Starlet w Koneserze czyli kuchnia flex, zero waste i świetne wina
PARTNERZY SERWISU
Zajawki
ARTYKUŁ PARTNERSKIStarlet w Koneserze czyli kuchnia flex, zero waste i świetne wina
Restauracja Starlet to nowoczesny wine bar z autorską kuchnią, który działa w przestrzeni Centrum Praskie Koneser. Za koncept odpowiada szef kuchni Artur Malinowski, stawiający na sezonowe produkty, kreatywne podejście do smaków i kuchnię w duchu flexi – z dużą rolą dań roślinnych, ryb i owoców morza.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe Starlet
Starlet to wine bar, ale z bardzo wyraźną tożsamością kulinarną. Jaki był pomysł na to miejsce – co chcieliście zrobić inaczej niż w klasycznych wine barach?
Od początku chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym wino i jedzenie są równorzędne. W wielu wine barach kuchnia jest dodatkiem – kilka przekąsek do kieliszka. U nas jest odwrotnie: wino i jedzenie prowadzą ze sobą dialog. Zależało nam też na atmosferze bez dystansu i snobizmu. Chcieliśmy, żeby Starlet było miejscem, do którego można przyjść zarówno na kieliszek po pracy, jak i na długą kolację z przyjaciółmi.
W karcie macie około 80 starannie wybranych win. Jak wygląda proces selekcji – czy bardziej kierujecie się renomą producentów, czy raczej charakterem i historią konkretnej butelki?
Renoma jest ważna, ale nie jest dla nas najważniejszym kryterium. Bardziej interesuje nas charakter wina i historia, która za nim stoi – ludzie, miejsce, sposób produkcji. Szukamy butelek, które mają osobowość i które dobrze pracują z jedzeniem. Często są to wina od mniejszych producentów, którzy robią rzeczy bardzo świadomie i autorsko.
Coraz więcej osób chce pić wino świadomie, ale bez snobizmu. Jak przekonać kogoś, kto zwykle zamawia piwo albo whisky, żeby spróbował wina?
Najprościej – nie przekonywać na siłę. Zamiast opowiadać o apelacjach i rocznikach, wolimy zapytać, jakie smaki ktoś lubi. Jeśli ktoś pije piwo, często dobrze sprawdzają się wina o większej świeżości czy lekkości, a przy whisky – coś bardziej strukturalnego, z głębią. Kluczem jest rozmowa i danie komuś poczucia, że wino nie jest testem wiedzy, tylko przyjemnością.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Starlet
Za kuchnię odpowiada Artur Malinowski, który pracował wcześniej w KUK, Soul Kitchen i Opasłym Tomie. Jak jego doświadczenia z tych miejsc wpłynęły na charakter menu w Starlet?
Artur ma bardzo mocne zaplecze gastronomiczne i ogromny szacunek do produktu. Z tych miejsc wyniósł przede wszystkim dyscyplinę smaku i myślenie o kuchni w sposób bardzo świadomy. W Starlet przekłada się to na menu, które jest kreatywne, ale jednocześnie bardzo czytelne – składniki mają sens, a dania są budowane tak, żeby dobrze współgrały z winem.
Mówicie o kuchni w duchu flexi i zero waste. W praktyce – jak to wygląda na talerzu i w codziennej pracy kuchni?
Flexi oznacza dla nas kuchnię, która nie jest zamknięta w jednym schemacie. W menu pojawiają się zarówno dania roślinne, jak i mięsne czy rybne, ale staramy się zachować proporcję i rozsądek. Zero waste to z kolei bardzo praktyczne podejście – wykorzystujemy produkty w całości. To nie jest manifest, raczej codzienna praktyka w kuchni.
Sezonowość i lokalne produkty to dziś modne hasła, ale nie zawsze idą za nimi realne działania. Jakie konkretne decyzje w kuchni pokazują, że naprawdę traktujecie to poważnie?
Najprostsza rzecz: menu zmienia się regularnie i jest dość krótkie. Jeśli coś znika z rynku albo przestaje być w dobrej formie, po prostu znika też z karty. Współpracujemy z dostawcami, których dobrze znamy i często reagujemy na to, co akurat jest najlepsze w danym momencie. Dzięki temu kuchnia pozostaje żywa i naturalnie się zmienia.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Starlet
Wasze menu łączy inspiracje z różnych części świata. Czy jest jakaś kuchnia albo smak, który szczególnie mocno wpływa na styl Starlet?
Inspiracji jest sporo, ale jeśli mielibyśmy wskazać jeden wyraźny kierunek, to na pewno kuchnie azjatyckie. Bardzo inspiruje nas ich podejście do równowagi smaków – słodyczy, ostrości, kwasowości czy umami. Te akcenty często pojawiają się w naszych sosach, dodatkach i sposobie budowania dań. To jednak nie jest kuchnia jednej konkretnej tradycji, raczej swobodna interpretacja różnych smaków.
Wino, dobre jedzenie, klimat – brzmi jak przepis na idealny wieczór. Jak według was wygląda dziś współczesna kultura wychodzenia do miasta? Czego szukają goście?
Mam wrażenie, że dziś ludzie coraz bardziej szukają autentyczności. Nie chodzi już tylko o „ładne miejsce”, ale o doświadczenie – dobrą energię, rozmowę z obsługą, coś, co zostaje w pamięci. Goście chcą też czuć się swobodnie. Dobry lokal to taki, w którym można spędzić cały wieczór, bez poczucia pośpiechu.
