PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Parki Warszawa: ferment w męskiej modzie
Warszawski concept store działa od lutego 2025 roku na warszawskiej Tamce, w bliskim sąsiedztwie kawiarni Stor i pracowni porcelany Fenek.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Polski mężczyzna chce się ubierać coraz lepiej. Zamiast ubrań z sieciówki poszukuje niszowych rzemieślniczych marek, tworzących ubrania nie na sezon, tylko na lata. Outfitów, które nie muszą krzyczeć, żeby przyciągnąć uwagę. Dla takich klientów powstał concept store Parki Warszawa. O jego filozofii opowiada założyciel Sebastian Rogowski.
Parki Warszawa działają od lutego 2025 roku na warszawskiej Tamce, w bliskim sąsiedztwie kawiarni Stor i pracowni porcelany Fenek. Właściciel, fotograf Sebastian Rogowski, podkreśla, że concept store powstał z potrzeby zasiania fermentu w powtarzalnych męskich stylizacjach. Na polskich ulicach brakowało mu nonszalancji i odwagi.
Jak ubiera się polski mężczyzna?
Rozmowę zaczęliśmy od oceny stanu polskiej mody męskiej. Parki są sklepem docelowo uniseksowym, ale przeważa w nim garderoba dla facetów. Rogowski uważa, że na polskich ulicach dużo się zmieniło, ale nadal mamy szerokie pole do popisu. – W ubieraniu się polskiego mężczyzny wszystko jest bardzo napięte, zdecydowanie brakuje tu nonszalancji – mówi. Są aspekty, w których moda nastawiona na emanowanie siłą i męskością poszła kilka kroków do przodu. Współczesność jest bliżej uniseksu, pozwala mężczyźnie na zabawę modą. Są też rejony, w których wciąż mamy do odrobienia pracę domową.
– Fajny ubiór to swoista zbroja dająca pewność siebie. Oczywiście mówi się, że nie szata zdobi człowieka, ale – co może być odważną tezą – wydaje mi się, że ludzie dobrze ubrani są postrzegani jako pewniejsi siebie. A niewiele trzeba, żeby przyszykować nawet jeden bardzo dobrej jakości outfit zmieniający to, jak będziemy postrzegani – zauważa właściciel Parków. – Młodzi wiedzą, czego chcą, i są dużo odważniejsi w wyborach. To pierwsze pokolenie wolne od kompleksów, jakie mieliśmy wobec Zachodu. Wolne też od stereotypów, które są największym problemem, jeśli chodzi o mężczyzn.

Parki Warszawa Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Parki to ciekawe miejsce do socjologicznych obserwacji. Rogowski podkreśla, że w jego sklepie nierzadko panuje asekuracyjne podejście, przynajmniej przy pierwszych wizytach: – Ludzie, którzy do mnie przychodzą, często mają blokady w głowie. Wynikają one z obawy przed stereotypową niemęskością. Wiesz, o co chodzi? „Co powiedzą koledzy, jeśli włożę zbyt szerokie spodnie?”
Ale są również pozytywy. – Dostrzegam też ogromne zmiany. Od kilku miesięcy obserwuję ewolucję klientów, a niektórzy mężczyźni z nieco dojrzalszego pokolenia wybierają bardzo odważne kroje.

Parki Warszawa Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Gdybym miał wskazać główne cechy ubrań, które widziałem w Parkach, są to nietypowość projektów oraz zachwycająca jakość materiałów. Podobnych ciuchów w tej półce cenowej ze świecą szukać. Popularne sieciówki oferują znacznie uboższy asortyment dla tych, którzy chcą się nieco wyróżnić z tłumu lub zbudować własną modową tożsamość. Selekcja w Parkach udowadnia, że outfit nie musi krzyczeć, żeby przyciągać uwagę. Uwierzcie, że każda rzecz z tego sklepu będzie gwarancją komplementów.
Dla polskiego mężczyzny priorytetem jest nadal to, żeby było wygodnie, utylitarnie, żeby ubranie nie przeszkadzało.
Sebastian Rogowski, właściciel Parki Warszawa.
Parki cechują się minimalizmem. Rogowski wyznaje maksymę, że jakość zdecydowanie wygrywa z ilością. – Dla polskiego mężczyzny priorytetem jest nadal to, żeby było wygodnie, utylitarnie, żeby ubranie nie przeszkadzało. Co jest oczywiście zrozumiałe, a komfort jest istotny. Tylko że wygodę można połączyć w łatwy sposób z dobrą jakością: żeby prezentować się dobrze.
