STATUS QUO: Od Erywania do Budapesztu. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
PARTNERZY SERWISU
Społeczeństwo
STATUS QUO: Od Erywania do Budapesztu. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
W Erywaniu Macron śpiewał, w Bukareszcie kordon sanitarny się posypał, w Warszawie podpisano SAFE a lider Konfederacji stwierdził, że najważniejszy generał w polskim wojsku jest wariatem. Tydzień kończy się w Budapeszcie, gdzie po szesnastu latach Węgry zaczynają od nowa.
Udostępnij

Péter Magyar podczas zaprzysiężenia na premiera Węgier Autor zdjęcia: Getty Images
Poniedziałek – Koncert w Erywaniu
Gdy politycy wydają tysiące na agencje PR-owe i specjalistów od social mediów premier Armenii siedzi i się uśmiecha. I to dosłownie. Nikol Paszinian zasłynął w całej Europie nagrywając filmy na których robi z rąk symbol serca do muzyki puszczonej w tle. Młodzi ludzie to oglądają i kupują, zachwyceni absurdem tej sytuacji, który inni nazwaliby autentycznością. Ten właśnie premier Armenii był gospodarzem szczytu, na który zjechała się cała europejska elita.
Europejska Wspólnota Polityczna to organizacja powołana po pełnoskalowej rosyjskiej napaści na Ukrainę. Zrzesza wszystkie europejskie państwa poza Rosją i Białorusią. Szczyt organizowany jest w Armenii nie przypadkowo – premier Paszinian sukcesywnie odcina swój kraj od Moskwy, prowadzi politykę proeuropejską a niedługo odbywają się wybory. Europa dała armeńskim wyborcom jasny sygnał - wspieramy premiera, wspieramy waszą przemianę. Armeńska młodzież zasługuje na europejskie perspektywy.
Po szczycie doszło do podboju. Internet podbił film na, którym Emmanuel Macron zaśpiewał francuski klasyk, „La Boheme” Charlesa Aznavoura. Perkusyjny akompaniament w swoim niezdarnym stylu dołożył Nikol Paszinian. Można to nazwać koncertem z okazji oderwania się rosyjskiej satelity.
Wtorek – upadek kordonu
W polityce raz się jest na wozie a raz pod. Gdy w Erywaniu politycy śpiewali, w Bukareszcie pakowali teczki.
W 2024 roku pierwszą turę wyborów prezydenckich w Rumunii wygrał Călin Georgescu. Człowiek znikąd. Prawicowy i prorosyjski. Jego popularność została wykreowana przez ogromną kampanię w social mediach, głównie TikToku. W niesamowitym tempie pojawiały się tysiące filmów, które sprawiały wrażenie, że Georgescu to popularny kandydat. Fake it till you make it. To wrażenie przerodziło się w fakt. Jak się później okazało, całą kampanię zorganizowała Rosja, a zachwyceni Rumuni podający dalej filmy byli w rzeczywistości botami. Wybory zostały unieważnione. Ale skrajna prawica pokazała, że jest siłą, z którą trzeba się liczyć.
W 2025 roku cztery partie, każda z innej bajki, zawiązały koalicję z jednym wspólnym celem: nie dopuścić skrajnej prawicy do władzy. Powstał kordon sanitarny wokół AUR – Sojuszu na Rzecz Jedności Rumunów. Koalicja wzięła się za obniżanie najwyższego deficytu w całej Unii Europejskiej - podwyżki podatków, cięcia etatów w administracji, reforma państwowych spółek. Niepopularne decyzje skutkowały spadającymi sondażami. Socjaldemokraci z PSD uznali, że mają dość. Zagłosowali za wotum nieufności razem z AUR – tą samą partią, przed którą mieli chronić Rumunię. Oficjalnie chodziło o politykę oszczędnościową. Nieoficjalnie o to, że reformy uderzały w stare układy w administracji. Lewica i skrajna prawica znalazły wspólny język tam, gdzie kończy się ideologia, a zaczynają interesy.
Teraz trwa wyścig. PSD liczy na silniejszą pozycję w nowej koalicji. AUR liczy na przedterminowe wybory – w sondażach ma trzydzieści pięć procent. Lider George Simion zaciera ręce.
Środa – truskawki i winogrona
We wtorek Sławomir Mentzen mówiąc o generale Kukule stwierdził: –Ten człowiek jest nienormalny, nie ma kompetencji żeby być kapralem.
Następnego dnia się zreflektował i dodał: – Nasza armia w wyniku działań polityków i dowódców do niczego się nie nadaje. Oraz: – Jeśli on nie zasłania się niepoczytalnością to jeszcze gorzej, bo do stanu za jaki on odpowiada doprowadzili idioci albo zdrajcy.
Te wypowiedzi polski poseł i lider Konfederacji opiera, jak twierdzi, na tajnych raportach.