Gastronomia to trudny biznes, szczególnie dla miejsc autorskich. Co było największym wyzwaniem przy tworzeniu Starlet – i co zaskoczyło was najbardziej po otwarciu?
Największym wyzwaniem jest zawsze znalezienie balansu między wizją a realiami biznesu. Chcieliśmy zrobić miejsce bardzo autorskie, ale jednocześnie takie, które będzie działać na co dzień. Po otwarciu najbardziej zaskoczyło nas chyba to, jak szybko zaczęła się budować społeczność wokół miejsca – ludzie wracają, polecają nas dalej, traktują Starlet trochę jak swój lokal.
Pierwszy raz w Starlet. Jakie wino zamówić, co zjeść i jak najlepiej poczuć klimat tego miejsca?
Najlepiej przyjść bez sztywnego planu i pozwolić sobie na spokojny wieczór przy stole. Menu jest ułożone tak, żeby można było zamówić kilka dań i podzielić się nimi, spróbować różnych smaków i stylów kuchni. Zależało nam jednak na tym, żeby Starlet pozostało przede wszystkim restauracją – miejscem, w którym naprawdę przychodzi się na kolację, a nie tylko na szybkie przekąski.
W kwestii wina warto zaufać rekomendacjom zespołu i po prostu dać się poprowadzić. Cała idea tego miejsca polega na tym, żeby usiąść, zwolnić tempo i dobrze spędzić czas przy winie i jedzeniu.
Więcej w tym temacie:
Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.
Tagi
Sylwetki
Pośród mizoginów, klakierów Trumpa i konformistów bądź jak Borja Iglesias
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Sztuka, design i nowoczesna mobilność. Relacja z Art Evening EXLANTIX
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Charakter i funkcja, czyli zegarki pilotów, które podbiły niebo i nadgarstki
Sport
W świecie Yamala i Olise nie zapominajmy o Sergio Ramosie
Czytaj więcej
Zajawki
Coolcation i nie tylko. Jak Polacy planują wakacje 2026?
Google przeanalizowało wakacyjne wyszukiwania Polaków, a wyniki pokazują wyraźną zmianę w planowaniu wakacyjnych urlopów. Od najpopularniejszych kierunków po zupełnie nowe trendy, zobacz co tego lata cieszy się największym zainteresowaniem.
Zajawki
Najciekawsze komiksy drugiego półrocza 2026
Za nami nafaszerowane ciekawymi komiksowymi pozycjami pół roku. Przyjrzyjmy się temu, co nas czeka w nadchodzących miesiącach.
Zajawki
Kub bilet, reszta się wyklepie. Janek Witczak o tym, jak naprawdę spełniać marzenia
Większość marzeń kończy jako plany „na kiedyś”. Janek Witczak zamienia je w działanie: kupuje bilet, rezerwuje termin i rusza w drogę. Jego sposób myślenia pokazuje, że między wyobrażeniem a realizacją często stoi tylko jedna decyzja.
Zajawki
Checklista udanego pocałunku. Bo chemia to nie wszystko
6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku. Brzmi lekko, romantycznie i trochę jak pretekst do sceny z komedii romantycznej. Tyle że w prawdziwym życiu pocałunek bywa nie tylko filmowym finałem, ale też bardzo szybkim testem pierwszego wrażenia. Czasem wystarczy sekunda, żeby poczuć motyle w brzuchu. I czasem dokładnie tyle samo, żeby pomyśleć: „to jednak nie ta historia”.
Zajawki
Siedem miejsc, 640 km zasięgu i Sonos na pokładzie. Oto nowa Škoda Peaq
Zapytałam kumpla, jakim autem chciałby jeździć. Zażartował, że – wyścigówką, a już zupełnie na serio powiedział: „Czekam na Peaq”. To największa, najbardziej zaawansowana i najbardziej komfortowa Škoda w historii marki. Okazuje się, że rodzinny samochód może jednocześnie oferować imponującą przestrzeń, technologie znane z segmentu premium i zasięg pozwalający zapomnieć o planowaniu każdego postoju.
Zajawki
Magic: The Gathering – karty za miliony dla milionów
Skomplikowana rozgrywka. Piękne ilustracje. Karty potrafiące kosztować setki, tysiące, a w niektórych przypadkach nawet miliony dolarów. Światowy fenomen. Co takiego oferuje karcianka Magic: The Gathering, że fascynuje się nią mnóstwo osób?
Zajawki
Nie tylko T-shirt. Jak kolekcjonować (nie tylko) koncertowe wspomnienia
Lato to czas muzycznych festiwali, podczas których koncertowy merch staje się dla fanów ważną pamiątką. O wyjątkowej „band tee” można dziś myśleć jako inwestycji albo modowej deklaracji, ale dla wielu to wciąż przede wszystkim nośnik wspomnień. Dziennikarz muzyczny Bartek Czarkowski opowiada o swojej kolekcji, w której koszulka za dwa tysiące dolarów sąsiaduje z tą, w której powitał na świecie syna.
Zajawki
Nadchodzi era GTA VI – gra dekady jest już dostępna w preorderze
Wiem, że lato w pełni i zaraz wakacje. Upalne dni, ciepłe wieczory, kolekcjonowanie wspomnień. Wypady nad jezioro, nad morze czy w góry. Wspaniały to będzie czas, ale…