Odzwierciedlenie tego znajdziecie na wieszakach: dominuje tu kilka marek z solidną renomą i określonym stylem. Liczba poszczególnych elementów garderoby również nie przytłacza. Brandy są reprezentowane przez kilka lub maksymalnie kilkanaście ubrań. Również w tej materii założyciel idzie w prostotę: dobry outerwear na lata, porządna para spodni oraz selekcja koszul i swetrów. Tutaj nie ma przypadkowych itemów. To przedmioty, które podobają się Rogowskiemu i wzbudzają u niego lekkie przyspieszenie tętna.

Parki Warszawa Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Spacer po Parkach
Wizyta na Tamce to doświadczenie. Polecam przyjść z zapasem czasu, nie w pośpiechu. Sebastian jest osobą niezwykle przyjazną, otwartą i chętnie dyskutującą: zarówno o konkretnych brandach, jak i całej filozofii wokół nich. Poza wywiadem dla GQ Poland gościłem w Parkach kilkukrotnie i za każdym razem była to fantastyczna wizyta. Nawet jeśli nie planujecie odchudzić portfela, warto wpaść po inspirację, poszerzenie horyzontów i doświadczenie na żywo faktur, materiałów czy kolorów, jakimi przyciągają ubrania Yoko Sakamoto, Studio Nicholson czy Kartik Research.
Skąd pomysł na założenie Parków? Rogowskiemu zależało na miejscu, w którym sam chciałby się ubierać. Potrzebował ciuchów świetnych jakościowo, ale nie w cenach wielkich domów mody. Nowoczesnych krojów pozwalających wyróżnić się na ulicy.
Wszystkie parkowe marki działają ponadczasowo. Frazą kluczem jest tutaj „normcore z twistem”. Dzięki temu klienci wyróżniają się od klasycznego outfitu.
Sebastian Rogowski, właściciel Parki Warszawa.
Przestrzeń w Parkach jest przyjemna i nienarzucająca się. Uzupełniają ją pięknie oprawione zdjęcia, obrazy, a także polski design.
– Uważam, że przy ubraniach z nieco wyższej półki cenowej kluczowe jest obejrzenie ich na żywo. Nawet najlepsze zdjęcie w internecie nie odda jakości materiału i tego, jak te rzeczy są uszyte, jak są barwione, trzeba przymierzyć i zobaczyć, jak na nas leży. Na miejscu widzimy, ile serca zostało włożone, żeby dane ubranie powstało. To może sprawić, że będziemy w stanie dać więcej za błękitną koszulę barwioną ręcznie przez rzemieślników w Kioto niż za produkowaną masowo.
Rzemieślnictwo i staranność
Parki to bogactwo marek mniej rozpoznawalnych, ale o odpowiednio wysokiej renomie. W przypadku mody ciężko mówić o zrównoważonym podejściu, ale tutaj doświadczycie bycia fair: zarówno wobec konsumenta, jak i planety czy pracowników. Dobór jest nieprzypadkowy. Rogowski skrupulatnie dba o to, żeby na wieszakach lądowały godne zaufania brandy. Muszą oczywiście spełniać kilka kluczowych kryteriów.
Wystarczy wymienić takie nazwy, jak Mfpen, Ssstein, Kartik Research, Yoko Sakamoto, Studio Nicholson, Sunflower czy You Must Create. Od Wielkiej Brytanii, przez Indie, aż do Japonii. Mimo dużej rozpiętości geograficznej wszystkie łączy podobna wizja: dostarczania wysokiej jakości, produkcyjnej transparentności i oryginalności proponowanych ubrań. Zaczynając od materiałów z deadstocku, czyli odzyskanych po luksusowych markach. Przez fascynujące metody barwienia: czarnym ryżem, naturalnym indygo, kamieniem ochry czy skórkami owocu granatu. Aż do wyszukiwania ikonicznych projektów vintage i transformacji ich we współczesne, niepowtarzalne itemy.

Parki Warszawa Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Właściciel z ekscytacją opowiada o niewielkich, ale cudownych zespołach utalentowanych ludzi, którzy kochają to, co robią. Dbają o każdy etap procesu prowadzącego do powstania ciucha: od wykroju po wykończenie materiału, które często odbywa się ręcznie. Jako przykład podaje markę Yoko Sakamoto, gdzie rzeczy są tkane na starych maszynach, pracujących dużo wolniej. W związku z tym firma może wyprodukować znacznie mniejszy nakład. – Japońskie firmy szyją, produkują i barwią swoje ubrania w Japonii, więc cena będzie nieco wyższa. Taka gęsto pleciona koszula zmienia charakterystykę i starzeje się razem z nami. Z upływem czasu będzie wyglądała dużo piękniej niż na początku – mówi Rogowski.
