Jeremy Strong jako Zuckerberg – pierwszy zwiastun „The Social Reckoning" robi z niego potwora
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Jeremy Strong jako Zuckerberg – pierwszy zwiastun „The Social Reckoning" robi z niego potwora
Aaron Sorkin wraca do Facebooka z filmem „The Social Reckoning". Jeremy Strong wciela się w Marka Zuckerberga. Sprawdzamy, czy sequel „The Social Network" ma szansę powtórzyć sukces oryginału.
Udostępnij

Strong i Zuckerberg – nieoczywiste połączenie Autor zdjęcia: kolaż GQ Poland
Minęło szesnaście lat od premiery „The Social Network", filmu, który z historii stworzenia Facebooka zrobił thriller o ambicji, ego i samotności. David Fincher reżyserował, Aaron Sorkin pisał dialogi, a Jesse Eisenberg zamienił Marka Zuckerberga w jedną z najbardziej fascynujących postaci współczesnego kina. Dziś świat wygląda inaczej. Facebook również. O tym chce opowiedzieć Sorkin.
Natomiast tym razem nie interesuje go już historia chłopaka z akademika. Kręci go człowiek, który stworzył monstrum, ale nie musi odpowiadać za jego konsekwencje.
Nie sequel, tylko rozliczenie
„The Social Reckoning" nie jest klasycznym sequelem. Punktem wyjścia stały się „The Facebook Files" – seria tekstów „Wall Street Journal" ujawniająca, jak Meta ukrywała własne badania dotyczące wpływu platformy na użytkowników. W centrum opowieści znajduje się Frances Haugen, była pracowniczka firmy, która zdecydowała się ujawnić poufne dokumenty. W filmie gra ją Mikey Madison, świeżo upieczona laureatka Oscara za „Anorę". Po drugiej stronie barykady stoi Mark Zuckerberg. Wciela się w niego Jeremy Strong i nie sposób od niego nie sposób oderwać wzroku.

Jeremy Strong w „The Social Reckoning" Autor zdjęcia: materiały prasowe, Sony/Columbia Pictures
Strong nie gra Zuckerberga. Strong jest Zuckerbergiem
Gwiazda „Sukcesji" nie należy do aktorów, którzy przebierają się za postać. Strong nie znika. Nie rozpuszcza się w roli. Zawsze pozostaje Jeremy'm Strongiem – i tym bardziej niepokojące jest to, co dzieje się w pierwszym zwiastunie. Bo kiedy zaczyna mówić, przez chwilę mamy wrażenie, że słyszymy prawdziwego Zuckerberga. To człowiek przekonany, że zawsze ma rację – nawet wtedy, gdy wszyscy wokół twierdzą coś przeciwnego. W zwiastunie Strong niemal się nie porusza i nie podnosi głosu. A my nadal czujemy się niekomfortowo.
Dawid kontra Goliat. Tylko kto jest kim?
Sorkin ponownie ustawia swoich bohaterów naprzeciwko systemu. Po jednej stronie są sygnaliści i dziennikarze – Jeremy Allen White gra Jeffa Horwitza z „Wall Street Journal", któremu szef mówi, że łatwiej byłoby zadrzeć z mafią niż z Facebookiem. Po drugiej stronie mamy człowieka, który sam określa siebie mianem „absolutysty wolności słowa", choć coraz częściej przypomina klasycznego oszusta. W obsadzie znaleźli się także Bill Burr, Wunmi Mosaku i Betty Gilpin.
Sorkin bez Finchera. Czy to wystarczy?
Sorkin pełni tym razem podwójną funkcję scenarzysty i reżysera. Właśnie to budzi największą ciekawość i największe wątpliwości. W „The Social Network" jego ostre, rytmiczne dialogi spotkały się z chłodną, niemal thrillerową estetyką Finchera. Ta kombinacja okazała się nie do podrobienia. Reżyser „Siedem” nie bierze udziału w nowym projekcie. A zwiastun sugeruje, że „The Social Reckoning" bliżej do prestiżowej telewizji niż filmowego arcydzieła sprzed lat.
Facebook miał nas połączyć. I co z tego wyszło?
