Wszystkie oczy zwrócone na BEAMS – markę definiującą japoński streetwear
PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Wszystkie oczy zwrócone na BEAMS – markę definiującą japoński streetwear
Marka BEAMS powstała w 1976 roku w najmodniejszej dzielnicy Tokio, czyli Harajuku. W zasadzie to powinno już wystarczyć do osiągnięcia wielkiego sukcesu.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe, kolaż GQ Poland
Wystarczy przejść się wąskimi ulicami Harajuku, żeby skumać, na czym polega japoński styl. Wydawało mi się, że całkiem nieźle się ubieram i mam wśród znajomych stylowych ziomków. No właśnie – wydawało mi się. Z całym szacunkiem, ale poziom outfitów w wyhajpowanej dzielnicy Tokio jest absurdalnie wysoki. Ciężko znaleźć drugie miejsce na Ziemi, które dorównuje mu poziomem: możliwe, że takie rzeczy tylko w Nowym Jorku.
Tyle tytułem wstępu, bo to nie jest tekst o miłości do Japończyków, o tym innym razem. Skupmy się na jednym z topowych brandów z Kraju Wschodzącego Słońca. BEAMS to jednocześnie autorska marka ubrań oraz sieć sklepów, w której można znaleźć nie tylko ciuchy, lecz także design, akcesoria czy magazyny. Jest to obowiązkowy przystanek podczas wycieczki do Japonii, szczególnie że w całym kraju znajduje się ponad 150 sklepów, a w samej stolicy możesz natknąć się na kilka odmian. W tym wielopiętrowy moloch w wieżowcu zlokalizowanym w centrum Shinjuku czy bardziej luksusowy butik w słynnej Ginzie.
BEAMS to u podstaw miłość do streetwearu. Całe ściany w najświeższych sneakersach, lifestyle’owe magazyny i albumy dotyczące popkultury czy mody ulicznej, a także autorskie kolekcje wyprzedzające często zachodnie trendy. Poza tym BEAMS potrafi w odzież turystyczną czy hikingową i ogólnie całą sekcję outdoor. Są też sklepy kultywujące japońską kulturę, w której złapiecie plastikowe kubki znane z tamtejszych barów szybkiej obsługi. Albo urocze gadżety z wizerunkiem darumy czy koszulki z printem Fuji. BEAMS to jednocześnie magnes na turystów i wielbicieli Japonii oraz na modowych łebków jarających się tym, jak do komponowania stylizacji podchodzą Azjaci. Marka stała się wręcz kulturalną instytucją, dla której punktem wyjścia była moda, ale jej aspiracje sięgały znacznie dalej. Doprowadziło to do powstania lifestyle’owego imperium, na którego czele stoi obecny CEO Yō Shitara.
Stacjonarne butiki marki dzielą się na kilka kategorii. Jest BEAMS F, jest BEAMS Boy, jest Lapis BEAMS czy BEAM Modern Living. BEAMS Plus miało być odpowiedzią na stylówę workwear/preppy, inspirowaną kultowym amerykańskim J.Crew. Dopisek „F” oznacza z kolei kierunek sartorialny, a „Boy” to kolekcja skierowana do kobiet, chociaż z zachowaniem uniseksowego/męskiego vibe’a. W asortymencie wszystkich subbrandów znajdują się ubrania, dla których fundamentem jest cool basic. Szerokie spodnie, różnorodne materiały (denim, sztruks, wełna czy skóra), T-shirty z printami inspirowanymi popkulturą, flanelowe koszule, ciepłe swetry czy najświeższe wydania sneakersów.
Zresztą umówmy się, że z całą problematyczną historią między dwoma krajami Japończycy uwielbiają przenosić klimat mody czy popkultury z USA i interpretować ją na swoją modłę. Dowodem np. słynne reklamy z udziałem amerykańskich celebrytów: Nicolas Cage, Britney Spears, Hulk Hogan czy Arnold Schwarzenegger udzielali wizerunków do zwariowanych reklamach tamtejszych produktów. Że nie wspomnę o słynnych japońskich zjazdach fanów Elvisa Presleya czy fascynację baseballem i customizacją samochodów.
Wracając do tematu BEAMS: to marka, która idealnie wyważyła zachodniocentryczną przystępność z azjatyckim pojmowaniem mody. Nie była zbyt wyszukana dla neofitów spragnionych czegoś nowego, ale niewykraczającego poza określone ramy. Jednocześnie BEAMS jest dostępne głównie w Japonii, a większość kolekcji limitowana na tamtejszy rynek, przez co wyłączną opcją na dostanie niektórych itemów była podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni. Poza tym status marki potwierdzają też liczne współprace, w szczególności z amerykańskimi brandami w rodzaju Timberland, Levi’s, New Balance, a także Arc’teryx czy Asics. Co ciekawe, dopiero niedawno odpalili pierwszy e-commerce na tamtejszy rynek, co może brzmieć niewiarygodnie.
