PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Trendy i zjawiska

ARTYKUŁ PARTNERSKI

Polanex: dumne 100% made in Poland

Są koszule i… koszule, które robią różnicę od pierwszego dotknięcia materiału. Polanex od 1945 roku szyje je w Gnieźnie. Przez lata robił to dla największych graczy na rynku, a teraz wreszcie pokazuje je pod własnym szyldem.

Udostępnij

139_26291

Autor zdjęcia: materiały prasowe

Kinga Nowicka
08.01.2026

Przez długi czas Polanex funkcjonował w cieniu. Nie dlatego, że brakowało mu jakości, lecz dlatego, że działał w modelu white label, dobrze znanym w branży odzieżowej. Gnieźnieński zakład szył koszule dla luksusowych zagranicznych brandów, takich jak Karl Lagerfeld, Yves Saint Laurent, szwedzki Morris czy Oscar of Sweden. Często bez możliwości publicznego mówienia o tej współpracy – taka jest specyfika szycia kontraktowego. W tym świecie liczy się produkt, nie rozgłos.
 

Ciągłość, której nie da się podrobić

Dziś ten układ się zmienia. Po 80 latach działalności Polanex konsekwentnie buduje własną markę. Jej fundamentem jest autentyczność. – Nie opowiadamy bajek o jakości. Polanex to produkcja w Gnieźnie i ludzie, którzy szyją tu od lat. Nie przebieramy się za Włochów czy Francuzów. Dumne 100% made in Poland – mówi Wojciech Chmiel, marketing manager.

Zapytany o to, co najmocniej definiuje markę, Chmiel bez wahania wskazuje na ciągłość.

– Historia zna wiele przypadków znakomitych polskich firm, które przestawały funkcjonować w wyniku zmian w naszym kraju. Polanex jako nieliczny „przetrwał wszystko”. Trudne czasy tuż po zakończeniu wojny czy zmiany ustrojowe – podkreśla. Równie ważna jest dla niego reakcja rynku na tegoroczny debiut marki oraz fakt wieloletniej współpracy z najbardziej wymagającymi klientami.

63_PS_Polanex_przod

Autor zdjęcia: materiały prasowe

Zmiana zasad gry

Model white label ma swoją cenę: perfekcja idzie w parze z anonimowością. – Szycie kontraktowe dla największych uczy powtarzalności, która jest kluczowa i gruntuje standard pracy – podkreśla Chmiel. To rzeczywistość bez marginesu błędu. Nie ma miejsca na „prawie tak samo” – jakość musi być dowieziona w każdym detalu.

Dlatego przejście na własną markę nie jest dla Polanexu kolejnym projektem, lecz realną zmianą zasad gry. – Własna marka jest momentem, w którym kończą się wymówki, bo pod tym, co robimy, podpisujemy się niejako „swoim nazwiskiem” – tłumaczy Wojciech Chmiel. – Kiedy szyjesz dla innych, „realizujesz brief” i dotrzymujesz standardu – klient wybiera tkaninę, konstrukcję, wolumen, a ty masz dowieźć jakość. Gdy szyjesz dla siebie, odpowiadasz za wszystko: projekt, konstrukcję, techniki szycia, dobór najlepszych tkanin i dodatków, a potem za to, jak koszula działa w realnym życiu – dodaje.

Decyzja ta zapadła w konkretnych realiach rynkowych. Produkcja w Europie drożeje, a globalni gracze coraz częściej przenoszą szycie na wschód. Jak zauważa Wojciech Chmiel, utrzymanie lokalnej produkcji przestaje się wielu markom opłacać. Polanex zadał sobie więc proste, choć niewygodne pytanie: skoro przez lata potrafił dostarczać jakość dla marek sprzedających koszule za czterocyfrowe kwoty, dlaczego nie zaoferować tego samego rzemiosła pod własnym szyldem – w bardziej dostępnej cenie?
 

Premium, czyli 100% szyte w Polsce

W Polanexie premium zaczyna się znacznie wcześniej niż na metce. – 100% szycie w Polsce, własne konstrukcje, tkaniny od najlepszych dostawców i brak kompromisów – wylicza Wojciech Chmiel. Bez fetyszyzowania logo, za to z naciskiem na realne parametry jakościowe.

Jak je rozpoznać? Chmiel wskazuje trzy elementy: pochodzenie, tkaninę i konstrukcję. Czy koszula jest szyta w Europie? Jak zachowuje się materiał, gdy bierzesz go do ręki – czy czuć jego wagę i mięsistość? I wreszcie detale: dzielony karczek w koszulach biznesowych czy perłowe guziki. – Koszula to nie tylko logo na metce ani „ładny kolor”, ale bardziej narzędzie do codziennego życia. I dopiero po kilku praniach wychodzi, czy to narzędzie jest dobre – mówi Chmiel.

120_24304

Autor zdjęcia: materiały prasowe

Milion powodów, by nie prasować

Praktycznym rozwinięciem tej filozofii jest linia Milion – koszule stworzone z myślą o intensywnym trybie życia. Polanex wykorzystuje kilka wariantów tkanin technicznych od włoskich producentów Cotonificio Ronghi oraz Canclini. Największa innowacja? – Brak potrzeby prasowania. Materiał i konstrukcja są tak dobrane, żeby dać wygodę, elastyczność i odporność na zagniecenia, a jednocześnie zachować klasyczny charakter – mówi Wojciech Chmiel.

