Volkswagen T-Roc. Komfortowy SUV z drapieżnym charakterem
PARTNERZY SERWISU
Zajawki
ARTYKUŁ PARTNERSKIVolkswagen T-Roc. Komfortowy SUV z drapieżnym charakterem
Nowe oblicze Volkswagena T-Roc przyciąga wzrok. Powstało auto, które łączy wygodę, design oraz bezpieczeństwo dla kierowców.
Udostępnij

Volkswagen T-Roc w ruchu Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Nie ukrywam, że polskie góry zimą są moją miłością. Jest w nich coś romantycznego, ale budzącego respekt, bo nie wiesz, co może cię zaskoczyć na drodze. Dlatego moja kolejna podróż w góry, tym razem w Karkonosze, spowodowała, że znowu pojawił mi się miły dreszcz na plecach. Tym razem na testach Volkswagena T-Roc drugiej generacji.
A warunki do testów kompaktowego SUV-a były idealne. Dwa stopnie powyżej zera, śnieg na poboczach, wymagające górskie zakręty. Bo to na bezpieczeństwo zwracamy największą uwagę, podróżując zimą.

Nowy Volkswagen T-Roc drugiej generacji Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Po pierwsze – waga. Z SUV-ami jest tak, że są super w podróży, dając dużo miejsca w środku. Ale to często przekłada się na wagę auta i poczucie ciężkości, gdy kręcisz kierownicą. W Volkswagenie T-Roc tego nie ma, co mnie absolutnie urzekło. Już na samym początku wykręcania na parkingu miałem poczucie, że to nie jest SUV, bo coś za lekko się prowadzi. I to uczucie nie uciekło ode mnie, gdy prowadziłem po górskich zakrętach. Jest to naprawdę wygodne, lekkie do kierowania auto. A co się jeszcze zmieniło w drugiej generacji T-Roca?

Testowałem nowego Volkswagena T-Roca Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Bezpieczeństwo w najnowszym Volkswagenie T-Roc
Jak jesteśmy przy bezpieczeństwie, to pomówmy o jego wymiarach. Przedłużone nadwozie do 4373 mm, dłuższy rozstaw osi (2631 mm) oraz dłuższa szerokość (1828 mm) sprawia, że auto jest po prostu stabilniejsze na drodze i bardziej komfortowe w środku.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Prosta sprawa – jeśli masz więcej niż 185 cm wzrostu i więcej niż 90 kg wagi, to często podróż na tylnej kanapie to koszmar. Zwłaszcza jak jedziesz z takiego Żyrardowa w góry i wiesz, że przed tobą co najmniej cztery godziny jazdy. W T-Rocu, siedząc z tyłu, czujesz się jak szef korporacji w limuzynie. Kolana są na swoim miejscu, a nie pod brodą. Przed tobą jest miejsce na oddech i czołem nie musisz dotykać fotela z przodu. Do tego to, co lubimy w SUV-ach najbardziej – wielki bagażnik. O kilkadziesiąt litrów większy od poprzednika. Tym razem Volkswagen proponuje aż 475 l pojemności.
Ale porozmawiajmy dalej o bezpieczeństwie. Jeśli podróżujesz już którąś godzinę, każde wsparcie jest na wagę złota. I tak np. w nowym Volkswagenie T-Roc w dodatkowym wyposażeniu otrzymasz udoskonalony Travel Assist i Park Assist Pro. Asystent podróży jest dla ciebie wsparciem przy zmianie pasa ruchu na autostradzie, widzi, gdy zbliżasz się do zakrętu lub ronda, dostrzega, że jesteś w terenie zabudowanym i powinieneś przyhamować, by nie narazić nikogo na niebezpieczeństwo. A jeśli (odpukać) coś ci się stanie podczas jazdy i stracisz przytomność, to system w samochodzie zatrzyma auto, byś nie zrobił sobie ani nikomu innemu krzywdy, oraz wezwie pomoc, jeśli nie będziesz reagował. I szczerze – obyś nigdy nie musiał tego testować.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Z rzeczy, które na mnie wywarły największe wrażenie, to system Side Assist. Kocham jazdę na rowerze, kocham kolarstwo i wiem, jak nieprzewidywalny może być ruch na drodze. Side Assist w nowym T-Rocu ostrzega kierowcę w zaparkowanym aucie, że ktoś zbliża się po jego lewej stronie i blokuje drzwi. Niby prosta rzecz, a jak wiele zmienia.
Moc w Volkswagenie T-Roc. Elektryczne wsparcie benzynowego silnika
Pisałem już o lekkości auta podczas jazdy, to teraz chwilę o wygodzie przy prozaicznej rzeczy jak… biegi. W najnowszym Volkswagenie T-Roc otrzymujecie automatyczną, siedmiobiegową skrzynię biegów DSG, a sama wajcha do przerzucanie biegów znajduje się… po prawej stronie kierownicy. To powoduje, że w kabinie, między fotelami kierowcy i pasażera siedzącego z przodu, dostajesz dodatkowo jeszcze więcej miejsca. Napęd nowego Volkswagena T-Roc to układ oparty na najnowszym silniku 1,5 eTSI o mocy 116 lub 150 koni mechanicznych. Rozwiązania zastosowane w tej jednostce napędowej nie tylko pozwalają na wyższą efektywność przy przyśpieszaniu i hamowaniu, lecz także – co najważniejsze – redukują spalanie.
Detale w najnowszym Volkswagen T-Roc. Pływacy w środku auta
Tak, tak – pływacy znaleźli się w detalach nowego Volkswagena T-Roc w wersji R-Line. W miejscu, gdzie możesz indukcyjnie naładować telefon podczas jazdy, nie ma nudnego, plastikowego podłoża. Linie między „torami” są zajęte przez pływaków, którzy pokonują kolejne metry „basenu olimpijskiego”.