Japońskie marki – Yoko Sakamoto czy Ssstein – potrafią odnaleźć w tokijskich second-handach odzież roboczą z lat 30. XX wieku. Rozłożyć ją na czynniki pierwsze, nauczyć się sposobu tkania i barwienia sprzed 100 lat, a potem replikować dokładnie ten materiał, który został znaleziony. Przykładem jest kurtka z ciężkiego, barwionego siarką lnu utkanego w jodełkę. Żaden mainstreamowy brand nie poświęciłby tyle czasu, hajsu i energii na wykonanie np. kilkudziesięciu sztuk unikatowego produktu.

Parki Warszawa Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Tu chodzi o detale
Osoba niezaznajomiona z projektantami pojawiającymi się w Parkach może mieć wrażenie, że dominuje tutaj normcore. Sebastian Rogowski ucieka jednak od szufladkowania asortymentu. To detale stanowią często fundament selekcji ubrań w sklepie na Tamce. Szew w niespotykanym miejscu, guziki w formie kwiatów, celowe zabrudzenia czy przetarcia albo zaskakujący krój. Wyróżnia to wspomniane marki spośród innych uznanych za przykłady nieco nudnego normcore’u.
Sebastianowi zależy na tym, żeby ubrania różnych marek można było z sobą zestawiać. Nie znajdziecie w Parkach trendów. – Wszystkie parkowe marki działają ponadczasowo.
Frazą kluczem jest tutaj „normcore z twistem”. Dzięki temu klienci wyróżniają się od klasycznego outfitu w stylu lewisy 501, T-shirt i sneakersy. Dodałbym jeszcze, że workwear i odzież biurowa są mocno osadzone w DNA marek zaprezentowanych w sklepie.
W kontrze do trendów
Wartością Parków jest długofalowe podejście do noszenia ubrań. Stylizacje, które można stworzyć na Tamce, są zarówno funkcjonalne, jak i wnoszą pożądaną nonszalancję bez kłaniania się sezonowości. Baggy jeans będące cool zarówno w 2025, jak i w 2032 roku. Wykonany z alpaki czy merino sweter w kolorach, które nie stracą na aktualności. Piękna koszula z haftem – zrobi wrażenie na współpracownikach w biurze, na babci w Boże Narodzenie i podczas ekskluzywnej kolacji.
Co więcej, ubrania te zyskują z biegiem czasu. Nabierają charakteru, zmieniając fakturę i zyskując na znoszeniu. Po latach mogą pojawić się lekkie przetarcia, wyblaknięcia czy zgniecenia i to jest zupełnie OK. Naturalny cykl życia, który nie oznacza, że dany element ulega zniszczeniu i należy się go pozbyć. Materiały są na tyle trwałe, że to głównie estetyczna kwestia wynikająca z naturalnych barwników czy ręcznie plecionych tkanin.
– Zapominamy, że porządny, wykonany z dobrych materiałów sweter możemy nosić przez kilkanaście lat. Pozostałe elementy garderoby, jak dżinsy czy marynarka, też będą dopasowywać się do sylwetki i de facto wyglądać lepiej niż nowe – mówi Rogowski. Te zmiany są bardzo personalne i powodują, że outfit jest w pełnej symbiozie z właścicielem. Dzięki temu możemy zyskać jeszcze bardziej osobisty, wyróżniający nas styl. I co najważniejsze – będziemy się w nim czuć komfortowo.

Parki Warszawa Autor zdjęcia: Lech Podhalicz
Założyciel sklepu zauważa jeszcze jeden istotny aspekt: w Polsce musisz pokazywać się w nowych, nienadgryzionych zębem czasu rzeczach. Wśród młodszego pokolenia widać wzrost popularności mody na vintage, ale zasadniczo Polacy nie chcą kupować z drugiej ręki, bo wolą, żeby wszystko pachniało nowością. – W Berlinie, Paryżu czy Amsterdamie ludzie są świetnie ubrani, a mają znoszone ciuchy: świetnie stawiające się upływowi czasu skórzane buty lub akcesoria, marynarki tweedowe z porządnej wełny, które mają kilkanaście lat. My nawet nie dajemy im szansy zestarzenia się – podkreśla Rogowski.
