Perfumy kwiatowe nie mają płci. 7 zapachów, które żegnają stare stereotypy
PARTNERZY SERWISU
Uroda
Perfumy kwiatowe nie mają płci. 7 zapachów, które żegnają stare stereotypy
Długo były przypisywane tylko do dwóch kategorii: „dla kobiet” i „bezpieczna klasyka”. Dzisiaj granice w komponowaniu zapachów kwiatowych wyznacza jedynie wyobraźnia ich twórców. Inspiracją są choćby nieistniejące kwiaty przyszłości i takie, które zapachu… nie mają.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe, kolaż Klaudia Adamek
Mężczyźni w starożytnej Grecji hojnie nacierali swoje ciała aromatycznymi olejami po to, by rozgrzać je przed ćwiczeniami lub ostudzić po wysiłku fizycznym. XVIII-wieczni arystokraci na europejskich dworach perfumowali sobie peruki – posypywali je wonnymi pudrami przygotowanymi z kłącza irysa, kwiatów gorzkiej pomarańczy, róży i goździków. Z kolei XIX-wieczna etykieta dżentelmenów w ciemnych surdutach zakazywała im stosowania silnych zapachów w ramach higieny osobistej. To, jak i czym perfumowano męskie ciała na przestrzeni wieków, zależało od tego, jak zmieniały się definicja i postrzeganie samej męskości.
Wiek XX ugruntował silny podział na zapachy męskie i damskie. Mocno podkreślała to sama kolorystka opakowań i flakonów. Granaty, czernie były zarezerwowane dla panów, tonacje różu i złota – dla pań. Dzisiaj pojęcie męskości staje się bardziej pojemne. Odchodzimy od jednego wzoru „słusznych” zachowań na rzecz wolności wyrażania siebie i swoich potrzeb. Za tymi zmianami idzie również swoboda wyboru zapachu, w tym kompozycji kwiatowych. I całe szczęście.
Perfumy kwiatowe na męskiej skórze
Nuty kwiatowe, stereotypowo w kulturze zachodniej zarezerwowane dla kobiet, pięknie rozwijają się na męskiej skórze. Wiedzą to mężczyźni na Bliskim Wschodzie, którzy na równi z kobietami chętnie sięgają po perfumy z różą. Christine Nagel, perfumiarka w domu mody Hermès, w jednym z wywiadów podkreślała, że to nie zapach nadaje płeć. Charakter kompozycji objawia się dopiero na skórze osoby, która go nosi.
– Nuty kwiatowe, takie jak róża, jaśmin, irys czy tuberoza, są uniwersalne, dodają głębi i złożoności kompozycji – przekonuje z kolei Bartosz Puzio, współzałożyciel i nos marki Jan Barba. – Na charakter perfum, które nosimy, wpływa zapach naszej skóry i jej pH. Zamiast kierować się stereotypami, warto poznawać i testować zapachy na sobie. Najważniejsze, by perfumy sprawiały nam przyjemność – podkreśla.
Niezależnie od płci warto sprawdzić niezawodne klasyki. Na przykład różę damasceńską odymioną kadzidłem czy tuberozę i jaśmin połączone z tytoniem, nutami drzewnymi. Tradycyjne kwiaty mogą być też dzikie, ostre. Wystarczy połączyć je z pieprzem, goździkami czy cynamonem. Z kolei wigoru i świeżości doda im grejpfrut, mandarynka, dzięki którym poczujemy się jak w letnim ogrodzie.
Półkę z kwiatowymi kompozycjami warto obserwować z jeszcze jednego powodu – w tej rodzinie zapachowej dzieją się ciekawe rzeczy. Autorzy takich kompozycji szukają inspiracji z jednej strony – w archiwach, z drugiej – w wyobraźni. Efektem są zapachowe interpretacje kwiatów przyszłości – industrialnych, atomowych roślin, które wykiełkowały ze stalowego nasionka lub rosną w „raju przyszłości” (Flowers for Future, Thomas de Monaco). Odkrywanie aromatu kwiatu, który nie istnieje, rozbudza wyobraźnię, nie tylko tę zapachową.

Perfumy kwiatowe inspirowane historią
Ciekawe są również powroty do przeszłości. Choćby sięgnięcie do historii kroplika, kwiatu popularnego w wiktoriańskiej Anglii, który w tajemniczych okolicznościach stracił zapach (Monkeyflower, Stora Skuggan). Innym historycznym tropem jest też przypomnienie białego, egzotycznego kwiatu, volkamarii, którą ponad wiek temu zachwycał się elegancki Wiedeń, po czym słuch po tej roślinie zaginął (Volkamaria, WienerBlut).
