PARTNERZY SERWISU
Muzyka
Polska lato 2026: muzyczna mapa roku
Blisko 300 wydarzeń z udziałem zagranicznych gwiazd, dziesiątki festiwali od Bieszczad po Trójmiasto. Sezon 2026 zapowiada się jako jeden z najbardziej intensywnych w historii polskiej sceny koncertowej. Oto kompletny przewodnik.
Udostępnij

The Weeknd podczas koncertu w Sao Paulo Autor zdjęcia: Getty Images
Blisko 300 wydarzeń muzycznych z udziałem zagranicznych wykonawców. Trzysta. Można niemal co drugi dzień chodzić na jakiś koncert i nadal nie zaliczyć wszystkiego. Polska już dawno przestała być muzyczną prowincją Europy – to obowiązkowy przystanek dla największych tras koncertowych świata, i widać to po tym, co czeka nas w kolejnych miesiącach.

Olivia Dean Autor zdjęcia: Getty Images
Majówka z przytupem
Sezon rozkręca się 29–30 maja na Służewcu w Warszawie odbywa się Orange Warsaw Festival. W tym roku, jak zwykle świetne nazwiska. Wystąpi m.in.: Olivia Dean, Dominic Fike, Lewis Capaldi, FKA Twigs, TV Girl, Pezet, Loyle Carner i Blood Orange – festiwal ma w tym roku zaskoczyć też strefami immersyjnymi, gdzie muzyka spotka się z wizualnym storytellingiem. Już czekam. Lubię od zawsze.
Czerwiec: rozpędzamy się
Śląsk spotyka hip-hop, czyli koncert absolutnie wyjątkowy. 20 czerwca w Arenie Katowice Miuosh wraz z Zespołem Pieśni i Tańca „Śląsk" zaprezentują „Pieśni Współczesne – Antologia". To finałowa odsłona projektu, który połączył nowoczesne brzmienia z tradycją Śląska i Beskidu Śląskiego. Miuosh, który w 2019 roku, jako pierwszy raper w Polsce, wyprzedał cały Stadion Śląski tym razem łączy hip-hop z folklorem śląskim i tradycją chóralną w sposób, który doprowadza do łez. Projekt doczekał się dwóch albumów i wyprzedanych tras po najlepszych salach koncertowych w kraju. Pisaliśmy o tym w GQ.
Czerwiec to także miesiąc, kiedy już w pełni ruszają wakacyjne festiwale. Pierwszym z nich jest Mystic Festival – cztery dni w Stoczni Gdańskiej (3–6 czerwca), pięć scen, ponad 90 zespołów i Megadeth w line-upie. Dla fanów ciężkich brzmień to coś w rodzaju pielgrzymki, tyle że z głośniejszą muzyką niż w Częstochowie. Jeśli metal to za dużo na początek, Tauron Nowa Muzyka (4–6 czerwca, Katowice) podaje elektronikę w najlepszym możliwym stylu – wokół budynku NOSPR i Spodka zagrają Modeselektor, Apparat, Blawan, BOKKA, Fisz Emade Soundsystem i Hania Rani.
Kto kocha wyjątkową sztukę, ten znajdzie ją na festiwalu Ephemera. Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 8–14 czerwca w Warszawie. Zobaczymy m.in. Arooj Aftab, Armand Hammer, Hanię Rani, a także Cabaret Voltaire – brytyjski zespół elektroniczny, którego twórcy – Chris Watson i Stephen „Mal” Mallinder postanowili zagrać wspólnie po raz pierwszy od dekad, aby świętować pięćdziesięciolecie grupy.