Efekt można sprawdzić od razu: po praniu koszulę wystarczy powiesić na wieszaku i po wyschnięciu włożyć. Bez dodatkowych zabiegów. – Zanim do tego doszliśmy, przetestowaliśmy dziesiątki tkanin, nici i dodatków. A finalną wersję sprawdziliśmy najprościej: „na sobie” – nosząc ją na co dzień i oddając do testów osobom o intensywnym trybie dnia – dodaje Chmiel. To podejście dobrze oddaje charakter marki: mniej deklaracji, więcej sprawdzonego doświadczenia.
 

Konsekwentny rozwój zamiast gwałtownych ruchów

Polanex nie buduje swojej pozycji na krótkotrwałym hałasie. Strategia rozwoju jest spokojna i przemyślana. – Stawiamy najpierw na e-commerce, który daje nam skalę i najkrótszą drogę do zrozumienia klienta. Sprzedaż stacjonarna to kolejny etap, ale rozwijany spokojnie i selektywnie – tłumaczy Chmiel. Marka myśli także o rynkach zagranicznych, jednak – jak podkreśla – budowa brandu premium wymaga czasu, konsekwencji i powtarzalnej jakości.

To właśnie ta konsekwencja najlepiej opisuje Polanex. Firma z Gniezna przez dekady doskonaliła rzemiosło w rygorze produkcji kontraktowej, a dziś przekłada je na własny produkt. Milion nie jest więc jedynie kolekcją koszul – to wyraźny sygnał, że Polanex mówi wreszcie własnym głosem. Bez udawania, bez kompromisów, dla mężczyzn, którzy wiedzą, czego oczekują od koszuli. Do sprawdzenia na polanex.com. 

_DSC3970

Autor zdjęcia: materiały prasowe

Więcej w tym temacie:

Kinga Nowicka

Z dziennikarstwem związana od ponad dekady. Pracowała w redakcjach magazynów drukowanych i online, gdzie pisała m.in. o modzie, urodzie i kulturze. Ma również doświadczenie w content marketingu, które zdobywała przy projektach dla międzynarodowych marek. W tekstach najchętniej opowiada o ludziach – ich pasjach i doświadczeniach – a także o tym, jak żyć lepiej i bardziej świadomie. Uznaje książki tylko w wersji papierowej, rowerem najchętniej jeździ poza miastem i pije czarną kawę – bez cukru.

Czytaj więcej

1920x1080_skarpety

Nosić czy nie nosić? Letni spór o skarpetki

Jeszcze kilka lat temu odpowiedź wydawała się oczywista: lato oznacza kostkę na wierzchu. Dziś moda przestała być tak jednoznaczna. Jedni nadal nie wyobrażają sobie mokasynów ze skarpetkami, inni świadomie eksponują skarpetki – tenisowe, w kolorowe prążki czy w nieoczekiwanych kolorach. Paradoksalnie największym trendem tego sezonu nie jest ani noszenie skarpet, ani ich brak – tylko świadomy wybór.

Marki, które wygrały mundial, choć nie grały na boisku

Marki, które wygrały mundial, choć nie grały na boisku

Obecność w rozmowie o mundialu nie musi już wynikać z logotypu na stadionie. Równie skutecznie można ją zbudować poprzez kulturę, modę i media społecznościowe.

1920x1080_bad_bunny

Unisex to przyszłość? Nawet Bad Bunny wie, że płeć w modzie jest umowna

Uniwersalna lub neutralna płciowo moda to żadna rewolucyjna pieśń przyszłości. Nie trzeba tworzyć specjalnej niebinarnej kolekcji, by ubrania przestały należeć do konkretnej kategorii. Cicha praktyka codzienności pokazuje, że mężczyźni od lat kupują w damskich działach, kobiety wybierają fasony z metką „for men” i – uwaga – nikt przy kasie tego nie sprawdza.

Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu

Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu

Erling Haaland od dawna udowadnia, że moda jest dla niego czymś więcej niż dodatkiem do kariery piłkarskiej. Po debiucie na pokazie Dolce & Gabbana Alta Sartoria zastanawiam się, które luksusowe domy mody najlepiej pasowałyby do jego odważnego stylu. Oto pięć marek, z którymi norweski napastnik mógłby stworzyć wyjątkowy modowy duet.

Bad Bunny

Ekskluzywnie: Stylistka trasy Bad Bunny’ego o modowych kulisach koncertów

Zastanawialiście się, jak wygląda stylizowanie artystów podczas światowej trasy Bad Bunny’ego? Mamy odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.

Bad Bunny The Odderside

Bad Bunny i The Odder Side – jak doszło do współpracy? Rozmawiamy z właścicielkami

Cała Polska żyje wtorkowym koncertem Bad Bunny’ego. Portorykański artysta dał wybitne show na PGE Narodowym – nie brakowało rodzimych akcentów.

Bad Bunny założył szorty polskiej marki na koncert w Warszawie

Bad Bunny założył szorty polskiej marki. Błyskawiczny sold out w sklepie!

Jak się okazuje, Bad Bunny wyprzedaje nie tylko stadiony, lecz także szorty polskiej marki, w których wystąpił na koncercie w Warszawie.

Jak wyglądać na wyższego? Triki stylizacyjne dla mężczyzn

Jak wyglądać na wyższego niż w rzeczywistości? Poradnik dla short kings

All hail short kings. Niski wzrost nie jest problemem, ale jeśli potrzebujesz poczuć się pewniej w codziennych stylizacjach to mamy kilka porad, jak wyglądać jeszcze bardziej stylowo i przy okazji zyskać kilka centymetrów więcej.