PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Sto tysięcy serc: Nowy film Martyny Wojciechowskiej

Od 12 grudnia dzięki platformie HBO Max na całym świecie można obejrzeć przejmujący pełnometrażowy film dokumentalny Martyny Wojciechowskiej i Jowity Baranieckiej „Skradzione dzieci”.

Udostępnij

Sto tysięcy serc: Nowy film Martyny Wojciechowskiej

Autor zdjęcia: Mariusz Janiszewski

Grzegorz_Kapla_GQ_RAMKA
12.12.2025

Pamiętam radość, z jaką Martyna Wojciechowska powiedziała mi o tym, że zaczyna współpracę z HBO Max. I żal, że nie można o tym od razu wszystkim powiedzieć. Oraz tę jej niezachwianą pewność, że tej szansy nie zmarnuje, bo temat, o jakim opowie, porusza do głębi i jest czytelny dla wszystkich ludzi świata, niezależnie od tego, w jakiej kulturze wyrośli i na jakim skrawku świata mieszkają.

We wszystkim miała rację. To poruszający film. Są w nim rozpacz, nadzieja, poszukiwanie prawdy, smutek, poczucie klęski a w finale – dobro i radość.

Wszystko zaczyna się od opowieści Amy i Ano, gruzińskich nastolatek (kolorowe włosy, piercing, marzenia o tym, żeby tańczyć na scenie i grać w filmie), które zaczynają dostawać od przyjaciół z mediów społecznościowych wiadomości o tym, że widziano je gdzieś, gdzie nigdy nie były. Na instagramowych fotografiach dziewczyny wyglądają niemal identycznie. Kiedy jedna z nich zaczyna zdobywać popularność, tańcząc w gruzińskim „Mam talent!”, drugiej wydaje się, że na ekranie widzi samą siebie.

Dziewiętnaście lat przeżyły, nie wiedząc o swoim istnieniu. Nie wiedzą o sobie, ale mają dziwne przeczucie. W dzieciństwie wydaje im się, że obok jest zawsze jakaś inna dziewczynka. Imaginary friend? 

Wreszcie postanawiają się spotkać…

Film dokumentalny Martyny Wojciechowskiej i Jowity Baranieckiej „Skradzione dzieci”

Autor zdjęcia: Mariusz Janiszewski

Tymczasem Tamuna Museridze, bardzo popularna w Gruzji dziennikarka telewizyjna, ostatnio niekoniecznie będąca ulubienicą władz, porządkuje dokumenty po pogrzebie swojej matki i trafia na tajemniczy akt urodzenia. To jej własny dokument, ale nic się w nim nie zgadza. Ani data, ani miejsce. Rozpoczyna śledztwo, które zaprowadzi ją do odkrycia głęboko skrywanego sekretu dawnej Gruzji.

To handel noworodkami. Odkrywa, że w latach 1980–2005 mogło się to przytrafić nawet stu tysiącom ludzi.

Kilka dni po porodzie lekarze pokazywali matkom zwłoki, twierdząc, że to właśnie ich własne dzieci. Wszystkie matki widziały te same, specjalnie na tę okazję przetrzymywane w zamrażarkach dziecięce truchła. Szpitale biorące udział w tym procederze brały na siebie sprawy pogrzebu.

Od tej pory matkom zostawała rozpacz.

Film stawia trudne pytania o tożsamość, odpowiedzialność, o to, ile kosztuje dochodzenie prawdy. Stawia też bardzo nieoczywiste pytania. Na przykład o to, czy zawsze warto znać prawdę.

Jaki los spotkał Amy i Ano? Kim dzisiaj są i czy odnalazły swoich bliskich? Kim dziś jest Tamuna Museridze, kobieta, dzięki której odnalazło się już 1200 rodzin? Tego dowiecie się z filmu Martyny i Jowity. Teraz dzięki HBO Max ta historia rusza w świat. Kto wie, dokąd zawędruje?

Dziesięć lat temu film „Ludzie duchy” w którym Martyna Wojciechowska opowiedziała o losie dzieci albinosów z Tanzanii, zdobył kilka prestiżowych nagród, w tym Złotą Nimfę na Międzynarodowym Festiwalu Telewizyjnym w Monte Carlo i nagrodę za reżyserię na London International Filmmaker Festival.