W zachodniej części Polski też się dzieje. Malta Festival w Poznaniu (21–28 czerwca) łączy muzykę z teatrem i sztuką współczesną – i tu wystąpi Benjamin Clementine, Beirut oraz The Blaze. Rok temu na festiwalu była Tilda Swinton, teraz szykuje się polska premiera “La Mort de la Mer”, czyli opery-performansu autorstwa CocoRosie. Kluczowy jest społeczny charakter festiwalu – nie ogranicza się on do scen zamkniętych, ale wychodzi na ulice, place i przestrzenie publiczne, przekształcając miasto w dynamiczną scenę artystyczną. Dla tych, co wolą słuchać muzyki nad morzem zaśpiewa Sting. 24 czerwca w Operze Leśnej. A Sting to zawsze muzyczna przyjemność.
Kto z kolei wybiera lato bez tłumów ten polubi festiwal ZEW się budzi (26–28 czerwca, Cisna). To bieszczadzka impreza z koncertami o świcie, przy wschodzie słońca, wśród gór i ognisk. Niemal obowiązkowy dla każdego, kto chce poczuć, że muzyka i natura mogą ze sobą rozmawiać. A w tym roku zagrają m.in. Fisz Emade Tworzywo, Closterkeller, Pidżama Porno, T.Love, KSU czy Sztywny Pal Azji. Podobny klimat czeka na LAS Festival (24-29 czerwca w Lubawce). Tu mamy święto elektroniki, na szczycie góry we wsi Paczyn, połączone w warsztatami artystycznymi, kursami rękodzielniczymi i zajęciami ruchowymi. Powiedzieć, że jest tam kolorowo to nic nie powiedzieć.
Lipiec: szczyt szaleństwa
Tu zaczyna się prawdziwy zawrót głowy. Open'er Festival (1–4 lipca, Gdynia) – największy biletowany festiwal w Polsce – znów zamienia lotnisko Kosakowo w tymczasową stolicę muzyki świata. W tym roku wyczekiwany zespół The Cure oraz Nick Cave & The Bad Seeds, Calvin Harris, Clipse, Halsey, Zara Larsson, Idles, Ethel Cain i Martin Garrix. Festiwal, który od lat jest przestrzenią nie tylko dla muzyki, ale też mody, sztuki i dyskusji o kulturze. Niezapomniane koncerty i wszystko wokół nich. Będzie też CLOUT Festival na Lotnisku Bemowo (10-11.07), gdzie wystąpi czołówka amerykańskiego i brytyjskiego rapu. Don Toliver, Wiz Khalifa, Ken Carson, Skepta, fakemink czy Molly Santana to niektóre z grubych nazwisk w line-upie. W Jarocinie (17–19 lipca) odbywa się z kolei festiwal – legenda, która wciąż się pisze, od punkowych początków po współczesną alternatywę. Przybędzie Lech Janerka i Voo Voo i to już wystarcza, by chcieć tam pojechać.
WROsound (17–18 lipca, Wrocław) łączy rap, jazz i elektronikę w miejskim stylu, w duchu less waste. W tym sezonie wystąpi m.in.: Dawid Tyszkowski Daria ze Śląska. Z kolei Łódź Summer Festival (24–26 lipca) będzie sceną dla Bastille, Natalie Imbruglii i Timbalanda na czele dla wszystkich, którzy chcą lata z indie-popowym soundtrackiem. Poza nimi: Bedoes 2115, Nocny Kochanek, Kwiatkowski, Ania Dąbrowska i inni.
Poza głównym nurtem czeka kilka prawdziwych perełek. Kazimiernikejszyn (15–19 lipca, Kazimierz Dolny) to festiwal pośród kamieniołomów, gdzie Grzegorz Turnau spotyka się z Paktofoniką – tu muzyka miesza się ze spacerami, słońcem i nieśpiesznym rytmem dnia. Na koncertach w kamieniołomach usłyszymy m.in. Kasię Sienkiewicz, Natalię Przybysz, Igo, Kaśkę Sochacką, Kacperczyków i wspomnianych: Grzegorza Turnaua i Paktofonikę.
