PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Nie tylko „Tajemnica Brokeback Mountain”. Oto queerowe filmy, które zostają w głowie na długo

Czerwiec to Miesiąc Dumy osób LGBT+, ale dobre queerowe kino nie potrzebuje specjalnej okazji, żeby po nie sięgać. Zwłaszcza dziś, gdy historia nieheteronormatywności na ekranie jest znacznie bogatsza niż kilka najbardziej oczywistych tytułów, które regularnie wracają w rankingach i rekomendacjach. Są wśród nich thrillery, romanse, kino drogi, autobiograficzne opowieści i filmy, które na długo wyprzedzały swoje czasy.

Udostępnij

 Oto queerowe filmy, które są warte polecenia

Te queerowe filmy zostaną z tobą na długo Autor zdjęcia: kolaż GQ Poland

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
02.06.2026

W queerowym kinie najciekawsze często dzieje się poza głównym nurtem. To tam powstawały historie, które nie próbowały tłumaczyć się heteroseksualnej większości, nie sprowadzały bohaterów wyłącznie do cierpienia ani nie traktowały coming outu jako jedynego możliwego scenariusza. Wiele z tych produkcji stało się kultowe, choć dziś pozostają zaskakująco mało znane. Z okazji Miesiąca Dumy przygotowaliśmy listę filmów, które warto nadrobić nie tylko w czerwcu. To opowieści o pożądaniu, wolności, buncie, miłości i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, czyli o sprawach, które nigdy nie tracą aktualności.


„Brudne pieniądze”, reż. Lana i Lilly Wachowski

Warto prześledzić starsze filmy sióstr Wachowskich również w poszukiwaniu ukrytych wątków queerowych, kiedy to reżyserki były jeszcze niewyoutowane (nawet przed samymi sobą). „Brudne pieniądze” z 1996 roku są ku temu najlepszą okazją. Corky, była więźniarka, wprowadza się do nowego mieszkania. Poznaje tam Violet – atrakcyjną partnerkę mafiosa Caesara. Między kobietami szybko rodzi się namiętny romans, a wraz z nim plan ucieczki od dotychczasowego życia. Violet zdradza Corky, że przez mieszkanie Caesara ma przejść walizka zawierająca dwa miliony dolców należące do mafii. Kochanki postanawiają ukraść pieniądze i rozpocząć wspólne życie.

Relacja między bohaterkami jest gorąca, intensywna i zdecydowanie i (stąd oryginalny tytuł „Bound”). Czerpią z romansu przyjemność, „bawią się” nim, odkrywając swoje pragnienia. Odtwórczynie głównych ról – Gina Gershon i Jennifer Tilly – mają wyraźną chemię. Co „Brudne pieniądze” odróżnia od lesbijskich filmów z lat 90., to skupienie się na bohaterkach, a nie na (najczęściej hetero) odbiorcy – Violet i Corky oraz ich seksualna satysfakcja są tu najważniejsze.


„The Living End”, reż. Gregg Araki

Tak naprawdę mógłby tu znaleźć się każdy film Gregga Arakiego. To, co wyróżnia „The Living End”, to mówienie o HIV w sposób, który trudno znaleźć w innych produkcjach LGBT+. Jon i Luke dowiadują się, że są nosicielami wirusa, ale zamiast pogrążyć się w rozpaczy, reagują buntem przeciwko światu. Pierwszy z bohaterów jest krytykiem filmowym, z kolei Luke to absurdalnie przystojny hunk żywcem wyjęty z reklamy Marlboro, włóczęga, który żyje na marginesie społeczeństwa. Po spotkaniu rozpoczynają intensywny romans i wyruszają we wspólną podróż przez Amerykę.

Chłopacy uciekają od codzienności, łamią prawo, sprzeciwiają się homofobom. Ich podróż staje się zarówno aktem desperacji, jak i próbą odnalezienia wolności w obliczu śmierci. Mimo prowokacyjnego tonu film i humoru film nie bagatelizuje AIDS. Zamiast tego pokazuje gniew, frustrację i poczucie niesprawiedliwości pokolenia młodych gejów dotkniętych epidemią. W ich sprzeciwie przeciwko społecznym normom jest wiele z queerowości, która przecież za wszelką cenę nie chce poddać się ograniczeniom wynikającym z kultury. Piękny film!