„Skradzione dzieci” to kawał znakomitej roboty. Operatorzy pokazali Tbilisi i z najlepszej, nowoczesnej, światowej strony, a kiedy było trzeba – znaleźli plany w okropnych postsowieckich blokowiskach. Reporterki były z kamerą w kluczowych momentach tej opowieści. Mokły wraz z nimi w czasie protestów pod furtą szpitala i siedziały przy stole, kiedy odnalezionym rodzinom łzy mieszały się ze śmiechem. Zdjęcia bohaterów są robione z bardzo bliska. Niejednokrotnie z ukrytej kamery. Tamuna stoi przed obiektywem w najbardziej intymnych momentach życia. To stawia widza w roli najbliższego świadka.

Znakomitą robotę wykonali w niełatwych okolicznościach inżynierowie dźwięku.

Jeśli jesteście gotowi na prawdziwe, nieudawane, skrajne emocje, „Skradzione dzieci” was nie zawiodą.

Film „Skradzione dzieci” HBO Max

Autor zdjęcia: Mariusz Janiszewski

Więcej w tym temacie:

Grzegorz_Kapla_GQ_RAMKA

Pisarz i podróżnik, autor ośmiu powieści i kilku innych książek reporterskich oraz podróżniczych. Pół życia zmarnotrawił na włóczęgę po świecie, utrzymując się z pisania reportaży do kobiecych magazynów albo m.in. prowadzenia ludzi po górach. Był redaktorem magazynów „Malemen” i „Elle Man”. Obszary zainteresowania – podróże, lifestyle, ludzie, rock i heavy metal.

Ma dar słuchania ze zrozumieniem.

Był w stu kilkudziesięciu krajach i jest bywalcem praskiego klubu bokserskiego Fenix. W dniu premiery GQ Poland świętuje premierę swojej najnowszej książki „Włóczęga z Archipelagu. Filipiny”.

Czytaj więcej

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.

Co oglądać latem w SkyShowtime

Wakacje w SkyShowtime. Co oglądać latem? Oto najciekawsze premiery

Nowe premiery SkyShowtime na wakacje 2026. „Lioness” sezon 3, „Star Trek: Nieznane nowe światy”, „Song Sung Blue”, „Americana” i inne filmy oraz seriale, które warto obejrzeć latem.

„Zaproszenie” to hit tych wakacji

„Zaproszenie”. Najbardziej niezręczna kolacja roku

Olivia Wilde bierze pod lupę współczesne związki i pyta, czy miłość może przetrwać, gdy codzienność zabija namiętność. Seth Rogen, Penélope Cruz i Edward Norton spotykają się przy kolacji, która wymyka się spod kontroli.

Netflix na lipiec 2026

Sezon ogórkowy na Netfliksie nie istnieje. Oto co oglądać w lipcu

Od perełki o golfie z Willem Ferrellem, przez filmową wersję Heartstoppera” i true crime najwyżej próby, po serial katastroficzny w lipcowej ramówce Netfliksa. Co jeszcze zobaczymy?

Dlaczego po „The Bear” filmy kulinarne wyglądają inaczej?

Dlaczego po „The Bear” nie patrzymy już na kuchnię tak samo?

Przez dekady kino romantyzowało gotowanie – raz jako sztukę dostępną tylko wybrańcom, innym razem jako źródło nostalgii. Finał „The Bear” pokazuje, że prawdziwa siła kuchni nie tkwi w geniuszu jednostki, lecz w zespole, komunikacji i pracy wykonywanej bez przemocy. To jedna z najciekawszych zmian we współczesnej popkulturze.

Bethany Antonia i Phoebe Campbell dorastają w serialu

Królują w „Rodzie smoka”. Bethany Antonia i Phoebe Campbell o siostrzanej więzi

Baela i Rhaena Targaryen wreszcie wychodzą z cienia. W trzecim sezonie „Rodu smoka” siostry stają przed decyzjami, które na zawsze zmienią ich życie. Bethany Antonia i Phoebe Campbell opowiadają o dorastaniu, wojnie i więzi, która zostaje wystawiona na najtrudniejszą próbę.

Finał „The Bear”

„The Bear” dobiega końca. Lionel Boyce opowiada o pożegnaniu z Marcusem

Po pięciu sezonach „The Bear” dobiega końca. Lionel Boyce, odtwórca roli Marcusa, opowiada o emocjonalnym ostatnim dniu zdjęciowym, przemianie swojego bohatera i serialu, który z opowieści o gotowaniu stał się historią o ludziach.