PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Społeczeństwo

STATUS QUO: Kosmos i Koloseum. Świąteczne podsumowanie ostatnich dni

Polskie satelity wojskowe wyleciały na orbitę, ludzkość po raz pierwszy od ponad pół wieku poleciała w okolice Księżyca, a papież stanął w Koloseum i przypomniał władcom świata rzeczy, które powinny być oczywiste od dwóch tysięcy lat. Tydzień bez politycznych sporów.

Udostępnij

Wyprawa Artemis II NASA

Autor zdjęcia: Getty Images

Oliwier Starczewski
05.04.2026

Poniedziałek – kosmiczne osiągnięcie

Z bazy w Kalifornii wystartowała rakieta SpaceX. Na pokładzie między innymi dwa polskie satelity wojskowe. Pierwszy poleciał w listopadzie zeszłego roku, te dwa to kontynuacja - część konstelacji, którą polska armia buduje od kilku lat. Do końca roku na orbicie ma krążyć takich dziewięć.

To nie są satelity, które robią ładne zdjęcia Ziemi. Zwykły satelita fotograficzny potrzebuje słońca i czystego nieba – działa jak aparat. Te działają jak nietoperz: same wysyłają sygnał w stronę ziemi i rejestrują odbicie. Dzień, noc, chmury, dym – bez znaczenia. Jeden piksel to około 25 na 25 centymetrów na ziemi – mniej więcej tyle co kartka A4. Tyle wystarczy, żeby z kosmosu rozróżnić typy pojazdów wojskowych. Kiedy amerykański wywiad wiedział o rosyjskim ataku na Ukrainę na tygodnie przed jego początkiem – wiedział właśnie dzięki takim obrazom.

Do niedawna Polska takie dane kupowała od sojuszników albo od prywatnych dostawców. Teraz ma własne oczy. Jako pierwsza w tej części Europy.

Skąd się to wzięło i ile kosztowało? W 2019 roku rząd uznał kosmos za oficjalną domenę wojskową – obok lądu, morza, powietrza i cyberprzestrzeni – i zatwierdził pierwszy plan budowy własnych satelitów. Pierwsze kontrakty z firmami takimi jak Creotech Instruments czy Airbus Defence podpisano w latach 2021-2022. Umowy na satelity radarowe ICEYE, których efekty właśnie krążą na orbicie, podpisano w 2025 roku. Łącznie kilka miliardów złotych rozłożonych na lata i kilka kontraktów. Falcon wystrzelił w poniedziałek.

Dla porównania: Francja ma własne satelity wojskowe od lat 80., Niemcy od 2006 roku. Większość państw naszego regionu – Czechy, Węgry, Rumunia – nadal polega wyłącznie na danych od sojuszników. Polska przez dekady była w tym samym miejscu. W ostatnich miesiącach odlecieliśmy. 

Robert Lewandowski Polska-Szwecja

Robert Lewandowski podczas meczu Polska-Szwecja Autor zdjęcia: Getty Images

Wtorek – bez amerykańskiego snu

Poznaliśmy wszystkie drużyny, które zagrają na Mistrzostwach Świata 2026 w Stanach Zjednoczonych. Wśród potęg takich jak Haiti, Curaçao czy Republika Zielonego Przylądka zabraknie reprezentacji Polski.

Polska miała w meczu ze Szwecją więcej strzałów, w tym celnych, więcej rzutów rożnych i wyższe posiadanie piłki (64proc.). Nie miała wyższego wyniku. Przegraliśmy trzy do dwóch.

Frustrację najłatwiej przekierować na sędziego – i materiału do tego nie brakuje. Slavko Vinčić, Słoweniec sędziujący to spotkanie, nie odgwizdał faulu na Lewandowskim w pierwszej minucie, nie przyznał rzutu karnego za kopnięcie Kamińskiego w polu karnym, podyktował rzut wolny po domniemanym faulu Zalewskiego – z którego padła bramka – i nie pokazał drugiej żółtej kartki Bergvallowi. Najbardziej jednak zapamiętamy żółtą kartkę dla Piątka za faul, którego dokonał bez dotykania przeciwnika. Zdalne przewinienie. Novum w historii dyscypliny.

Selekcjoner Jan Urban każe szukać przyczyn porażki gdzie indziej – przy drugiej i trzeciej straconej bramce były błędy, których dało się uniknąć. Po meczu do szatni przyszedł prezes PZPN i poinformował, że Urban zostaje.

Czym się pocieszać? Na Mundial nie pojadą też Włosi. Polegli w karnych z Bośnią i Hercegowiną – będzie to trzeci mundial z rzędu bez zwycięzców z 1934 roku. Na liście nieobecnych także Dania, Nigeria, Walia, Ukraina i Serbia. 

Środa – 1,4 miliarda i liczą dalej

Indie rozpoczęły w środę pierwszy spis powszechny od 15 lat. Brzmi jak formalność. 