Autor zdjęcia: materiały własne
Projektanci wpadli na jeszcze jeden pomysł – nowy mechanizm otwierania drzwi, który tworzy jedną całość z podłokietnikiem. Detal, ale nagle prozaiczna rzecz taka jak otwieranie drzwi robi się… jeszcze prostsza.

Autor zdjęcia: materiały własne
W testowanej przeze mnie wersji R-Line środek kokpitu to 10-calowy wyświetlacz Digital Cockpit Pro i centralny ekran systemu infotainment nowej generacji MIB4 o przekątnej do 12,9 cala. Mnóstwo fajnych elementów dla każdego fana gadżetów, ale to, co mnie urzekło, to zmiana kolorów zegarów i wiadomo – przełączenie na czerwony powoduje, że auto automatycznie jest szybsze. Pod palcem macie możliwość przełączyć tryb auta – eco, comfort i oczywiście sport.

Autor zdjęcia: materiały własne
To teraz chwila spaceru dookoła auta. Po pierwsze, grill. Duży, wyrazisty, nadający charakter. Po drugie, światła – kolokwialnie mówiąc „przymrużone”, „agresywne” – bardzo sportowe, a w dodatkowym wyposażeniu również z technologią IQ.LIGHT, czyli nie będziesz oślepiał innych w śnieżną noc, bo światło będzie „wycinać” jadące z naprzeciwka auto. Po trzecie, możesz mieć felgi o średnicy do 20 cali. Po czwarte, spoiler, a jeśli jesteś fanem gry Need for Speed to dobrze wiesz, że auto musi mieć spoiler.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Dlaczego Volkswagen T-Roc to dobry wybór?
Volkswagen T-Roc to dobry wybór dla osoby, która ceni sobie wygodę i komfort SUV-a (tak jak ja) i chce zdziwić się, jak lekko może prowadzić się takie auto. To dobry wybór dla kogoś, kto ceni wykończenie auta w kreatywnych detalach. Volkswagen T-Roc to dobry wybór dla kogoś, kto kocha jeździć autem w długie trasy, ma cały samochód przyjaciół i podróż jest dla niego elementem urlopu. A systemy bezpieczeństwa i dodatkowe opcje mogą w tym tylko pomóc, nawet jeśli wydarzy się coś niespodziewanego.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Volkswagen
Więcej w tym temacie:
- Siedem miejsc, 640 km zasięgu i Sonos na pokładzie. Oto nowa Škoda Peaq
- Hiszpańska przygoda z Audi RS 5: emocjonująca Formuła 1 i piękna Barcelona
- GQ Drive: Konrad Dąbrowski i motocykl, który wygrał Rajd Dakar
- Tak powstawał bolid, który zwyciężył w Le Mans
- Polacy triumfują na 24 Hours of Le Mans. Co trzeba wiedzieć o Inter Europol Competition?
- Współpraca Porsche i „Toy Story” to spełnienie dziecięcych marzeń
Sylwetki
Pośród mizoginów, klakierów Trumpa i konformistów bądź jak Borja Iglesias
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Sztuka, design i nowoczesna mobilność. Relacja z Art Evening EXLANTIX
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Charakter i funkcja, czyli zegarki pilotów, które podbiły niebo i nadgarstki
Sport
W świecie Yamala i Olise nie zapominajmy o Sergio Ramosie
Czytaj więcej
