PARTNERZY SERWISU
Uroda
ARTYKUŁ PARTNERSKIPerfumy z Wenecji: renesans, nie remake
Rodzina Vidal perfumiarstwem zajmuje się od 126 lat. Zaczynali od małego zakładu w samym sercu Wenecji. Dzisiaj ich wody perfumowane The Merchant of Venice dostępne są w Polsce.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe Merchant of Venice
Nie odtwarzamy jeden do jednego starych receptur, tworzymy zapachy dla nowoczesnych mężczyzn – zaznacza Marco Vidal, dyrektor generalny marki.
Zapachy The Merchant of Venice inspirowane są bogatą historią Wenecji. W jaki sposób miasto na wodzie stało się centrum perfumiarstwa?
Marco Vidal: Wenecja jako pierwsze miasto w Europie zaczęła chłonąć kulturę perfumiarstwa ze Wschodu, zwłaszcza z Cesarstwa Bizantyjskiego i jego stolicy Konstantynopola. Działo się to dzięki przybywającym stamtąd do Wenecji kupcom. Miasto było dla nich jedyną bramą, przez którą trafiali na rynek europejski.
Na Starym Kontynencie, w kościele rzymskim, używanie kosmetyków i perfum przez wiele stuleci było zakazane. Natomiast w Kościele wschodnim, którego stolicą był Konstantynopol, perfumy, wonności miały duże znaczenie w rytuałach religijnych. Podobnie wśród tamtejszej arystokracji i w życiu codziennym ceastrstwa. W Konstantynopolu działała też pierwsza organizacja perfumiarzy, czyli gildia. Drugim miastem na świecie, w którym rozwinęła się taka struktura, była Wenecja.
Muschieri – tak nazywano weneckich perfumiarzy.
To im zawdzięczamy rewolucję w produkcji perfum. Około XV wieku jako pierwsi użyli alkoholu jako rozcieńczalnika olejków eterycznych. I to zmieniło ekonomię perfumiarstwa. Wcześniej perfumy występowały w postaci maści lub czystego oleju. Dzięki użyciu rozpuszczalnika produkcja perfum znacząco zwiększyła się. A ponieważ alkohol jest również świetnym konserwantem, perfumy stały się produktem, który można było eksportować na cały świat. Z tego powodu Wenecja stała się stolicą perfumiarstwa na bardzo długi okres. Dopiero kilka stuleci później Francja zaczęła produkować perfumy.
Jakie surowce aromatyczne trafiały do Wenecji?
Na początku XIII wieku Wenecja zdobyła Konstantynopol i przejęła bizantyjskie szlaki handlowe, co oznaczało monopol na sprowadzanie najważniejszych i najdroższych surowców, również tych używanych w perfumiarstwie. Były to między innymi szlachetne żywice – mirra, kadzidło. Sprowadzano je z dzisiejszego Omanu, Afryki. Do Wenecji trafiały też cytrusy, kwiaty z Maroka, Andaluzji. To był ogromny rynek i ogromna sieć dostawców naturalnych surowców.

Autor zdjęcia: materiały prasowe The Merchant of Venice
Czy wonności, które przed wiekami trafiały z całego świata do Wenecji, są dzisiaj w wodach perfumowanych The Merchant of Venice?
Studiując historyczne szlaki handlowe zdecydowaliśmy się rozwinąć linię Murano. Każdy zapach z tej kolekcji ma przynajmniej jeden składnik, który łączy się historią miasta. Na przykład „Andalusian Soul” jest inspirowany szlakiem łączącym Wenecję z Andaluzją. W tej kompozycji jest labdanum, czyli aromatyczna żywica pozyskiwana z krzewu czystka. Dzisiaj dostarcza nam ją ta sama lokalna społeczność, która dostarczała ten składnik do Wenecji pięćset lat temu. To samo miejsce w Andaluzji, ten sam naturalny surowiec.
The Merchant of Venice czerpie z historii, ale Wasze kompozycje zapachowe powstają z myślą o współczesnych mężczyznach.
Nie używamy oryginalnych receptur, nie robimy remake’ów starych perfum. Nasze podejście nie polega na odtwarzaniu, robimy nowoczesne perfumy. Komponują je dla nas najważniejsi perfumiarze na świecie, którzy doskonale znają potrzeby dzisiejszych mężczyzn. Specjalnie dla panów stworzyliśmy linię Nobil Homo. Należy do niej między innymi woda perfumowana „Venetian Blue”. Należy do nowoczesnej rodziny zapachowej - to połączenie cytrusów, nut drzewnych i przypraw. „Venetian Blue” to zapach na dzień, dla biznesmena. Z kolei „Ottoman Amber” jest bursztynowy, paczulowy, bardzo głęboki i elegancki. I to jest zapach raczej na noc, do smokingu, na wyjątkową okazję – wyjście do opery, teatru, na przyjęcie.
Czy szykujecie jakiś premierowy zapach na wiosnę?
Tak, pojawi się w maju, kompozycja będzie nazywać się „Renaissance”. Zapach stworzyła dla nas gwiazda perfumiarstwa Calice Becker, autorka największych zapachowych hitów ostatnich lat [m.in. „J’adore” dla Diora – przyp. red.]. Dzisiaj współpracuje tylko z kilkoma markami, starannie je wybiera, kieruje się przy tym pasją. Udało mi się zbudować z nią relację wokół kultury i historii. „Renaissance” to kompozycja kwiatowo-szyprowa. Dominującym składnikiem jest irys. Nasz nowy zapach to jego elegancka, tajemnicza interpretacja. Irys jest zawsze trochę ziemisty i to właśnie ta ziemistość daje efekt szyprowy. Ale przez dodanie nut kwiatowych zapach zaczyna ewoluować – staje się bardziej wyrafinowany, bogaty i nowoczesny.