3 miliony urzędników. 36 stanów. Ponad 640 tysięcy wsi. Rok pracy. To największe przedsięwzięcie tego typu w historii ludzkości – i pierwsza edycja przeprowadzana cyfrowo. Rachmistrze będą chodzić od drzwi do drzwi z aplikacją mobilną, zbierając dane o warunkach mieszkaniowych, majątku i demografii. Kto woli, może spisać się sam przez portal w jednym z 16 języków. W kraju gdzie część wsi nie ma bieżącej wody, rachmistrze będą mieć smartfony.

Dlaczego dopiero teraz? Poprzedni spis był w 2011 roku. Kolejny planowano na 2021 – przesunęła go pandemia, potem polityka. Przez ostatnie 15 lat największy kraj świata działał bez aktualnych danych o własnej ludności.

Największy – bo w 2023 roku Indie wyprzedziły Chiny. Są teraz najludniejszym państwem na ziemi. Ponad 1,4 miliarda ludzi. Nikt nie wie ilu dokładnie – rozbieżność między szacunkami wynosi od 10 do 50 milionów osób. Żeby zobrazować: to tak jakby w Indiach byli ukryci wszyscy Polacy i nikt by nie miał pewności czy żyją czy nie.

Osobny rozdział to dane o kastach. Spis zbierze informacje o przynależności kastowej mieszkańców – dane, które mają bezpośrednie przełożenie na politykę społeczną, świadczenia i reprezentację polityczną. W kraju, który oficjalnie zniósł dyskryminację kastową dekady temu, rząd wciąż potrzebuje wiedzieć do której należysz.


 

Wyprawa Artemis II NASA

Załoga wyprawy Artemis II Autor zdjęcia: Getty Images

Czwartek – dalej niż kiedykolwiek

Tym razem rakieta startuje z Florydy. Na pokładzie czworo ludzi. Cel: okolice Księżyca.

Ostatni raz człowiek leciał tak daleko w 1972 roku. Misja Apollo 17. Pokoleń Y, Z i Alfa nie było wtedy na świecie. W PRL-u lot zapewne oglądał rządzący wtedy Edward Gierek. Przez ponad pół wieku ludzkość wynalazła Wi-Fi, smartfona i ChatGPT – i ani razu nie wysłała nikogo dalej niż kilkaset kilometrów nad głowę.

Żeby poczuć skalę: Międzynarodowa Stacja Kosmiczna krąży około 400 kilometrów nad Ziemią. Artemis II doleci w okolice Księżyca – czyli jakieś 380 000 kilometrów. To tak jakby zamiast wyjść na balkon na drugim piętrze wspiąć się na Mount Everest. Ta sama proporcja.

Artemis II nie ląduje na Księżycu – to ma zrobić dopiero Artemis IV. Ta misja ma jeden cel: sprawdzić czy sprzęt i ludzie są gotowi. Załoga przeleci wokół Księżyca po trajektorii swobodnego powrotu – grawitacja Księżyca naturalnie zawróci kapsułę w stronę Ziemi, bez potrzeby odpalania silników. Po drodze astronauci przetestują systemy podtrzymywania życia, wykonają manewr dokowania kluczowy dla późniejszych misji i sprawdzą łączność optyczną zdolną przesyłać dane z prędkością 260 megabitów na sekundę – internet na Księżycu działa szybciej niż w niejednym polskim domu. Lot potrwa około dziesięciu dni. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za kilka lat ktoś postawi stopę na Księżycu.

Po drodze czwórka zobaczy coś, czego żaden człowiek nie widział nigdy na własne oczy – ,,ciemną” stronę Księżyca. 

Przy powrocie kapsuła Orion wejdzie w atmosferę z prędkością 40 000 kilometrów na godzinę. Dla porównania: kula z karabinu leci z prędkością około 900. Czterech ludzi w środku i osłona termiczna, która – jak NASA przyznała po poprzedniej misji – zachowywała się inaczej niż zakładały modele. Nie wymieniono jej. Zmieniono kąt wejścia i uznano, że powinno być wszystko dobrze.

Tydzień zaczął się od Polski patrzącej w kosmos z dołu. Kończy się czwórką ludzi, która patrzy w dół na całą Ziemię naraz.

Piątek – krzyż i telefon

W Wielki Piątek wieczorem Leon XIV poprowadził Drogę Krzyżową w rzymskim Koloseum. Przed 30 tysiącami wiernych osobiście niósł krzyż przez kolejne stacje – coś, czego żaden papież nie robił od Jana Pawła II. 