„Czarna owca”, reż. Aleksander Pietrzak 

Taki film w Polsce to rzadkość, bo nie fetyszyzuje LGBT-owego cierpienia. Nie opowiada też o odkrywaniu orientacji przez osobę nastoletnią i wychodzeniu z szafy przed rodzicami, dziadkami, rodzeństwem i całym sztabem innych ludzi, których „zdanie na temat” jest istotne na równi z główną osobą bohaterską. Coming outu dokonuje Magda (grana przez Magdalenę Popławską), która jest w 25-letnim związku małżeńskim, ma dorosłego już syna, a do tego uczy w katolickim liceum. Choć bohaterka doświadcza dyskryminacji ze strony szkoły, z której zostaje zwolniona, to fabuły nie nakręca homofobia np. wewnątrz rodziny. Magda wie, czego chce, i dąży do takiej wizji szczęśliwego życia, jakie jest możliwe w jej sytuacji. To nie skazana na wieczną tułaczkę ofiara. Popławska świetnie niuansuje swoją postać. Partneruje jej Arkadiusz Jakubik w roli (byłego) męża, którego szok jest wywołany bardziej przez sam fakt rozwodu niż zrozumienie orientacji przez partnerkę. Więcej takiego kina nad Wisłą.


„Ból i blask”, reż. Pedro Almodóvar

Trudno zignorować Almodóvara i jego wkład w queerową historię światowej kinematografii. „Ból i blask”, choć to nienajlepszy film w dorobku hiszpańskiego reżysera, to – mam wrażenie – najbardziej osobisty, bo w dużej mierze oparty na jego autobiografii. 

Głównym bohaterem jest Salvador Mallo (Antonio Banderas), kultowy reżyser, który wraz z poczuciem schyłku życia i kariery przywołuje najważniejsze momenty ze swojej przeszłości, odnajduje też po latach osoby mające na niego największy na niego wpływ. To opowieść o pożądaniu, fascynacji, relacji miłosnych (zarówno erotycznych, jak i platonicznych). Świetny to film, bo dotyczy również starzenia się i tego, jak zmienia się ciało, a to w kontekście nieheteronormatywności i kina nie jest częstym tematem (tak, Banderas nie jest już Zorro, też marszczy się i tyje). 


„Zupełnie inny weekend”, reż. Andrew Haigh

Jednocześnie to historia uniwersalna i migawka z początku drugiej dekady XXI wieku. Film opowiada o Russellu i Glenie, którzy poznają się w gejowskim klubie i spędzają razem jedną noc. To, co miało być przypadkowym seksem, stopniowo przeradza się w głębszą relację. Przez dwa dni bohaterowie rozmawiają o swoich doświadczeniach, seksualności, miłości, związkach i własnej tożsamości, odkrywając, że mimo wielu różnic łączy ich silna więź.

Bohaterowie są dwiema stronami gejowskiej monety – Russell jest nieśmiały i powściągliwy, podczas gdy Glen – bardziej otwarty, politycznie zaangażowany. Jest w portretowaniu Haigha dużo szczerości i realizmu. Fabuła nie opiera się na klasycznych rozwiązaniach kina spod szyldu „film gejowski” (klasyk: tragedia, homofobia, coming out, a do tego klasyczny happy end). Za to mamy niepewność relacji, potrzebę szczerości, ale też ryzyka, jakie niesie z sobą otwarcie na drugiego człowieka. Rarytas!


„Arbuziarka”, reż. Cheryl Dunye

Film owiany aurą kultowości, który mało kto widział. Tymczasem przełomowy debiut Cheryl Dunye fascynuje na wielu poziomach. To zabawa formą: fikcja udaje dokument, a dokument jest autobiograficznym manifestem. „Arbuziarka” opowiada o młodej czarnej lesbijce tropiącej losy tajemniczej aktorki z lat 30., jednocześnie mówiąc o potrzebie widzialności i reprezentacji oraz próbach wymazywania osób LGBT+ i niebiałych w sztuce. Jest wreszcie też próbą zrozumienia własnej tożsamości. Przy tym wszystkim jest absurdalnie zabawna. Dunye poleca też wziąć sprawy w swoje ręce – gdy za wszelką cenę chcą cię usunąć z głównego nurtu, weź kamerę i zacznij opowiadać o sobie. Brzmi jak metafora queerowej rewolty! 

Więcej w tym temacie:

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Jedyna” zdobyła wiele nominacji do Emmy

Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent

Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.

Oto najlepsze seriale 2026 roku

Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy

Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.