Marco Vidal, Mavive and The Merchant of Venice CEO Autor zdjęcia: materiały prasowe Merchant of Venice

Eternal Sunrise, najnowszy zapach The Merchant of Venice, już dostępny wyłącznie w perfumeriach Douglas Autor zdjęcia: materiały prasowe Merchant of Venice
The Merchant of Venice to również charakterystyczne, kolorowe flakony.
W Wenecji mamy bogatą tradycję produkcji szkła artystycznego, której centrum znajduje się wyspie Murano. Jednym z naszych najważniejszych celów jest robienie flakonów zgodnie ze standardami szkła Murano. Do produkcji butelek staramy się też angażować rzemieślników, szczególnie tych z serca miasta. Nasze butelki zdobione są ręcznie robionymi zawieszkami.
Mamy też ekskluzywne, limitowane kolekcje robione przez mistrzów z Murano. Każdy element buteleczki, łącznie z zatyczkami, wykonywany jest wtedy ręcznie. Taka limitowana kolekcja trafia do rodzin królewskich, VIP-ów, sprzedajemy ją w naszych wybranych sklepach. We flakonach z limitowanych serii znajduje się czysty olejek.
Jak będzie wyglądał flakon „Renaissance”?
Zapach będzie częścią linii Murano, kolory flakonu będą złote i niebieskie. Design inspirowany jest obrazem Belliniego, arcydziełem renesansu, na którym jest kobieta z jedwabnym szalem. Ten szal był dla nas inspiracją, udekorowaliśmy flakon podobnym wzorem.
Premiera nowego zapachu jest na pewno ekscytująca, ale produkcja perfum jest od pokoleń w DNA Twojej rodziny.
Jestem czwartym pokoleniem, które jest zaangażowane w perfumiarstwo, rodzina zajmuje się tym fachem od 126 lat. Mój pradziadek założył firmę w tym samym miejscu, gdzie dzisiaj mamy Muzeum Perfum. Zaczął od małego warsztatu w sercu Wenecji, potem rozwijał firmę, produkując mydła, kosmetyki i perfumy. Po II wojnie światowej – drugie pokolenie – rozwinęło firmę do skali przemysłowej. Wprowadzili bardzo znaną wodę kolońską we Włoszech – Pino Silvestre. Do jej sukcesu przyczyniło się również to, że jako pierwsi wykorzystali reklamę telewizyjną do promocji zapachu i produktów do kąpieli. Potem większość udziałowców sprzedała firmę grupie chemicznej z Niemiec. Mój ojciec odkupił markę i wznowił niezależną działalność. Potem ja i mój brat weszliśmy do firmy. Chcemy być najważniejszą niezależną włoską marką perfumeryjną na świecie. Jesteśmy młodzi, mamy energię, żeby rosnąć. Dzisiaj wiele rzeczy się zmienia, ale jeden element, który przemawia na korzyść średnich firm to relacje międzyludzkie. One robią różnicę wobec wielkich konkurentów.
Mieszka Pan w Wenecji. Jak pachnie to miasto?
Przyjeżdżasz do Wenecji pociągiem, wychodzisz z dworca i boom! Od razu masz zapach miasta. To miks słonego i zielonego. To zapach wody, laguny. Josif Brodski napisał, że to zapach zamarzniętych wodorostów. Zgadzam się, to jest esencja Wenecji. Spędzam mnóstwo czasu w podróży. Za każdym razem, kiedy wracam do Wenecji, do mojego domu, czuję ten zapach i od razu jest mi dobrze.