W 2010 roku media społecznościowe obiecywały, że wszystkich połączą. W 2026 roku rozmawiamy już o dezinformacji, radykalizacji i korporacjach potężniejszych od państw. O tym, kto kontroluje informacje. Zastanawiamy się, czy ktokolwiek jeszcze kontroluje algorytmy. Aaron Sorkin nazwał swój nowy film historią Dawida i Goliata. Trudno nie zauważyć ironii. Kiedyś Facebook był Dawidem. Dziś jest wszystkim tym, przed czym miał nas chronić.
„The Social Reckoning" trafi do kin 9 października. Jeśli pierwsze minuty zwiastuna są jakąkolwiek zapowiedzią tego, co przygotował Jeremy Strong, to jedno jest pewne – Mark Zuckerberg zabrzmi przerażająco.
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
George Clooney wskazał nowego Jamesa Bonda i nie jest to Jacob Elordi
Kto zostanie nowym Jamesem Bondem? Choć oficjalnej decyzji wciąż nie ma, własnego faworyta ma już George Clooney. Aktor nie ma wątpliwości, kto doskonale spraawdziłby się w roli następcy Daniela Craiga.
Filmy i seriale
„Obsesja” najbardziej dochodowym horrorem roku. Skąd fenomen filmu?
Wszyscy wpadli w „Obsesję” z zaskoczenia. Film, o którym słyszeli wcześniej wyłącznie oddani użytkownicy Letterboxd namieszał w branży filmowej na całego.
Filmy i seriale
Wszystkie 35 filmów Stevena Spielberga, od najgorszego do najlepszego
Od „Szczęk” i „E.T.” po tegoroczny „Dzień objawienia”. Z okazji premiery 35. pełnometrażowego filmu Stevena Spielberga świętujemy ponad 55 lat twórczości jednego z najważniejszych reżyserów w historii kina. Oto definitywny ranking wszystkich jego filmów.
Filmy i seriale
Potwór na miarę swoich czasów. „Przylądek strachu” jest historią amerykańskich lęków
Max Cady wraca po raz trzeci. Tym razem w serialu Apple TV z Javierem Bardemem jako ucieleśnieniem współczesnych amerykańskich lęków. „Przylądek strachu” pozostaje tą samą historią o zemście, ale jej stawka nigdy nie była bardziej aktualna.
Filmy i seriale
Netflix uruchamia kolekcję „Ekranizacje Twoich ulubionych książek”. To raj dla fanów literatury i seriali
Nie trzeba mieć karty bibliotecznej wypchanej pieczątkami ani regularnie przesiadywać między półkami księgarń, żeby czerpać przyjemność z nowego pomysłu Netfliksa. Wystarczy lubić dobre historie. A jeśli przy okazji należysz do tych osób, które po seansie natychmiast sprawdzają, jak bardzo ekranizacja odbiega od książki, nowa funkcja może szybko stać się jednym z twoich ulubionych zakątków platformy.
Filmy i seriale
Nie tylko „Tajemnica Brokeback Mountain”. Oto queerowe filmy, które zostają w głowie na długo
Czerwiec to Miesiąc Dumy osób LGBT+, ale dobre queerowe kino nie potrzebuje specjalnej okazji, żeby po nie sięgać. Zwłaszcza dziś, gdy historia nieheteronormatywności na ekranie jest znacznie bogatsza niż kilka najbardziej oczywistych tytułów, które regularnie wracają w rankingach i rekomendacjach. Są wśród nich thrillery, romanse, kino drogi, autobiograficzne opowieści i filmy, które na długo wyprzedzały swoje czasy.
Filmy i seriale
Jak „Euforia” ściemnia w sprawie pracy seksualnej?
Sam Levinson w trzecim sezonie „Euforii” niemal obsesyjnie wikła każdą bohaterkę w świadczenie usług seksualnych. Jak jego wizję oceniają osoby, które rzeczywiście wykonują tę pracę? O tym opowiada nam Sonia Nowak, która od lat walczy o prawa osób w branży.
Filmy i seriale
Kareem Rahma: twórca „Subway Takes”, który z metra zrobił trybunę ludzi
Egipski imigrant wyrzucony z przedszkola za płakanie, po rozwodzie i upadku start-upu – w wieku 33 lat postanowił zostać komikiem. Kim jest Kareem Rahma, twórca „Subway Takes” śledzonego przez cztery miliony osób, człowiek który odmówił opublikowania odcinka z Kamalą Harris i trafił na listę TIME100 Creators?