Zajawki
Coolcation i nie tylko. Jak Polacy planują wakacje 2026?
Google przeanalizowało wakacyjne wyszukiwania Polaków, a wyniki pokazują wyraźną zmianę w planowaniu wakacyjnych urlopów. Od najpopularniejszych kierunków po zupełnie nowe trendy, zobacz co tego lata cieszy się największym zainteresowaniem.
Zajawki
Najciekawsze komiksy drugiego półrocza 2026
Za nami nafaszerowane ciekawymi komiksowymi pozycjami pół roku. Przyjrzyjmy się temu, co nas czeka w nadchodzących miesiącach.
Zajawki
Kub bilet, reszta się wyklepie. Janek Witczak o tym, jak naprawdę spełniać marzenia
Większość marzeń kończy jako plany „na kiedyś”. Janek Witczak zamienia je w działanie: kupuje bilet, rezerwuje termin i rusza w drogę. Jego sposób myślenia pokazuje, że między wyobrażeniem a realizacją często stoi tylko jedna decyzja.
Zajawki
Checklista udanego pocałunku. Bo chemia to nie wszystko
6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku. Brzmi lekko, romantycznie i trochę jak pretekst do sceny z komedii romantycznej. Tyle że w prawdziwym życiu pocałunek bywa nie tylko filmowym finałem, ale też bardzo szybkim testem pierwszego wrażenia. Czasem wystarczy sekunda, żeby poczuć motyle w brzuchu. I czasem dokładnie tyle samo, żeby pomyśleć: „to jednak nie ta historia”.
Zajawki
Siedem miejsc, 640 km zasięgu i Sonos na pokładzie. Oto nowa Škoda Peaq
Zapytałam kumpla, jakim autem chciałby jeździć. Zażartował, że – wyścigówką, a już zupełnie na serio powiedział: „Czekam na Peaq”. To największa, najbardziej zaawansowana i najbardziej komfortowa Škoda w historii marki. Okazuje się, że rodzinny samochód może jednocześnie oferować imponującą przestrzeń, technologie znane z segmentu premium i zasięg pozwalający zapomnieć o planowaniu każdego postoju.
Zajawki
Magic: The Gathering – karty za miliony dla milionów
Skomplikowana rozgrywka. Piękne ilustracje. Karty potrafiące kosztować setki, tysiące, a w niektórych przypadkach nawet miliony dolarów. Światowy fenomen. Co takiego oferuje karcianka Magic: The Gathering, że fascynuje się nią mnóstwo osób?
Zajawki
Nie tylko T-shirt. Jak kolekcjonować (nie tylko) koncertowe wspomnienia
Lato to czas muzycznych festiwali, podczas których koncertowy merch staje się dla fanów ważną pamiątką. O wyjątkowej „band tee” można dziś myśleć jako inwestycji albo modowej deklaracji, ale dla wielu to wciąż przede wszystkim nośnik wspomnień. Dziennikarz muzyczny Bartek Czarkowski opowiada o swojej kolekcji, w której koszulka za dwa tysiące dolarów sąsiaduje z tą, w której powitał na świecie syna.
Zajawki
Nadchodzi era GTA VI – gra dekady jest już dostępna w preorderze
Wiem, że lato w pełni i zaraz wakacje. Upalne dni, ciepłe wieczory, kolekcjonowanie wspomnień. Wypady nad jezioro, nad morze czy w góry. Wspaniały to będzie czas, ale…