Oburzenie ze strony całego przekroju sceny politycznej nie było tajne. Nawet Krzysztof Bosak nie przeszedł obojętnie i stwierdził, że wypowiedź kolegi „nie tylko jest obraźliwa, ale jest niezgodna z prawdą."
Z jednej strony nas, młodych ludzi, oswaja się myślą, że będziemy pokoleniem, które może stanąć z bronią w ręku. Z drugiej lider jednej z największych partii twierdzi, że szef Sztabu Generalnego – najważniejsza osoba w polskim wojsku – jest wariatem. Mentzen w poprzednich wyborach miał wśród żołnierzy szerokie poparcie. Jeśli wezmą jego słowa na poważnie, pojawia się pytanie – jak generałowie mają dowodzić armią, która uważa dowództwo za wariatów. Z retoryki Mentzena wynika jedno - najrozsądniejszą decyzją dla mojego pokolenia jest przebranżowienie się na zbieracza truskawek w Hiszpanii, ewentualnie winogron we Włoszech.
Czwartek – czy chce Pan/Pani mieć co jeść?
W poprzednim tygodniu prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji. Stwierdził, że aktualna ustawa zasadnicza jest przeterminowana i zaprosił ekspertów do współpracy nad nową. I gdy wszyscy zastanawiali się czy inicjatywę prezydenta traktować poważnie, czy może jest to kolejna polityczna zagrywka odezwali się eksperci z jego rady. To polityczna farsa a do Rady dołączyli aby trzymać rękę na pulsie – mogliśmy usłyszeć.
W tym tygodniu nikt już nie musiał stwierdzać, że doszło do kolejnej farsy. Prezydent ogłosił pytanie, które wzbudziło jeszcze więcej pytań. Najczęstszym było: czy on myśli że my nie?
,,Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”
Pyta naród polski Prezydent Karol Nawrocki. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest to pytanie z tezą to po drugim rzucie można dostrzec, że nie ma ono nawet treści.
Polski rząd może renegocjować unijną politykę klimatyczną, nie może jednak jej po prostu przestać realizować. Jeśli nie mamy zamiaru przestrzegać unijnego prawa to znaczy, że mamy zamiar opuścić tę strukturę. O co w takim razie jest to pytanie?
O nic. Bo prezydent sam wie, że nie zostanie nawet zadane. Aby mógł zorganizować referendum potrzebna jest zgoda Senatu, który jest pod kontrolą koalicji rządzącej. Tak samo jak konstytucja – referendum jest jedynie politycznym zagraniem.
Obraz jak funkcjonuje demokracja bezpośrednia w naszym kraju nie maluje się kolorowo. Moje pokolenie nie pamięta normalnego referendum. W 2015 roku było narzędziem Bronisława Komorowskiego do pozyskania głosów wyborców Kukiza. W 2023 Prawo i Sprawiedliwość zadawało podobnie mądre pytania jak te proponowane przez prezydenta. Historia kołem się toczy i gniecie obywateli.
Piątek – SAFE unterzeichnet, Polen kaputt
Ruch Obrony Granic oraz Konfederacja Korony Polskiej zorganizowały kameralne spotkanie adwersarzy unijnej pożyczki. Pod kancelarią premiera można było zobaczyć wielu przedstawicieli starszego pokolenia. Młodzi również byli - wszyscy poprzebierani w mundury. Janusz Kowalski oraz Robert Bąkiewicz rozjuszali grupę zebranych. – Wejdziemy do tej kancelarii i ich wszystkich wyniesiemy a pieniądze sobie przywłaszczymy i nie oddamy – można było usłyszeć. Między protestującymi najgorętszym tematem były najnowsze niemieckie zbrodnie wojenne, które miały miejsce w latach 1939-1945.
Dzień później, w piątkowe popołudnie, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, nie zważając na protesty, podpisano SAFE. Premier, minister finansów i minister obrony podawali argumenty, które już znamy. Jest to najtańsza pożyczka, rozwijamy polski przemysł obronny. Narracja identyczna jak prezesa Jarosława Kaczyńskiego w 2022 roku, który przekonywał, że ,,lepiej być zadłużonym niż okupowanym”. Te argumenty nie trafiły do opozycji.
Trybunał Stanu – tego się domagają. Za zadłużanie państwa na pokolenia, bez zgody prezydenta. I gdy opozycja straszy młodych ludzi, że Tusk bierze na nich kredyty w tym samym czasie w Rosji dzieci i młodzież uczy się strzelać do zachodnich nazistów.
Sobota – po szesnastu latach
– Węgrzy upoważnili nas do tego, abyśmy zamknęli okres dryfowania przez dziesiątki lat i otworzyli nowy rozdział w historii Węgier, abyśmy nie tylko powołali i zmienili rząd, ale również ustrój. Abyśmy zaczęli od nowa – powiedział nowy premier Węgier w dniu zaprzysiężenia. Peter Magyar uzyskał wotum zaufania.
