Wojciech Szczęsny: najbardziej ikoniczne momenty
PARTNERZY SERWISU
Sport
Wojciech Szczęsny: najbardziej ikoniczne momenty
Przypominamy kluczowe wydarzenia z kariery Wojtka Szczęsnego, bohatera okładki pierwszego numeru GQ Poland.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż GQ Poland
Jeden z najlepszych polskich sportowców. Wzorowy mąż i ojciec. Bohater okładki pierwszego GQ Poland. Kariera Wojciecha Szczęsnego to materiał na książkę albo i film, którego zresztą się doczekał. To cała paleta barwnych historii, licznych sukcesów, paru kontrowersji i – last but not least – ikonicznych momentów.
W związku z premierą pierwszego numeru GQ Poland, w którym znajdziecie obszerną rozmowę z Wojtkiem Szczęsnym, przypominamy w zupełnie przypadkowej kolejności kluczowe wydarzenia z jego – nie tylko piłkarskiego – życia.
Świętowanie mistrzostwa FC Barcelony drogim cygarem
Na start najbardziej ikoniczny wizualnie moment Wojtka. Po licznych wpadkach z dymkiem w roli głównej. Po zniechęceniu do siebie Arsène’a Wengera. W końcu: po powrocie z zaskakującej emerytury. Po tym wszystkim Szczęsny zdobył z Barceloną mistrzostwo Hiszpanii. Co zrobił nasz bramkarz w ramach celebracji? Wiadomo, że odpalił cygaro. W szatni, przy całej drużynie. Jak szef. Dodajmy jeszcze, że ikonicznie foto zostało opublikowane jako wspólny post klubu i piłkarza, co czyni ten moment jeszcze bardziej wyjątkowym. Na legalu, na własnych zasadach, na totalnym luzie.

Autor zdjęcia: Instagram @wojciech.szczesny1
Obrona karnego Leo Messiego na mundialu
Niedawno zatrzymał Kyliana Mbappé w El Clásico, ale to obrona jedenastki legendarnego Leo Messiego była kluczową interwencją. Kluczową, bo prawdopodobnie uchroniła nas przed eliminacją z mistrzostw świata. Prowadzona przez Czesława Michniewicza drużyna awansowała do 1/8 finału dzięki różnicy bramek – w kolejnej rundzie uległa Francji. Było to pierwsze od 1986 roku wyjście z grupy na mundialu, co trzeba zaliczyć jako spory sukces. Sukces, do którego Wojtek przyłożył niejednokrotnie rękę.

Autor zdjęcia: Getty Images
Piłkarska emerytura i błyskawiczny powrót do pracy
Popularny „Chesny” zaszokował świat nagłą decyzją o zakończeniu kariery. Młodo jak na współczesnego piłkarza, zdecydowanie za szybko jak na bramkarza. W wieku 35 lat spokojnie mógłby jeszcze zagrać kilka sezonów, nie obniżając poziomu sportowego. 27 sierpnia 2025 roku ogłosił emeryturę, żeby 2 października oficjalnie potwierdzić kontrakt z FC Barceloną i powrót do wielkiej piłki. Wojtek postanowił odłożyć kij golfowy i ponownie podnieść rękawice. Nic dziwnego – w końcu pewnym klubom się nie odmawia.
Zastąpienie włoskiej legendy Buffona w bramce Juventusu
Po odejściu z Arsenalu (gdzie występował w latach 2009–2017) i zbudowaniu solidnej pozycji w Serie A występami w AS Roma (2015–2017) Szczęsny przeniósł się do jednej z najbardziej utytułowanych włoskich marek – Juventusu Turyn. Mało jest większych klubów w calcio: ponadstuletnia historia, prawie 40 tytułów mistrza Italii, dwukrotnie puchar Ligi Mistrzów i dziesiątki mniejszych trofeów.