W – z pozoru tradycyjnej – rodzinie kwiatowej, jak widać, wiele się może wydarzyć. Do tego, jak przekonuje Katarzyna Misiak z Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie, wciąż nie wszystkie kwiaty zostały odkryte. – Co roku botanicy wyruszają w rejony, które są słabiej przebadane, i znajdują nowe gatunki – tłumaczy. Zanim je poznamy lub nowe, fantastyczne kwiaty wykiełkują w wyobraźni perfumiarzy, warto eksplorować zapach tych, które mamy pod ręką – w sklepach i w ogrodach.
Więcej w tym temacie:
- Ulubione perfumy redakcji GQ.pl. Wybraliśmy nasze signature scents
- Najciekawsze perfumy męskie z Zary, które nie zabolą portfela
- Najpiękniejsze perfumy z wiśnią, które możecie nosić oboje
- Wakacje we flakonie, czyli perfumy, które pachną jak podróż marzeń
- Lawenda w zapachach znowu jest cool?
- O guście się nie dyskutuje, ale o tych perfumach trudno nie rozmawiać
Sekretarz redakcji GQ Poland, w magazynie odpowiada też za teksty o perfumach i zapachach. W mediach pracowała jako menedżerka, redaktorka i dziennikarka. Przez osiem lat kierowała magazynem Weekend.gazeta.pl. Jest współautorką książki „Ach, zapach! Przewodnik po fantastycznym świecie zapachów”. Pracuje nad drugą książką, prowadzi warsztaty zapachowe.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Uroda
Golenie na poziomie premium. Dlaczego PHILIPS i9000 Prestige Ultra wyznacza nowy standard?
Są produkty, których przewagę widać na pierwszy rzut oka, szczególnie gdy porównuje się je ze zwykłymi rozwiązaniami. Tak jest z PHILIPS i9000 Prestige Ultra, flagową golarką elektryczną marki Philips, która została zaprojektowana z myślą o maksymalnej precyzji, komforcie i nowoczesnej technologii.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Uroda
Dlaczego coraz więcej mężczyzn upraszcza codzienną pielęgnację?
Jeszcze kilka lat temu męska łazienka wyglądała podobnie niemal w każdym domu. Osobny trymer do brody, maszynka do włosów, urządzenie do pielęgnacji ciała, niewielki trymer do nosa, a czasem jeszcze kolejny sprzęt do precyzyjnego wykańczania zarostu. Każdy miał swoje zadanie, zajmował miejsce i wymagał osobnego ładowania.
Uroda
Man bun, czyli fryzura na Erlinga Haalanda. Męski kok powróci po latach?
Od prostej decyzji na przekór o zapuszczeniu włosów fryzura Erlinga Haalanda przerodziła się w jedną z najbardziej charakterystycznych fryzur współczesnego futbolu.
Uroda
Gen Z „puszy Edgara”. Jak memiczna fryzura męska stała się jedną z popularniejszych?
Edgar cut tał się jedną z najpopularniejszych męskich fryzur w mediach społecznościowych. Internet zrobił z niej mema, co tylko zwiększyło jej popularność wśród mężczyzn z Generacji Z. Na czym polega jej fenomen?
Uroda
Only for men. Kremy nawilżające dla mężczyzn, które gaszą pragnienie skóry
Wybraliśmy najlepsze nawilżacze męskiej skóry – z różnych półek cenowych i na każdą kieszeń.
Uroda
Tak koreańskie kosmetyki podbiły świat. Na czym polega fenomen K-beauty?
Rynek wart miliardy dolarów i filozofia, która zamiast maskować niedoskonałości, uczy, jak im zapobiegać. Koreańskie kosmetyki stały się jednym z większych sukcesów eksportowych Korei Południowej i zmieniły sposób, w jaki myślimy o pielęgnacji skóry. Na czym polega ich fenomen?
Uroda
Masz świetne klapki, tylko stopy wszystko psują. Męski pedicure to letni dress code
Co obnażają klapki i japonki latem? Wystarczy przejechać się tramwajem, żeby zrozumieć. Męski pedicure i pielęgnacja stóp powinny być tak samo oczywiste jak krem z filtrem na wakacjach.
Uroda
Middle part czy side part? Porównujemy ponadczasowe męskie fryzury z przedziałkiem
Dwie fryzury, jeden detal i zupełnie inny efekt. Middle part oraz side part pozostają klasykami męskiego fryzjerstwa, choć każda z nich buduje zupełnie inny wizerunek, o czym decyduje przedziałek.