Inez i Maciej z DRE$$CODE: Million powodów, by być sobą
PARTNERZY SERWISU
Uroda
ARTYKUŁ PARTNERSKIInez i Maciej z DRE$$CODE: Million powodów, by być sobą
Młodzi, bezkompromisowi i wyraziści – nic dziwnego, że robią furorę w sieci. O kreowaniu własnego stylu, o przyjemnościach, ulubionych zapachach i pewności siebie, która nikomu nie jest dana raz na zawsze, rozmawiamy z Inez i Maciejem z Dre$$code, jednego z najbardziej ekscytujących projektów polskiego internetu.
Udostępnij

Inez Lis z kolektywu DRE$$CODE w sesji Rabanne x GQ Poland Autor zdjęcia: Miko Marczuk
Za co kochacie zapachy Rabanne?
Inez: Za to, jak kobieco i pewnie się czuję, mając na sobie Million Gold For Her. Z zewnątrz mogę sprawiać wrażenie osoby pewnej siebie, ale w rzeczywistości to nie takie proste – jest to złożony i trudny temat. Czasem brakuje mi wiary w swoje możliwości. Wtedy trzeba sobie przypomnieć, kim się jest i co jest dla mnie ważne.
Maciej: Za ekstrawagancję, bezpośredniość a nawet bezczelność. One Million to zapach, który sprawia, że nie da się przejść niezauważonym, kiedy masz go na sobie. Kojarzy mi się z młodzieńczą energią i pewnością siebie. Lubię ten stan, bo na co dzień różnie z tym u mnie. Czasem głęboko wierzę w sukces, a czasem we znaki daje mi się moje ADHD, burząc spokój. Zaczynam wtedy wątpić i trudno mi podejmować decyzje. Pracuję nad tym, żeby strach mnie nie paraliżował, żeby czuć się wartościowym i sprawczym.

Inez Lis w sesji Rabanne dla GQ Poland Autor zdjęcia: Miko Marczuk
Jakie nuty zapachowe uwodzą was najbardziej?
Inez: Uwielbiam eksperymentować: perfumy, mgiełki do ciała, balsamy. Moja rutyna beauty w dużej mierze opiera się na tworzeniu nowego zapachu przez łączenie różnych produktów i nakładających się na siebie nut. Pod prysznicem muszę mieć żel o konkretnej woni, po nim nakładam na skórę balsam, który powinien się z nim dobrze połączyć pod względem zapachu, a potem perfumy – w ten sposób tworzę własną fuzję i wonną opowieść. Łączę nuty leśne, świeże ze słodkimi, jak wanilia czy karmel. Efekt końcowy jest zawsze intrygujący. Wieczorem stawiam na cięższe nuty, takie jak skóra czy palo santo.
Maciej: Uwielbiam perfumy, a idealnie dopasowany zapach jest dla mnie podstawą zadbania o siebie. Kiedy nie mam na sobie ulubionego zapachu, czuję się, jakby czegoś ważnego mi brakowało. Z przyjemnością sięgam po cięższe nuty drzewa sandałowego, ale czasem też po słodsze, roślinne zapachy na bazie lawendy, bazylii czy eukaliptusa. Perfumy dobieram w zależności od nastroju, a także planu dnia. Lubię mieć wybór. Poszukanie idealnego zapachu to proces, który bardzo mnie ekscytuje.

Maciej Sekulski w sesji Rabanne dla GQ Poland Autor zdjęcia: Miko Marczuk
W jaki sposób kreujecie własny styl? Lubicie podglądać, jak robią to inni, podążacie za konkretnymi trendami?
Inez: Nie jest ważne, co noszą wszyscy, tylko jak ja się w tym czuję. Mam swoje internetowe autorytety, inspiruję się Instagramem, śledzę trendy, ale nie chcę ich powielać. Dla mnie liczy się przede wszystkim dopasowanie i wygoda. Na co dzień sięgam raczej po rzeczy oversize, ale czasem lubię podkreślić swoją kobiecość – tak właśnie było przy powstawaniu sesji dla Rabanne.
Maciej: Dziś, kiedy mnóstwo czasu spędzamy w mediach społecznościowych, ciężko uciec od inspiracji najnowszymi trendami i nie sugerować się cudzymi wyborami. Mimo to mam poczucie, że udaje mi się tworzyć własny, wyrazisty styl. Nie boję się kolorów, stymuluje mnie ulica i streetwear, lubię zabawę formą. Mam wiele wcieleń, lubię zaskakiwać siebie i łamać schematy, nie podchodzę do mody zbyt serio. Ostatecznym kryterium jest wewnętrzne poczucie stylu. Noszę po prostu to, co mi się podoba i co pozwala mi wyrażać siebie.