Autor zdjęcia: Getty Images
Ale do rzeczy – po roku w roli dublera polski bramkarz przejął schedę po ustępującym Gianluigim Buffonie w sezonie 2018/2019. Absolutnej legendzie i ikonie światowego futbolu. Buffon spędził w Juve 20 lat i zaliczył ponad 500 występów, więc oddanie pierwszeństwa w bramce było wielce komentowanym momentem. Zresztą Szczęsny później żartował, że najpierw posadził na ławce Alissona w Romie, później legendę Juve, co oznacza, że ogólnie jest najlepszym bramkarzem na świecie. Ciężko polemizować.
Okładka pierwszego numeru GQ Poland
Umówmy się – pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Pierwszy numer polskiego GQ to historyczny moment. Cztery różnorodne, głośne okładki z wyrazistymi postaciami. Jednym z bohaterów jest Wojtek Szczęsny, dla którego obecność w GQ to z pewnością spora nobilitacja. Dla nas również, bo unikatowe spojrzenie na stylizację i pogłębiona rozmowa z topowym polskim bramkarzem to niecodzienna sprawa. Cieszymy się, że wspólnie rozpoczynamy piękną drogę GQ Poland i że tak ważna postać jak Wojtek Szczęsny jest jego kluczowym elementem.
Rekordzista występów w bramce reprezentacji Polski
Co prawda ciężko konkurować z 176 występami Buffona w Squadra Azzurra, ale Wojtkowi udało się ustanowić solidny rekord występów z orzełkiem na piersi. Jego 84 mecze przekładają się na 15 lat w kadrze, występy na czterech mistrzostwach Europy i dwóch mundialach. Sporo ikonicznych interwencji – wspomniany karny Messiego, remisowa batalia z Niemcami w 2011 roku czy przypieczętowanie barażowego zwycięstwa nad Walią za trenera Probierza. Wiele imponujących parad, kilka kontrowersji i jak zawsze – masa powodów do kibicowskiej radości.

Autor zdjęcia: Getty Images
Czerwona kartka w meczu z Grecją na Euro 2012
Gra w polskiej kadrze to emocjonalny rollercoaster. Doskonale wiemy, że nasza reprezentacja miewa problemy z jakością. Do tego wygórowane oczekiwania i przepis na niezadowolenie kibiców gotowy. Akurat Szczęsny jak mało kto systematycznie dowoził wysoki poziom w 95% spotkań, ale zdarzały mu się wpadki, które na stałe zapisały się na kartach historii. Pamiętna czerwona kartka w pierwszym meczu na mistrzostwach Europy, który rozgrywaliśmy z Grekami na Stadionie Narodowym była chyba najpoważniejszą z nich. Wylot z boiska, sprokurowany karny i karencja w drugim meczu. Gorzki, ale nadal dość ikoniczny moment w dorobku Wojtka.
Legendarny duet Szczena-Krycha we vlogach reprezentacji
Kiedyś to były vlogi, a teraz… Dobra, tym razem odpuścimy sobie nostalgiczne narzekanie, jednak nie można ukrywać, że duet Szczęsny-Krychowiak, złożony z dwóch obecnie byłych reprezentantów, był prawdziwie ikoniczny. Serca kibiców porwała relacja wyjęta żywcem z buddy movie – komediowa, wyluzowana i naturalna. Hotelowe gadki, backstage czy udawane wywiady w otoczeniu ironicznego, niewymuszonego humoru. Zero PR-owej ustawki, czysta energia i kumpelskie flow.

Autor zdjęcia: Getty Images
Występ w teledysku Maty „Lloret de Mar”
Wojtek Szczęsny jest nie tylko fanem swojej żony Mariny, lecz także polskiego rapu. Symbolicznym momentem był występ cameo w teledysku do letniaka Maty „Lloret de Mar”. Państwo Szczęśni pojawiają się w epizodzie na plaży hiszpańskiego kurortu. Numer znalazł się na oficjalnym soundtracku do gry EA Sports FC 25, co stanowi kolejny historyczny polski moment. Ponownie z udziałem Szczęsnego.