Droga Krzyżowa to nabożeństwo, w którym wierni rozważają kolejne etapy męki Chrystusa – od wyroku śmierci po złożenie do grobu. Na każdą ze stacji przygotowywane są teksty medytacji. W tym roku napisał je franciszkanin Francesco Patton. Język spokojny, treść nieubłagana. "Każda władza będzie musiała zdać przed Bogiem sprawę ze sposobu, w jaki sprawowała otrzymane rządy: władzę rozpętania wojny lub jej zakończenia, władzę wychowywania do przemocy lub do pokoju, władzę podsycania pragnienia zemsty lub pojednania" – napisał Patton. Koloseum jako tło dla takich słów nie jest przypadkowe.

W modlitwach pojawili się konkretni ludzie: matki których dzieci aresztowano podczas demonstracji, uchodźcy na morzu, więźniowie polityczni, dzieci wciągnięte w handel ludźmi, kobiety deportowane przez "pozbawioną współczucia politykę". Lista była długa. Większość z tych historii rozgrywa się teraz, nie dwa tysiące lat temu.

Tego samego dnia, papież zadzwonił do prezydenta Izraela Icchaka Herzoga. Wezwał go do otwarcia dróg dialogu dyplomatycznego i poszanowania prawa humanitarnego. Tydzień wcześniej w Niedzielę Palmową powiedział wprost, że Bóg "odrzuca modlitwy tych, którzy prowadzą wojny i mają ręce we krwi". Nazwisk nie wymienił. Nie musiał.

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV Autor zdjęcia: Getty Images

Oliwier Starczewski

Publicysta i dziennikarz młodego pokolenia, związany z GQ Poland. W swoich mediach społecznościowych komentuje politykę z perspektywy generacji, która odziedziczy skutki dzisiejszych decyzji. Autor podcastu Między Pokoleniami – rozmów, w których doświadczenie i wpływ spotykają się z pytaniami o przyszłość. Wierzy, że perspektywa młodych ludzi w debacie publicznej jest niezbędna.

Czytaj więcej

GettyImages-2252015746

STATUS QUO: Dwie minuty nienawiści. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Tydzień zaczął się od ataku na dzieci w autobusie w Bielsku-Białej, a skończył na wiadomości, że Ukraina i Polska może jednak dadzą radę się dogadać Po drodze obserwowaliśmy kolejne oznaki kryzysu w PiS, które może rozpadać się na naszych oczach, i prezydenta, oraz prezydenta, który zawetował ustawę, mimo że sam obiecywał jej podpisanie w kampanii wyborczej.

Jak zmieniają się kanony piękna?

Moda na ciało. Jak władza i pieniądze kreują kanony atrakcyjności

Zaglądają właściwie do każdej dziedziny naszego życia codziennego. Od tysiącleci kształtują nasze gusta. Od dekad bezpośrednio wpływają na to, co króluje na wybiegach, okładkach magazynów, a także w mediach społecznościowych. W jaki sposób polityka i gospodarka dyktują to, co jest „hot”? I dlaczego trendom ulegają nie tylko kobiety?

Kraków czy Barcelona? Jak Polscy turyści postrzegają dziś podróże?

Miasta przez (anty)lokalną soczewkę. Czy polscy turyści wciąż idealizują zagranicę?

Lato sprzyja zakochiwaniu się miejscach, których nie trzeba codziennie doświadczać. Czy wciąż ulegamy urokowi zagranicznych adresów, widzianych przez filtr wakacyjnej beztroski? A może coraz częściej dostrzegamy, że gdzie indziej trawa nie zawsze jest bardziej zielona niż u nas?

GettyImages-2284881886

STATUS QUO: Kto głośniej krzyknie. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Trump ingeruje w mundial. Trump ogłasza się celem zamachu. Trump znów bombarduje Iran. Trump zrywa handel z Hiszpanią. W tle - polska awantura pod pomnikiem, nowa rada przy prezydencie i pamięć o rocznicy zbrodni wołyńskiej.

1920x1080_meskosc_na_lajkach

Męskość na lajkach. Jak algorytmy definiują współczesnych facetów?

Dlaczego media społecznościowe wzmacniają konkretny ideał mężczyzny? Dlaczego wielu w to wierzy i do tego dąży? Dlaczego to nie daje im szczęścia?

ARTYKUŁ PARTNERSKI grafika 1

Nowe życie zaczyna się za drzwiami domu. Holiday Dream by Zień x Esti&Esta

Jeszcze kilka lat temu ogród czy taras traktowaliśmy przede wszystkim jako dodatek do domu. Miejsce, z którego korzystało się głównie latem, przy okazji rodzinnego grilla lub słonecznego weekendu. Ot miły dodatek do domu lub mieszkania. Dziś coraz częściej pełnią znacznie ważniejszą rolę. Stają się przestrzeniami codzienności - miejscami porannej kawy, spotkań z bliskimi, chwil odpoczynku po pracy czy momentów, które pozwalają na chwilę zwolnić tempo.

1920x1080_marketing_sensoryczny (1)

Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?

To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?

ARTYKUŁ PARTNERSKI Projekt bez nazwy (91)

Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B

Jak zmienia się miejska mobilność?