Po niecałych dwóch latach właściciel sklepu jest zadowolony z decyzji. – Czuję satysfakcję, że mogę przyprawić kogoś o uśmiech. Okazało się, że jest trochę mężczyzn, którzy jak ja nie mieli gdzie kupować ubrań i potrzebowali czegoś innego niż to, co było dostępne w Polsce. Często wyrażają wdzięczność: że czekali na takie fajnie zaaranżowane miejsce, że wyselekcjonowałem super marki. Pytałeś o społeczność parkową – ona rzeczywiście zaczyna się tworzyć.
Więcej w tym temacie:
- Szorty nie muszą być nudne. Najlepsze spodenki cargo na lato
- Skepta to kluczowy raper świata mody – jak do tego doszło?
- Robert Lewandowski i BOSS EYEWEAR prezentują kolekcję wiosna/lato 2026
- Travis Kelce na ślubnym kobiercu. Sześć modowych scenariuszy dla przyszłego męża Taylor Swift
- Wakacyjny must have? Koszule z krótkim rękawem
- Raport trendów wiosna-lato 2027. Sześć zjawisk, które zdominują nadchodzący sezon
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Skepta to kluczowy raper świata mody – jak do tego doszło?
Nie ma ważniejszego rapera z Wielkiej Brytanii. Przez ostatnią dekadę Skepta zmienił postrzeganie brytyjskiej sceny i zredefiniował jej wizerunek na zawsze.
Trendy i zjawiska
Mariusz Przybylski na Berlin Fashion Week. Jak wypadł polski projektant?
Mariusz Przybylski wrócił na Berlin Fashion Week po niemal dekadzie i zaprezentował pokaz, który był manifestem współczesnej polskości. Zrealizowany w całości z udziałem polskiej ekipy, stał się nie tylko podsumowaniem dwudziestu lat twórczości projektanta, ale także jedną z najbardziej wyrazistych prezentacji tegorocznego berlińskiego tygodnia mody.
Trendy i zjawiska
Artystyczny manifest Dolce&Gabbana. Czy moda naprawdę może być sztuką?
Dziś ubranie ma przede wszystkim działać, niekoniecznie znaczyć. Tymczasem w świecie Domenico Dolcego i Stefano Gabbany to znaczenie staje się punktem wyjścia. A czasem nawet objawieniem. Święta trójca marki – Alta Moda, Alta Sartoria i Alta Gioielleria – w spektakularny sposób udowadnia, że ubiór może funkcjonować na równi ze sztuką.
Trendy i zjawiska
Zara Larsson w Y2K, Nick Cave i klasyczny tailoring. Stylizacje gwiazd na Open'erze 2026
Y2K, gotycki romantyzm, minimalistyczny tailoring i awangardowe formy. Na Open'er Festival 2026 spotkały się nie tylko różne gatunki muzyczne, lecz także estetyki modowe. Było czego posłuchać i na co popatrzeć.
Trendy i zjawiska
Charli XCX śpiewa o A.P.C. Historia i fenomen najbardziej francuskiej marki
Ten francuski dom mody, przez dekady funkcjonujący jako synonim cichego, wyrafinowanego minimalizmu, znów staje się punktem odniesienia. Bynajmniej nie dlatego, że przeszedł transformację. To świat wokół niego się zmienił.
Trendy i zjawiska
Travis Kelce na ślubnym kobiercu. Sześć modowych scenariuszy dla przyszłego męża Taylor Swift
Jeśli wierzyć internetowi, jutro odbędzie się ślub Taylor Swift i Travisa Kelcego. Oficjalnego potwierdzenia oczywiście nie ma, ale to nie powstrzymało fanów, mediów i ekspertów od analizowania każdego szczegółu – od listy gości po suknię panny młodej.
Trendy i zjawiska
Siła białego dress code'u. Jak Wimbledon 2026 zamienił ograniczenia w styl
Ceremonialne wejście Naomi Osaki, koronkowa sukienka Marty Kostyuk, biały garnitur Taylora Fritza i klasyczna elegancja Novaka Djokovicia. Wimbledon 2026 po raz kolejny udowodnił, że jeden z najbardziej restrykcyjnych dress code'ów w profesjonalnym sporcie paradoksalnie daje projektantom największe pole do popisu.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Trendy i zjawiska
Recman na Pitti Uomo 110: męska elegancja stawia na lekkość, kolor i swobodę
Za nami 110. edycja targów Pitti Uomo we Florencji - jednego z najważniejszych wydarzeń w świecie mody męskiej, które od lat wyznacza kierunki rozwoju branży. Jak co roku, marka Recman uczestniczyła w tym prestiżowym wydarzeniu, obserwując najnowsze trendy i inspiracje, które będą kształtować kolekcje na sezon Spring/Summer 2027.