Turystyczny boom na Japonię nie ustaje, więc jeśli planujesz w najbliższym czasie wypad do Tokio, Kioto czy onsenów ukrytych w malowniczych górach, koniecznie uwzględnij też wizytę w sklepach BEAMS. Pamiętaj, zawsze można dokupić dodatkowy bagaż i wypełnić walizkę senchą, kadzidłami, porcelaną, ciuchami z BEAMS czy innych japońskich marek: Sacai, Kapital, Auralee oraz licznych vintage shopów, w których złapiesz masę perełek.
Więcej w tym temacie:
- Nosić czy nie nosić? Letni spór o skarpetki
- Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu
- Ekskluzywnie: Stylistka trasy Bad Bunny’ego o modowych kulisach koncertów
- Bad Bunny i The Odder Side – jak doszło do współpracy? Rozmawiamy z właścicielkami
- Moje ulubione sneakersy na lato? Będę nosił je również jesienią
- Jak wyglądać na wyższego niż w rzeczywistości? Poradnik dla short kings
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Nosić czy nie nosić? Letni spór o skarpetki
Jeszcze kilka lat temu odpowiedź wydawała się oczywista: lato oznacza kostkę na wierzchu. Dziś moda przestała być tak jednoznaczna. Jedni nadal nie wyobrażają sobie mokasynów ze skarpetkami, inni świadomie eksponują skarpetki – tenisowe, w kolorowe prążki czy w nieoczekiwanych kolorach. Paradoksalnie największym trendem tego sezonu nie jest ani noszenie skarpet, ani ich brak – tylko świadomy wybór.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Trendy i zjawiska
Footballcore okiem Zalando. Latem 2026 koszulka piłkarska wyszła poza stadiony
Nie trzeba znać składu Realu Madryt, pamiętać, kto zdobył Złotą Piłkę ani zarywać nocy na finał Ligi Mistrzów, żeby nosić piłkarską koszulkę. Latem 2026 trafiła ona do szaf osób, które z futbolem nie mają wiele wspólnego. Zalando przygląda się temu, jak jeden z najbardziej charakterystycznych elementów stadionowej garderoby na dobre zadomowił się na ulicach europejskich miast.
Trendy i zjawiska
Marki, które wygrały mundial, choć nie grały na boisku
Obecność w rozmowie o mundialu nie musi już wynikać z logotypu na stadionie. Równie skutecznie można ją zbudować poprzez kulturę, modę i media społecznościowe.
Trendy i zjawiska
Unisex to przyszłość? Nawet Bad Bunny wie, że płeć w modzie jest umowna
Uniwersalna lub neutralna płciowo moda to żadna rewolucyjna pieśń przyszłości. Nie trzeba tworzyć specjalnej niebinarnej kolekcji, by ubrania przestały należeć do konkretnej kategorii. Cicha praktyka codzienności pokazuje, że mężczyźni od lat kupują w damskich działach, kobiety wybierają fasony z metką „for men” i – uwaga – nikt przy kasie tego nie sprawdza.
Trendy i zjawiska
Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu
Erling Haaland od dawna udowadnia, że moda jest dla niego czymś więcej niż dodatkiem do kariery piłkarskiej. Po debiucie na pokazie Dolce & Gabbana Alta Sartoria zastanawiam się, które luksusowe domy mody najlepiej pasowałyby do jego odważnego stylu. Oto pięć marek, z którymi norweski napastnik mógłby stworzyć wyjątkowy modowy duet.
Trendy i zjawiska
Ekskluzywnie: Stylistka trasy Bad Bunny’ego o modowych kulisach koncertów
Zastanawialiście się, jak wygląda stylizowanie artystów podczas światowej trasy Bad Bunny’ego? Mamy odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.
Trendy i zjawiska
Bad Bunny i The Odder Side – jak doszło do współpracy? Rozmawiamy z właścicielkami
Cała Polska żyje wtorkowym koncertem Bad Bunny’ego. Portorykański artysta dał wybitne show na PGE Narodowym – nie brakowało rodzimych akcentów.
Trendy i zjawiska
Bad Bunny założył szorty polskiej marki. Błyskawiczny sold out w sklepie!
Jak się okazuje, Bad Bunny wyprzedaje nie tylko stadiony, lecz także szorty polskiej marki, w których wystąpił na koncercie w Warszawie.