Autor zdjęcia: materiały prasowe The Merchant of Venice

Więcej w tym temacie:
- Ulubione perfumy redakcji GQ.pl. Wybraliśmy nasze signature scents
- Najciekawsze perfumy męskie z Zary, które nie zabolą portfela
- Najpiękniejsze perfumy z wiśnią, które możecie nosić oboje
- Wakacje we flakonie, czyli perfumy, które pachną jak podróż marzeń
- Perfumy kwiatowe nie mają płci. 7 zapachów, które żegnają stare stereotypy
- Lawenda w zapachach znowu jest cool?
Sekretarz redakcji GQ Poland, w magazynie odpowiada też za teksty o perfumach i zapachach. W mediach pracowała jako menedżerka, redaktorka i dziennikarka. Przez osiem lat kierowała magazynem Weekend.gazeta.pl. Jest współautorką książki „Ach, zapach! Przewodnik po fantastycznym świecie zapachów”. Pracuje nad drugą książką, prowadzi warsztaty zapachowe.
Książki
Zamach, który może zmienić świat. „Bez litości” Grzegorza Kapli nie daje zasnąć
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Granice istnieją po to, by je przekraczać? Nowy model CERTINA DS SUPER PH2000M na pewno to robi
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Sztuka i design
EXLANTIX partnerem wystawy „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”
Sport
Zmiennicy, nowe rozdania i rozstania. Czy futbol obronił mundial?
Czytaj więcej
Uroda
Man bun, czyli fryzura na Erlinga Haalanda. Męski kok powróci po latach?
Od prostej decyzji na przekór o zapuszczeniu włosów fryzura Erlinga Haalanda przerodziła się w jedną z najbardziej charakterystycznych fryzur współczesnego futbolu.
Uroda
Gen Z „puszy Edgara”. Jak memiczna fryzura męska stała się jedną z popularniejszych?
Edgar cut tał się jedną z najpopularniejszych męskich fryzur w mediach społecznościowych. Internet zrobił z niej mema, co tylko zwiększyło jej popularność wśród mężczyzn z Generacji Z. Na czym polega jej fenomen?
Uroda
Only for men. Kremy nawilżające dla mężczyzn, które gaszą pragnienie skóry
Wybraliśmy najlepsze nawilżacze męskiej skóry – z różnych półek cenowych i na każdą kieszeń.
Uroda
Tak koreańskie kosmetyki podbiły świat. Na czym polega fenomen K-beauty?
Rynek wart miliardy dolarów i filozofia, która zamiast maskować niedoskonałości, uczy, jak im zapobiegać. Koreańskie kosmetyki stały się jednym z większych sukcesów eksportowych Korei Południowej i zmieniły sposób, w jaki myślimy o pielęgnacji skóry. Na czym polega ich fenomen?
Uroda
Masz świetne klapki, tylko stopy wszystko psują. Męski pedicure to letni dress code
Co obnażają klapki i japonki latem? Wystarczy przejechać się tramwajem, żeby zrozumieć. Męski pedicure i pielęgnacja stóp powinny być tak samo oczywiste jak krem z filtrem na wakacjach.
Uroda
Middle part czy side part? Porównujemy ponadczasowe męskie fryzury z przedziałkiem
Dwie fryzury, jeden detal i zupełnie inny efekt. Middle part oraz side part pozostają klasykami męskiego fryzjerstwa, choć każda z nich buduje zupełnie inny wizerunek, o czym decyduje przedziałek.
Uroda
Krótkie fryzury męskie na lato. Wygodne cięcia na każde warunki
Jeśli planujesz letnie strzyżenie na wakacje i odświeżenie looku, sprawdź krótkie fryzury męskie, które dobrze wyglądają nawet podczas największych upałów. Praktyczne to ich drugie imię.
Uroda
Ulubione perfumy redakcji GQ.pl. Wybraliśmy nasze signature scents
Poznaj perfumy, jakie na co dzień wybieramy my, dziennikarze i członkowie redakcji GQ.pl. Dlaczego właśnie te zapachy stały się naszymi rozpoznawczymi i mają stałe miejsce na naszych skórach?