Dlaczego wszyscy kochają aktorów z „Heated Rivalry”?
PARTNERZY SERWISU
Gwiazdy
Dlaczego wszyscy kochają aktorów z „Heated Rivalry”?
Powiedzieć, że serial „Heated Rivalry” o romansie dwóch hokeistów rozbił bank, to nie powiedzieć nic. Kompletnie zwariowany poziom viralowości, oceny sięgające maksimum oraz hype na Hudsona Williamsa i Connora Storrie, odtwórców głównych ról, rosnący w zatrważającym tempie.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images
„Heated Rivalry” („Gorąca rywalizacja”) szturmem wdarło się do świadomości widowni na całym świecie. Niemalże, bo w Polsce serial będzie dostępny niebawem, 6 lutego, na platformie HBO Max. Zupełnie niespodziewana popularność serii wzięła się głównie z doskonałego scenariusza i wysokiego poziomu realizacji. Casting jest naprawdę solidny i czuć chemię między poszczególnymi bohaterami. Umówmy się, że dominującym czynnikiem są też intensywne sceny seksu. Na końcu to również udana historia miłosna, która chwyta za serca i sprawia, że chcesz kibicować Shane’owi i Ilyi.
No właśnie, płynnie przechodząc do aktorów odgrywających w „Heated Rivalry” główne role. Hudson Williams wcielający się w kanadyjskiego zawodnika Shane’a Hollandera oraz Connor Storrie grający rosyjskiego gracza Ilyę Rozanova. Pierwszy z nich jest w serialu wyjątkowo emocjonalny, a drugi sprawia wrażenie wycofanego, chociaż są momenty, kiedy potrafi być totalnie bezpośredni. Jak aktorskie kreacje przekładają się na vibe Williamsa i Storriego? Aktor o koreańskich korzeniach zdecydowanie mocniej wszedł w tryb gwiazdora. Z kolei Storrie posiada pozytywną, zabawną aurę i zwyczajnie nie da się go nie lubić. Zalatuje sztampą, ale w obu przypadkach – fikcji i prawdziwego życia – uzupełniają się jak jin i jang.

Hudson Williams i Connor Storrie na Złotych Globach 2026 Autor zdjęcia: Getty Images
Dotychczas w zasadzie anonimowi dla szerszej publiki aktorzy przeżywają swój prime time. Jeszcze niedawno obaj pracowali jako kelnerzy. Teraz? Widownia ich pokochała: zarówno serialowa, jak i tiktokowa czy instagramowa, która niekoniecznie miała okazję obejrzeć „Heated Rivalry”. Dlaczego? Obaj są crowd pleaserami – kochają występować publicznie, prezentują się mega dobrze i momentalnie kradną show. Wystarczy tylko spojrzeć na zdjęcia z gali rozdania Złotych Globów: widać, że Williams i Storrie byli na gazie, to był ich wieczór, mimo że nie zostali (jeszcze) nominowani w żadnej z kategorii. To nieistotne, młodzi aktorzy przejęli wydarzenie i zadbali o zawadiacki klimat, idealnie wpisując się w luźną atmosferę amerykańskich nagród.
Na razie Storrie obrał spokojniejszą trajektorię ku sławie. Kto nie widział, jak śpiewa „Like a Prayer” Madonny w nagraniu jak z rodzinnej kamerki w latach 90., niech żałuje. Aktor pojawił się kilka dni temu w show Setha Meyersa i zarażał pozytywnością: rzucał żartami, miał duży dystans do siebie, a uśmiech nie schodził mu z twarzy. Z kolei Hudson Williams wjechał na czerwone dywany jak do siebie. Przechadzał się po wybiegu luksusowej marki Dsquared2 oraz uświetnił obecnością pokaz Giorgio Armaniego na mediolańskim tygodniu mody. Od Williamsa bije pewność siebie i ewidentnie widać, że ma zajawę na bycie w centrum uwagi. Chociaż jest też druga strona medalu, bo pojawiają się filmiki, z których można wywnioskować, że bardziej zachłysnął się błyskiem fleszy niż skromniejszy kolega po fachu.
Obaj aktorzy przekroczyli dwa miliony followersów na Instagramie, a poziom zaangażowania społeczności wybija poza skalę. Każdy z postów zyskuje gigantyczne zasięgi, a liczba komentarzy pod nimi jest wręcz przytłaczająca. Zresztą podczas gali Złotych Globów Williams był najczęściej komentowaną osobą na platformie X z setkami tysiącami wzmianek. Liczba wiralowych tiktoków również jest szalona, a fani prześcigają się w coraz bardziej kreatywnych editach z „Heated Rivalry”. To się nie zatrzymuje.