Gabinet Magyara to w większości eksperci, nie politycy. Ministrem obrony zostanie generał broni w stanie spoczynku i weteran misji w Iraku i Afganistanie. Ministrem zdrowia – lekarz znany z viralowego tańca do klubowego utworu. Szefem kancelarii – dziennikarz podcastowy. Ministrem spraw wewnętrznych – były dyrektor Decathlonu. Każdy z innej bajki. Magyar twierdzi, że o to właśnie chodzi.
Na budynku parlamentu po latach zawisła flaga Unii Europejskiej. Symboliki dodaje fakt, że dziewiątego maja jest Dzień Europy. Pierwsze sondaże po zaprzysiężeniu dają Tiszy siedemdziesiąt procent poparcia. Sześćdziesiąt pięć procent Węgrów chce postawienia Orbána przed sądem. Pierwsza zagraniczna wizyta nowego premiera odbędzie się w Warszawie. Prąd zabrał mętną wodę. Na razie.
Więcej w tym temacie:
- STATUS QUO: 39 sekund i 39 wet. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
- STATUS QUO: Muł i upał. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
- Między Pokoleniami: Aleksandra Dulkiewicz o śmierci, władzy i butach od taty Igi Świątek
- STATUS QUO: Świat w klatce. Podsumowanie ostatnich dni w polityce.
- Miał łączyć, obnażył podziały. Mundial w ogniu sporów
- STATUS QUO: Nowe myśliwce, stare spory. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Publicysta i dziennikarz młodego pokolenia, związany z GQ Poland. W swoich mediach społecznościowych komentuje politykę z perspektywy generacji, która odziedziczy skutki dzisiejszych decyzji. Autor podcastu Między Pokoleniami – rozmów, w których doświadczenie i wpływ spotykają się z pytaniami o przyszłość. Wierzy, że perspektywa młodych ludzi w debacie publicznej jest niezbędna.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Społeczeństwo
Nowe życie zaczyna się za drzwiami domu. Holiday Dream by Zień x Esti&Esta
Jeszcze kilka lat temu ogród czy taras traktowaliśmy przede wszystkim jako dodatek do domu. Miejsce, z którego korzystało się głównie latem, przy okazji rodzinnego grilla lub słonecznego weekendu. Ot miły dodatek do domu lub mieszkania. Dziś coraz częściej pełnią znacznie ważniejszą rolę. Stają się przestrzeniami codzienności - miejscami porannej kawy, spotkań z bliskimi, chwil odpoczynku po pracy czy momentów, które pozwalają na chwilę zwolnić tempo.
Społeczeństwo
Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?
To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B
Jak zmienia się miejska mobilność?
Społeczeństwo
STATUS QUO: 39 sekund i 39 wet. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Wenezuela wciąż liczy ofiary trzęsienia ziemi, a Warszawa – afery w jednym szpitalu. Nawrocki zawetował ustawę o prawach ucznia, Zełenski zapowiedział Panteon Narodowy, a Rosja szykuje test dla NATO. Na Status Quo zaprasza Oliwier Starczewski.
Społeczeństwo
STATUS QUO: Muł i upał. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
W Londynie kolejny premier nie dokończył kadencji, w Gdańsku konferencja odbyła się bez głównych gości, a w kraju padają kolejne rekordy temperatury.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Warszawa ma nowy adres na letnie wieczory
Niektóre miejsca najlepiej odwiedzać dopiero po zachodzie słońca, kiedy miasto zwalnia, a temperatura staje się bardziej znośna. Wówczas panorama Warszawy wygląda zupełnie inaczej niż w ciągu dnia. Właśnie z myślą o takich wieczorach powstała nowa odsłona Tarasu Glorietta w Hotelu Bristol, a Luxury Collection Hotel, Warsaw.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Non omnis moriar – nie wszystek umrę. Rozmowa z Michałem Skotnickim, prezesem BBI Development SA
Redakcja GQ Poland mieści się w Centrum Praskim Koneser. Pokochaliśmy to miejsce. Ma wszystko: duszę, historię, unikatową architekturę, pasaże, restauracje, galerie. Ta przestrzeń to sztuka. Miejska. Postanowiliśmy poznać i przedstawić wam ludzi, którzy wybudowali Konesera, mają na koncie wiele innych projektów, a teraz zbudują Roma Tower. Kto ma tak wizjonerskie podejście do tworzenia tkanki miasta i pozostawiania po sobie architektonicznego śladu? Z Michałem Skotnickim, prezesem BBI Development SA, rozmawia Olivier Janiak.
Społeczeństwo
Tata w pracy czy w domu? Czy współcześni ojcowie mają wybór?
Pytanie o obecność ojców w życiu rodzinnym nie dotyczy wyłącznie indywidualnej woli. To, czy ktoś chce być zaangażowanym tatą, determinują warunki na rynku pracy i kulturowe oczekiwania względem płci. Jak radzą z nimi sobie współcześni mężczyźni? Zdecydowanie pytamy ich o to zbyt rzadko.