lat – w sądownictwie, instytucjach państwowych, edukacji i kulturze. Ma szansę zdemontować system, zanim system zdemontuje jego.
Choć premier Tusk mówi o Warszawie w Budapeszcie, to istotnie chciałby mieć Budapeszt w Warszawie. To na Węgrzech premier będzie miał rząd z jednej partii i większość do naprawy systemu. Prąd zabrał mętną wodę. Zobaczmy, co niesie.

Więcej w tym temacie:

Oliwier Starczewski

Publicysta i dziennikarz młodego pokolenia, związany z GQ Poland. W swoich mediach społecznościowych komentuje politykę z perspektywy generacji, która odziedziczy skutki dzisiejszych decyzji. Autor podcastu Między Pokoleniami – rozmów, w których doświadczenie i wpływ spotykają się z pytaniami o przyszłość. Wierzy, że perspektywa młodych ludzi w debacie publicznej jest niezbędna.

Czytaj więcej

GettyImages-2252015746

STATUS QUO: Dwie minuty nienawiści. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Tydzień zaczął się od ataku na dzieci w autobusie w Bielsku-Białej, a skończył na wiadomości, że Ukraina i Polska może jednak dadzą radę się dogadać Po drodze obserwowaliśmy kolejne oznaki kryzysu w PiS, które może rozpadać się na naszych oczach, i prezydenta, oraz prezydenta, który zawetował ustawę, mimo że sam obiecywał jej podpisanie w kampanii wyborczej.

Jak zmieniają się kanony piękna?

Moda na ciało. Jak władza i pieniądze kreują kanony atrakcyjności

Zaglądają właściwie do każdej dziedziny naszego życia codziennego. Od tysiącleci kształtują nasze gusta. Od dekad bezpośrednio wpływają na to, co króluje na wybiegach, okładkach magazynów, a także w mediach społecznościowych. W jaki sposób polityka i gospodarka dyktują to, co jest „hot”? I dlaczego trendom ulegają nie tylko kobiety?

Kraków czy Barcelona? Jak Polscy turyści postrzegają dziś podróże?

Miasta przez (anty)lokalną soczewkę. Czy polscy turyści wciąż idealizują zagranicę?

Lato sprzyja zakochiwaniu się miejscach, których nie trzeba codziennie doświadczać. Czy wciąż ulegamy urokowi zagranicznych adresów, widzianych przez filtr wakacyjnej beztroski? A może coraz częściej dostrzegamy, że gdzie indziej trawa nie zawsze jest bardziej zielona niż u nas?

GettyImages-2284881886

STATUS QUO: Kto głośniej krzyknie. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Trump ingeruje w mundial. Trump ogłasza się celem zamachu. Trump znów bombarduje Iran. Trump zrywa handel z Hiszpanią. W tle - polska awantura pod pomnikiem, nowa rada przy prezydencie i pamięć o rocznicy zbrodni wołyńskiej.

1920x1080_meskosc_na_lajkach

Męskość na lajkach. Jak algorytmy definiują współczesnych facetów?

Dlaczego media społecznościowe wzmacniają konkretny ideał mężczyzny? Dlaczego wielu w to wierzy i do tego dąży? Dlaczego to nie daje im szczęścia?

ARTYKUŁ PARTNERSKI grafika 1

Nowe życie zaczyna się za drzwiami domu. Holiday Dream by Zień x Esti&Esta

Jeszcze kilka lat temu ogród czy taras traktowaliśmy przede wszystkim jako dodatek do domu. Miejsce, z którego korzystało się głównie latem, przy okazji rodzinnego grilla lub słonecznego weekendu. Ot miły dodatek do domu lub mieszkania. Dziś coraz częściej pełnią znacznie ważniejszą rolę. Stają się przestrzeniami codzienności - miejscami porannej kawy, spotkań z bliskimi, chwil odpoczynku po pracy czy momentów, które pozwalają na chwilę zwolnić tempo.

1920x1080_marketing_sensoryczny (1)

Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?

To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?

ARTYKUŁ PARTNERSKI Projekt bez nazwy (91)

Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B

Jak zmienia się miejska mobilność?