Inez i Maciek z kolektywu DRE$$CODE w sesji Rabanne x GQ Poland Autor zdjęcia: Miko Marczuk

Maciej Sekulski w sesji Rabanne dla GQ Poland Autor zdjęcia: Miko Marczuk
Czym dla was jest przyjemność?
Inez: W Dre$$code tworzymy dynamicznie rozwijające się projekty, więc mam to szczęście, że żyję głównie tym, co sprawia mi mnóstwo przyjemności. Ale po tych wszystkich intensywnych chwilach lubię pobyć sama z sobą, korzystać z ciszy, spokoju i przestrzeni. Jednak największą przyjemność czerpię z rutyny. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale najbardziej odprężającą mnie czynnością jest sprzątanie – na urodziny dostałam od przyjaciół wymarzony odkurzacz! Jest jeszcze jedna rzecz, która sprawia mi ogromną frajdę – podróże. Ubiegły rok był pod tym względem rekordowy, a w 2026 mam zamiar to powtórzyć.
Maciej: Czerpię przyjemność z procesu twórczego, z kreatywności. Tworzenie to mój sens życia. Nagrywki, własna marka odzieżowa, muzyka, komponowanie setów, rap, pisanie tekstów i cały projekt Dre$$code – to wszystko sprawia mi ogromną przyjemność. Ta moja niejednorodność jest jednocześnie moim atutem i siłą. Lubię doświadczać życia, bawić się, być i rozmawiać z ludźmi, a także grać na konsoli, jeść w ulubionych restauracjach. Jeśli dołożę do tego możliwość spędzania czasu z najbliższymi i kilka przyziemnych rozrywek – dostajemy moją definicję przyjemności.
Wybrane ubrania i biżuteria: Rabanne
Zdjęcia: Miko Marczuk
Stylizacje: Ewelona
Makijaż: Cincior/Art Faces
Włosy: Anastasiya Mateychik
Scenografia: Eleonora Rogińska
Asystenci fotografa: Wojtek Serowik, Ola Grzywacz
Asystent stylistki: Bartek Rybczyński
Asystenci scenografki: Mikołaj Śliwiński, Martyna Stasiak
Produkcja: Zbyszek Szymańczyk
Więcej w tym temacie:
- Ulubione perfumy redakcji GQ.pl. Wybraliśmy nasze signature scents
- Najciekawsze perfumy męskie z Zary, które nie zabolą portfela
- Najpiękniejsze perfumy z wiśnią, które możecie nosić oboje
- Wakacje we flakonie, czyli perfumy, które pachną jak podróż marzeń
- Perfumy kwiatowe nie mają płci. 7 zapachów, które żegnają stare stereotypy
- Lawenda w zapachach znowu jest cool?
Książki
Zamach, który może zmienić świat. „Bez litości” Grzegorza Kapli nie daje zasnąć
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Granice istnieją po to, by je przekraczać? Nowy model CERTINA DS SUPER PH2000M na pewno to robi
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Sztuka i design
EXLANTIX partnerem wystawy „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”
Sport
Zmiennicy, nowe rozdania i rozstania. Czy futbol obronił mundial?
Czytaj więcej
Uroda
Man bun, czyli fryzura na Erlinga Haalanda. Męski kok powróci po latach?
Od prostej decyzji na przekór o zapuszczeniu włosów fryzura Erlinga Haalanda przerodziła się w jedną z najbardziej charakterystycznych fryzur współczesnego futbolu.
Uroda
Gen Z „puszy Edgara”. Jak memiczna fryzura męska stała się jedną z popularniejszych?
Edgar cut tał się jedną z najpopularniejszych męskich fryzur w mediach społecznościowych. Internet zrobił z niej mema, co tylko zwiększyło jej popularność wśród mężczyzn z Generacji Z. Na czym polega jej fenomen?
Uroda
Only for men. Kremy nawilżające dla mężczyzn, które gaszą pragnienie skóry
Wybraliśmy najlepsze nawilżacze męskiej skóry – z różnych półek cenowych i na każdą kieszeń.
Uroda
Tak koreańskie kosmetyki podbiły świat. Na czym polega fenomen K-beauty?
Rynek wart miliardy dolarów i filozofia, która zamiast maskować niedoskonałości, uczy, jak im zapobiegać. Koreańskie kosmetyki stały się jednym z większych sukcesów eksportowych Korei Południowej i zmieniły sposób, w jaki myślimy o pielęgnacji skóry. Na czym polega ich fenomen?
Uroda
Masz świetne klapki, tylko stopy wszystko psują. Męski pedicure to letni dress code
Co obnażają klapki i japonki latem? Wystarczy przejechać się tramwajem, żeby zrozumieć. Męski pedicure i pielęgnacja stóp powinny być tak samo oczywiste jak krem z filtrem na wakacjach.
Uroda
Middle part czy side part? Porównujemy ponadczasowe męskie fryzury z przedziałkiem
Dwie fryzury, jeden detal i zupełnie inny efekt. Middle part oraz side part pozostają klasykami męskiego fryzjerstwa, choć każda z nich buduje zupełnie inny wizerunek, o czym decyduje przedziałek.
Uroda
Krótkie fryzury męskie na lato. Wygodne cięcia na każde warunki
Jeśli planujesz letnie strzyżenie na wakacje i odświeżenie looku, sprawdź krótkie fryzury męskie, które dobrze wyglądają nawet podczas największych upałów. Praktyczne to ich drugie imię.
Uroda
Ulubione perfumy redakcji GQ.pl. Wybraliśmy nasze signature scents
Poznaj perfumy, jakie na co dzień wybieramy my, dziennikarze i członkowie redakcji GQ.pl. Dlaczego właśnie te zapachy stały się naszymi rozpoznawczymi i mają stałe miejsce na naszych skórach?