Jest też taki festiwal, na którym lokalizacja robi połowę roboty – to Defender Salt Wave. Po raz siódmy festiwal zaprasza do wakacyjnej Jastarni na Półwyspie Helskim, 31 lipca i 1 sierpnia. Będą dwie sceny i kilkanaście koncertów przez dwa dni. W tym roku pojawią się Crystal Fighters, Salvatore Ganacci, Sokół, Jan-Rapowanie i Vito Bambino. Jednym słowem: indierockowa energia z pięknym widokiem w tle.
Ale lipiec to nie tylko festiwale, ale także pojedyncze koncerty, na które warto polować. Ja poluję na Bad Bunny, który wystąpi w Warszawie 14 lipca, na PGE Narodowym. Po jego występie na Super Bowl pokochałam jego i całe Portoryko. W lipcu, tym razem na północy kraju, zagra Lenny Kravitz. 16 lipca usłyszymy jego zmysłowe piosenki w Gdańsku (Ergo Arena). Z kolei 18–19 lipca Warszawa przeżyje dwa wieczory z System of a Down. Dwa wieczory – na wszelki wypadek. Także w lipcu trzy koncerty w Polsce zagra kultowy nowofalowy brytyjski zespół New Model Army (6 lipca Białystok, 7 lipca Warszawa, 8 lipca Wrocław). Totalnie jest w czym wybierać!
Sierpień: finisz sezonu z hukiem
The Weeknd przylatuje na PGE Narodowy 4–5 sierpnia – bilety sprzedały się błyskawicznie i słusznie, bo jego trasa "After Hours Til Dawn" to podobno jeden z najbardziej spektakularnych występów ostatnich lat.
Pol'and'Rock Festival (30 lipca – 1 sierpnia, Czaplinek) to zawsze muzyczne święto na wolnym powietrzu. Tym razem z zespołami: Godsmack, Dżem, Myslovitz i Happysad. Kilkaset tysięcy ludzi, darmowy wstęp, Jurek Owsiak przy mikrofonie i charakterystyczna atmosfera wspólnoty, której żaden płatny festiwal nie jest w stanie kupić.
Dla miłośników alternatywy i muzyki niezależnej sierpień jest OFF Festival (7–9 sierpnia, Katowice, Dolina Trzech Stawów). A na scenie: Yung Lean i Bladee, Amyl and the Sniffers, Earl Sweatshirt, KiKiKi, Dom Zły i Clams Casino. Mocna polska impreza z muzyką alternatywną. Lubimy!
Jednocześnie z OFF, koło Warszawy, odbędzie się African Beats Festival (7–9 sierpnia, Kawęczyn k. Warszawy). To muzyczno-podróżnicza ekspedycja do Afryki bez konieczności kupowania lotu. W programie koncerty, sety DJ-skie i warsztaty taneczne i bębniarskie.
A kto woli jeziora, ten w połowie sierpnia jedzie do Olsztyna. 14-15-16 rusza tam na plaży nad jeziorem Ukiel Olsztyn Green Festival gdzie poza gwiazdami polskich scen muzycznych (Vito Bambino, Bartek Królik, Igo, Zalewski, Hela, Artur Rojek, Grzegorz Turnau, Kayah) wystąpi też Misia Furtak. Organizatorzy zapowiadają powrót zespołu Sistars.
Niemałym zaskoczeniem sezonu jest poznański BitterSweet Festival (13–15 sierpnia, Park Cytadela) – stosunkowo nowa impreza, która w ubiegłym roku gościła takie gwiazdy jak Post Malone, a w tym roku zaprasza Gorillaz, Twenty One Pilots, Robbiego Williamsa i Ritę Orę. A to nie koniec, bo zagra także Tom Odell, Mrozu, Lorde i Major Lazera. Jak na nowy festiwal – imponujący rozmach. Trzeba jechać.