Hudson Williams w garniturze Giorgio Armani Autor zdjęcia: Getty Images
Obaj aktorzy starają się być blisko fanowskiej społeczności, wpadli nawet do gejowskiego baru w West Hollywood, gdzie zaskoczyli bywalców niespodziewanym cameo. Poszczególne wątki na Reddicie pękają w szwach od analizy serialowych scen, a także stylizacji czy gry aktorskiej każdego z bohaterów. Dawno nie było produkcji, która wzbudzałaby tak gigantyczne emocje: zarówno w digitalu, jak i w offline’owych dyskusjach. Dosłownie każdy, kto widział w GQ Poland „Heated Rivalry”, zachwyca się serialem w redakcyjnych rozmowach. Jak tylko pojawia się wątek hokejowego romansu, it’s done, żaden inny temat już się nie przebije. Ludzie wybierają też swojego faworyta: kto woli Hollandera, kto Rozanova. I analogicznie w prawdziwym życiu – dla niektórych wygrywa Williams, dla innych Storrie. Niezależnie od tego, którą postać preferujecie, obaj aktorzy przeżywają obecnie gorącą rywalizację po raz drugi. Po fikcyjnej przyszedł czas na rzeczywistą weryfikację. I wszystko wskazuje na to, że sława, emocje i adrenalina będą wyłącznie rosnąć. Jeśli w takim tempie jak popularność serialu, to o wielkie kariery Williamsa i Storriego możemy być spokojni.
Więcej w tym temacie:
- Jest nowy zwiastun serialowej „Lalki”! Nadchodzi przewrotna odsłona klasyki
- Potwór na miarę swoich czasów. „Przylądek strachu” jest historią amerykańskich lęków
- „Ranczo Duttonów”: Najbardziej nieoczywista para telewizji, czyli Beth i Rip, powraca
- Rafael Nadal bez maski. Netflix pokaże kulisy życia legendy tenisa
- „Niewybrani” i inne seriale o sektach
- Polska edycja „Love is Blind” i inne premiery. Co nowego w maju na Netfliksie?
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Gwiazdy
Stało się. Taylor Swift i Travis Kelce są małżeństwem
Sakramentalne „tak” padło przed Adamem Sandlerem, a Madison Square Garden zamieniło się w najbardziej strzeżoną salę weselną w historii Manhattanu
Gwiazdy
Raperzy, aktorzy i sportowcy – gwiazdy na pokazie Louis Vuitton w Paryżu
Letni pokaz Louis Vuitton przejdzie do historii. Po raz kolejny Pharrell Williams wspiął się na wyżyny kreatywności i dostarczył niesamowitą scenografię.
Gwiazdy
Od Spider-Mana po „Oppenheimera”. Jak aktorzy zmieniali swoje ciała do ról?
Za wielkimi rolami często stoją miesiące spędzone na siłowni i rygorystyczne diety przed pierwszym klapsem na planie. Dla jednych celem jest rozbudowa mięśni, dla innych wytrzymałość, a czasem największym wyzwaniem okazuje się utrata kilogramów.
Gwiazdy
Premiera GQ Poland #4. Tego wieczoru byliśmy z wami u siebie
Trzy okładki, początek mundialu i dziesiątki powodów, by spędzić czerwcowy wieczór na warszawskim Placu Konesera. Tak wyglądała premiera czwartego numeru GQ Poland.
Gwiazdy
Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
Zapomnijmy na chwilę o Timothéem Chalamecie czy Jacobie Elordim. To czas Paula Anthony'ego Kelly'ego.
Gwiazdy
„Top Model” przechodzi metamorfozę. 15. edycja przyniesie największe zmiany w historii
Powrót do programu po latach, debiut w jury i zupełnie nowa funkcja w historii formatu. Jubileuszowy sezon „Top Model” będzie inny niż wszystkie dotychczasowe. Na antenie zobaczymy nowe twarze w nowych rolach.
Gwiazdy
Rekordowa zbiórka i międzynarodowa lista gości. Kto pojawił się na gali TOP Charity 2026?
Od Anji Rubik i Ewy Chodakowskiej po Vanessę Williams i Króla Asante. Gala TOP CHARITY 2026 po raz kolejny przyciągnęła do Warszawy znane nazwiska i zakończyła się rekordowym wynikiem zbiórki na cele charytatywne.
Gwiazdy
Kolejne nepo baby podbija Hollywood. Tym razem nazwisko mówi samo za siebie
Ma 26 lat, słynne nazwisko i właśnie zagrał jedną z najbardziej dyskutowanych scen serialowego sezonu. Hollywood ma nowego aktora – czy tego chce czy nie.