PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Muzyka

Drake wraca z „Icemanem”: czy ktokolwiek czeka jeszcze na ten album?

Poturbowany, wycofany i znienawidzony. Drake miał ciężkie ostatnie dwa lata, głównie ze względu na przegrany beef z Kendrickiem Lamarem.

Udostępnij

Drake Iceman nowy album

Drake podczas występu na Wireless Festival 2025 Autor zdjęcia: Getty Images

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA
22.04.2026

Jedna z największych potyczek w historii rapu zakończyła się jednogłośnym zwycięstwem K-Dota. Raper z Compton zmiażdżył Drizzy’ego, który kilkukrotnie leżał na deskach, żeby finalnie ponieść sromotną porażkę. Jasne, były kilka głosów broniących autora „Views”, ale stanowiły raczej mniejszość. Drake wrócił w 2025 roku z albumem „$ome $exy $ongs 4 U” wydanym wspólnie z PARTYNEXTDOOR, ale umówmy się, nie był to solidny materiał. Chociaż, żeby nie być stronniczym, nie można mu odmówić sukcesu numeru „NOKIA”. 

W międzyczasie Drizzy zaczął przemycać info na temat dziewiątego solowego materiału. „Iceman” był delikatnie teasowany, ale brakowało konkretów: może poza lipcowym streamem „Iceman Episode 1”, gdzie raper puścił kilka fragmentów utworów. Później odbyły się jeszcze dwa podobne wydarzenia. W 2025 roku ukazały się również single delikatnie zapowiadające nowy materiał. Mowa o „What Did I Miss?”, „Which One” z Centralem Cee czy “Dog House” z udziałem Julii Wolf i Yeata.

Wszystko uległo zmianie 20 kwietnia, kiedy to w Toronto pojawiły się wielkie lodowe bloki. Post na koncie Drake’a zebrał prawie 4 miliony polubień, a na plac ruszyły tabuny streamerów, influencerów i twórców chcących odkryć tajemnicę stojącą za gigantyczną instalacją. Aubrey Graham dosłownie zamroził informację dotyczącą daty premiery albumu. Odkrył ją niejaki streamer Kishka, za co otrzymał od Drake’a słynną kanapkę z hajsem. „Iceman” ukaże się już za niecały miesiąc, bo 15 maja.

Będzie to pierwsza solowa płyta kanadyjskiego rapera od czasu „For All the Dogs” z 2023 roku. Materiału, który nie był fatalny, ale nie był też dobry. Co zresztą cechuje Drake’a od mniej więcej dekady. Z niegdyś czołowego artysty poruszającego się pomiędzy rapem a R&B stał się jedynie kalką siebie. Karykaturalny wizerunek, liczne wpadki i znaczny spadek wartości artystycznej przełożył się na coraz głośniejszą krytykę. Drizzy nadal wykręca imponujące liczby i jest jednym z najbardziej popularnych muzyków na świecie. Szkoda jednak, że nie idzie za tym jakość i kreatywność. 

Ciężko wierzyć, że w przypadku „Icemana” będzie inaczej. Pompowanie balonika, górnolotne obietnice i zapewne całkiem konkretny zestaw gościnnych występów. Można obstawiać w ciemno, że kilka numerów zagości w tiktokowych viralach. Albo że dostaniemy doskonale zrealizowany teledysk od Cole’a Bennetta czy innego topowego twórcy. Podobnie w kwestii produkcji: ciekawych sampli czy potężnych beatów. 

„Iceman” bankowo będzie za długi, pełen wypełniaczy i dopasowany pod sukces na serwisach streamingowych. Chciałbym się mylić, momentami tęsknię za starym Drake’iem, ale czy czekam z wypiekami na dziewiąty album w jego karierze? Niespecjalnie.

Więcej w tym temacie:

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA

Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.

Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.

Czytaj więcej

Kasia Lins w sesji dla GQ Poland

Obywatelka K.L. powraca na scenę Męskiego Grania. Rozmowa z Kasią Lins

To jedyny festiwal, który podjął się promocji polskiej muzyki i sprawił, że jej słuchanie stało się modne. Męskie Granie pokazuje też transgresję miedzy płciami, pozwalając odkryć, że stereotypy rzadko odpowiadają rzeczywistości – mówi nam Kasia Lins.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Vinyl Corner w PRM Concept Store

Vinyl Corner w PRM to coś więcej niż miejsce z płytami

Niektóre miejsca odwiedza się po to, by konkretnie coś tylko kupić, ale są też takie, do których wraca się również dla atmosfery. PRM należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Warszawski Concept Store od początku powstał z myślą o ludziach, którzy traktują modę jako element stylu życia, a nie sezonowy trend. To właśnie w tym miejscu równie ważne jak perfekcyjnie skrojona koszula czy limitowane sneakersy są sztuka, design i muzyka. To ta ostatnia odgrywa w przestrzeni PRM wyjątkową rolę.

Otsochodzi RIOTT

Otsochodzi wraca z nowym albumem – są pierwsze single!

Jeden z topowych rodzimych artystów zapowiedział płytę i opublikował dwa premierowe utwory z nadchodzącego materiału.

LeonKrzesniak

Leon Krześniak przez lata pisał hity dla innych. Dziś opowiada własną historię

Niektórzy muzycy od pierwszego dnia marzą o świetle reflektorów. Inni wolą zostać kilka kroków za sceną. Tam, gdzie rodzą się piosenki. Leon Krześniak przez lata należał do tej drugiej grupy. Dziś aranżuje Orkiestrę Męskie Granie i występuje z własnym materiałem.

SL_SWAE LEE-SD_020126_CAR-CRASH_01_0670

Sentymentalny powrót do 2016 – Swae Lee urodzinową gwiazdą klubu Sen

Do Warszawy przyjedzie jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów współczesnego rapu.

Lech Janerka

Lech Janerka kończy karierę w wielkim stylu

Bas zrobiony z półki na kwiaty, zespół rockowy założony z żoną grającą na wiolonczeli, walka z tremą – kariera Lecha Janerki od początku wymykała się prostym rockandrollowym kliszom. Dziś 74-letni artysta żegna się ze sceną na startującym 16 lipca festiwalu w Jarocinie i wraca pamięcią do czasów zespołu Klaus Mitffoch, pierwszych występów na żywo, Jarocina i tego, co przez lata dawało mu muzyczną krzepę.

Madonna

Czy nowy album Madonny był skazany na sukces?

Owszem, Instagram już roi się od prześmiewczych rolek, na których najbardziej oddani fani ogłaszają „Confessions II” arcydziełem po kilku sekundach odsłuchu. Trudniej zbyć jednak zgodny ton profesjonalnych recenzji. Nawet krytycy, którzy przez ostatnią dekadę z rosnącym sceptycyzmem przyglądali się kolejnym wcieleniom artystki, dostrzegli w tej płycie coś, czego od dawna u niej brakowało – spokój.

Smolik w sesji dla GQ Poland

Smolik: „Najlepsze wspomnienia mam z grania na żywo

– Wolę dwudziestu ludzi w małym klubie, którzy naprawdę słuchają, niż tysiąc takich co gadają w trakcie grania – mówi nam Andrzej Smolik, którego pytamy o Męskie Granie, plany na przyszłość i siłę niezależności w muzyce.