Robbie Williams Autor zdjęcia: Getty Images
Całe lato z Męskim Graniem
Jest jeden festiwal, który nie potrzebuje zagranicznych headlinerów, żeby rozgrzać tłum do czerwoności i który co roku udowadnia, że polska scena muzyczna ma się świetnie. Męskie Granie w 2026 roku odwiedzi sześć miast: Żywiec (26–27 czerwca), Poznań (10–11 lipca), Gdańsk (17–18 lipca), Wrocław (31 lipca – 1 sierpnia), Kraków (7–8 sierpnia) i Warszawę (21–22 sierpnia), gdzie odbędzie się wielki finał trasy.
W line-upie tegorocznej edycji znalazło się aż 60 unikalnych muzycznych projektów. Na scenie pojawią się Zalia, Igor Herbut i Vito Bambino. Poza nimi – Nosowska, Ralph Kaminski, Myslovitz, Coma, Zalewski, Kacperczyk, Igo, Spięty, Anna Maria Jopek, Edyta Bartosiewicz i wielu innych – każde miasto w nieco innej konfiguracji. Oczywiście, jak co roku, bilety zniknęły niemal natychmiast. Bo nic nie zastąpi tego specyficznego uczucia, kiedy kilkadziesiąt tysięcy ludzi śpiewa razem pod sceną coś, co zna każdy Polak – niezależnie od tego, ile ma lat i jakiego słucha na co dzień.
Festiwal, który przyjeżdża do nas: Erste Letnie Brzmienia
Nie każdy ma czas, pieniądze albo ochotę na wielodniowy wyjazd z namiotem i kaloszami. I właśnie dla tych, którym bliżej do koncertu w centrum miasta niż do pola namiotowego gdzieś pod lasem, istnieje Erste Letnie Brzmienia – festiwal, który sam przyjeżdża do słuchacza, zamiast wymagać, żeby słuchacz jechał do niego. W 2026 roku trasa rozpocznie się pod koniec lipca w Krakowie, w sierpniu odwiedzi Warszawę, Gdańsk i Wrocław, żeby zakończyć się w pierwszy weekend września w Poznaniu (24–25 lipca Kraków, 7–8 sierpnia Warszawa, 21–22 sierpnia Gdańsk, 28–29 sierpnia Wrocław i 4–5 września Poznań).
Line-up to przekrój przez to, co najlepszego dzieje się teraz na polskiej scenie. Wśród ogłoszonych artystów znaleźli się Kaśka Sochacka, Vito Bambino, Grzegorz Turnau z orkiestrą symfoniczną, Brodka grająca Grandę, Kacperczyk, Ralph Kaminski, Ewa Farna, Julia Wieniawa, Mrozu, Natalia Szroeder oraz festiwalowy projekt specjalny Babie Lato w składzie Natalia Grosiak, BELA i Kathia. Do tego po siedmiu latach przerwy od ostatniego albumu wraca elektroniczny zespół Xxanaxx – co dla fanów brzmi jak muzyczne zmartwychwstanie w samym środku lata.
Jesień i reszta roku
Wrzesień przynosi fajne i różnorodne koncerty. Będzie w Polsce A$AP Rocky (Łódź, 13 września) i Vanessa Paradis (Warszawa, 20 września). Fani alternatywnej, przepięknej muzyki pojada 30 września na koncert zespołu HAEVN. Zespół miał w tym roku trasę w Polsce z nową płytą (Terra Nova Tour) i zawsze rozgrzewa i kołysze tłumy. W październiku przyjeżdża do nas wielki klasyk czyli Deep Purple (8 października, Łódź) a w stolicy zaśpiewa Anastacia (13 października).
Przez cały nadchodzący sezon od muzyki po prostu nie da się uciec. Zresztą, po co to robić? Ona i tak nas dogoni. I to świetnie, bo na polskich scenach dzieje się coraz więcej ciekawych rzeczy. A my możemy wybierać, czy słuchamy ich z widokiem na morze, czy jeziora.