Kadr z teledysku Maty „Lloret de Mar” Autor zdjęcia: źródło YouTube
Złamanie dwóch rąk w Arsenalu i sprawny powrót do gry
Podczas treningu na siłowni, w wieku 18 lat, Szczęsny złamał obie ręce w przedramionach. Diagnoza dla bramkarza brzmiała katastrofalnie. Niektórzy być może w ogóle nie podnieśliby się po takim wydarzeniu. Polski bramkarz już po kilku miesiącach wrócił do treningów, a niespełna rok po odniesionej kontuzji zadebiutował w pierwszym zespole Arsenalu Londyn. To się nazywa determinacja i pokaz siły.
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
W świecie Yamala i Olise nie zapominajmy o Sergio Ramosie
Hiszpania sięgnęła po mistrzostwo świata drugi raz w historii. Sergio Ramos doskonale zna słodki smak wygranej – 16 lat temu również wniósł wymarzony puchar.
Sport
Nie tylko Puchar i medale. Tak wyglądają pierwsze w historii mistrzowskie pierścienie FIFA
Początek nowej tradycji na mundialu? FIFA po raz pierwszy w historii wręczyła mistrzom świata mistrzowskie pierścienie. Podobny symbol triumfu mogą mieć również kibice.
Sport
Złoty cios w dogrywce! Hiszpania odzyskuje piłkarski tron
W finale rozegranym na New York New Jersey Stadium w East Rutherford Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. O losach spotkania przesądził Ferran Torres, który w 106. minucie wykorzystał składną akcję hiszpańskiego zespołu i pokonał Emiliano Martíneza. Dla „La Roja” to drugi tytuł mistrza świata w historii po triumfie w Republice Południowej Afryki w 2010 roku.
Sport
Najlepsze widowisko tego mundialu? Pięć momentów, które zapamiętamy z meczu Anglia – Francja
To miał być mecz, którego nikt nie chciał grać. Didier Deschamps otwarcie przyznawał, że jego piłkarze marzyli wyłącznie o finale. Thomas Tuchel mówił dokładnie to samo o Anglikach. Spotkanie o trzecie miejsce od lat budzi kontrowersje i często uchodzi za niepotrzebny dodatek do mundialu. Paradoks polega na tym, że właśnie ono okazało się najbardziej szalonym widowiskiem całego turnieju.
Sport
Ogień i woda. Luis De la Fuente i Lionel Scaloni walczą o zwycięstwo. Jaki czeka nas finał mundialu?
Jak wiele łączy dwóch selekcjonerów i dlaczego jeszcze bardziej magiczna jest relacja dwóch najlepszych piłkarzy Hiszpanii i Argentyny? Czy można się piękniej różnić, niż robią to finaliści tegorocznego mundialu? Przedstawiamy najciekawsze wątki niedzielnego meczu o mistrzostwo świata.
Sport
Djed Spence nie zagra w finale mundialu, ale i tak zapamiętamy go na długo
Chociaż prowadzili, finalnie ulegli niezłomnej Argentynie. Anglikom zostaje pocieszenie w postaci meczu o trzecie miejsce, ale jest piłkarz, który może być w pełni dumny po przegranym półfinale.
Sport
Mundialowy antygwiazdor. Mikel Oyarzabal to cichy zwycięzca turnieju
Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Kiedy oczy całego globu zwrócone były na Kyliana Mbappe, Leo Messiego czy Jude’a Bellinghama doskonałą robotę robił po cichu inny piłkarz.
Sport
Nikt nie ma tak unikatowej estetyki, jak Michael Olise
Francuski skrzydłowy momentalnie stał się jedną z gwiazd tegorocznego mundialu. Dostarczył nie tylko boiskowych popisów, ale także niespotykanego poziomu aury.