Więcej w tym temacie:
- Otsochodzi wraca z nowym albumem – są pierwsze single!
- Sentymentalny powrót do 2016 – Swae Lee urodzinową gwiazdą klubu Sen
- Lech Janerka kończy karierę w wielkim stylu
- Skepta to kluczowy raper świata mody – jak do tego doszło?
- Zara Larsson w Y2K, Nick Cave i klasyczny tailoring. Stylizacje gwiazd na Open'erze 2026
- Rusza Erste Letnie Brzmienia 2026. Kogo usłyszymy w aż pięciu polskich miastach?
Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Muzyka
Obywatelka K.L. powraca na scenę Męskiego Grania. Rozmowa z Kasią Lins
To jedyny festiwal, który podjął się promocji polskiej muzyki i sprawił, że jej słuchanie stało się modne. Męskie Granie pokazuje też transgresję miedzy płciami, pozwalając odkryć, że stereotypy rzadko odpowiadają rzeczywistości – mówi nam Kasia Lins.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Muzyka
Vinyl Corner w PRM to coś więcej niż miejsce z płytami
Niektóre miejsca odwiedza się po to, by konkretnie coś tylko kupić, ale są też takie, do których wraca się również dla atmosfery. PRM należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Warszawski Concept Store od początku powstał z myślą o ludziach, którzy traktują modę jako element stylu życia, a nie sezonowy trend. To właśnie w tym miejscu równie ważne jak perfekcyjnie skrojona koszula czy limitowane sneakersy są sztuka, design i muzyka. To ta ostatnia odgrywa w przestrzeni PRM wyjątkową rolę.
Muzyka
Otsochodzi wraca z nowym albumem – są pierwsze single!
Jeden z topowych rodzimych artystów zapowiedział płytę i opublikował dwa premierowe utwory z nadchodzącego materiału.
Muzyka
Leon Krześniak przez lata pisał hity dla innych. Dziś opowiada własną historię
Niektórzy muzycy od pierwszego dnia marzą o świetle reflektorów. Inni wolą zostać kilka kroków za sceną. Tam, gdzie rodzą się piosenki. Leon Krześniak przez lata należał do tej drugiej grupy. Dziś aranżuje Orkiestrę Męskie Granie i występuje z własnym materiałem.
Muzyka
Sentymentalny powrót do 2016 – Swae Lee urodzinową gwiazdą klubu Sen
Do Warszawy przyjedzie jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów współczesnego rapu.
Muzyka
Lech Janerka kończy karierę w wielkim stylu
Bas zrobiony z półki na kwiaty, zespół rockowy założony z żoną grającą na wiolonczeli, walka z tremą – kariera Lecha Janerki od początku wymykała się prostym rockandrollowym kliszom. Dziś 74-letni artysta żegna się ze sceną na startującym 16 lipca festiwalu w Jarocinie i wraca pamięcią do czasów zespołu Klaus Mitffoch, pierwszych występów na żywo, Jarocina i tego, co przez lata dawało mu muzyczną krzepę.
Muzyka
Czy nowy album Madonny był skazany na sukces?
Owszem, Instagram już roi się od prześmiewczych rolek, na których najbardziej oddani fani ogłaszają „Confessions II” arcydziełem po kilku sekundach odsłuchu. Trudniej zbyć jednak zgodny ton profesjonalnych recenzji. Nawet krytycy, którzy przez ostatnią dekadę z rosnącym sceptycyzmem przyglądali się kolejnym wcieleniom artystki, dostrzegli w tej płycie coś, czego od dawna u niej brakowało – spokój.
Muzyka
Smolik: „Najlepsze wspomnienia mam z grania na żywo
– Wolę dwudziestu ludzi w małym klubie, którzy naprawdę słuchają, niż tysiąc takich co gadają w trakcie grania – mówi nam Andrzej Smolik, którego pytamy o Męskie Granie, plany na przyszłość i siłę niezależności w muzyce.