PARTNERZY SERWISU

apartpl nohoone

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl nohoone

Społeczeństwo

Epidemia samotności: jak daliśmy się złapać w pułapkę indywidualizmu?

Ciągłe bycie online dało nam złudny obraz bycia „na bieżąco”. Współczesna samotność okazała się nie tyle odosobnieniem, ile brakiem emocjonalnej bliskości, której nie zastąpią algorytmy.

Udostępnij

Epidemia samotności: jak daliśmy się złapać w pułapkę indywidualizmu?

Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż GQ Poland

IMG_2733
11.12.2025

Światowa Organizacja Zdrowia w 2023 roku uznała samotność za jedno z kluczowych zagrożeń dla zdrowia publicznego w XXI wieku. Jak wskazują badania przeprowadzone przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, w Polsce około 68 proc. osób dorosłych odczuwa samotność, a do izolacji społecznej przyznaje się 23 proc. ankietowanych. Żyjemy w czasach nieustannego pędu i przepracowania. Jednocześnie ciągle próbujemy być „na bieżąco”, niemal nieustannie śledząc social media. Ale czy to nie one właśnie stały się jednym z głównych powodów, dla których poczucie odosobnienia zaczęło nam doskwierać nawet w relacjach?

Epidemia samotności nie jest nowym terminem. Koncepcję tę w odniesieniu do rosnącej izolacji społecznej i osłabiania więzi społecznych po raz pierwszy opisano na początku lat 2000. A jednym z pierwszych przykładów jej kompleksowego opisu stała się książka „Bowling Alone” Roberta D. Putnama, analizująca osłabienie więzi społecznych w Stanach Zjednoczonych. Jak definiujemy ją dzisiaj? Jak wyjaśnia psycholożka i seksuolożka dr Agata Loewe-Kurilla, samotność ma wiele wymiarów.

– Z perspektywy psychoterapeutycznej czy seksuologicznej warto rozróżnić osoby, które są samotne z wyboru, od tych, które są samotne wbrew sobie. Niektórym osobom, np. tym, które wchodzą w relacje współuzależnieniowe, bardzo szybko „zlewają się” z partnerami, czy tym, które mają historię toksycznych związków, okres bycia samemu bywa wręcz wskazany terapeutycznie. Pozwala odzyskać poczucie sprawczości – zauważa.

W Polsce żyje około 8 mln singli. W 2021 roku naukowcy z Politechniki Warszawskiej przewidywali, że do 2030 roku ta grupa będzie stanowić nawet 36 proc. populacji kraju. Jak jednak podkreśla seksuolożka, samotność często dotyka także osoby w związkach.

– To przede wszystkim zjawisko egzystencjalne – poczucie braku więzi, głębi relacji. Nie dotyczy ona tylko relacji romantycznych. Chodzi też o to, czy mamy rodzinę, w której czujemy się dobrze, przyjaźnie, miejsca, z których możemy czerpać.

Agata Loewe-Kurilla tłumaczy, że coraz częściej o poczuciu osamotnienia w gabinetach terapeutycznych mówią osoby, którym pozornie dobrze się wiedzie. Często podróżują, zarabiają powyżej średniej, postrzegają się jako progresywne, są otwarte na świat, niekiedy żyją w związkach międzykulturowych lub są częścią społeczności LGBT+ – wymienia ekspertka. Samotność może dotyczyć każdego z nas, a tym, co łączy, jest trudność w zawieraniu przyjaźni w dorosłym życiu.


– Nie każdy miał szczęście czy możliwość stworzyć je w dzieciństwie czy liceum. Wiele osób mówi: „Zazdroszczę tym, którzy mają przyjaciół od lat, z którymi mogą się nie widzieć długo, a potem spotkać i rozmawiać, jak gdyby tej rozłąki nigdy nie było”. Takie więzi trudno odtworzyć w dorosłości. Nowe znajomości często tworzymy przez pracę, dzieci, hobby, ale to już zupełnie inny rodzaj więzi.

Aplikacje, które przez lata reklamowano nam jako relacyjne „okno na świat”, okazują się zwodniczym narzędziem. Bez względu na to, czy poszukujemy na nich platonicznych znajomości, czy relacji romantycznej, coraz częściej potęgują w nas frustrację, a jednocześnie spłycają kontakty i jak zauważa psycholożka, sprawiają, że ghosting zastępuje sztukę dialogu.

– Jednym z największych problemów współczesnych więzi jest to, że jesteśmy przebodźcowani przez social media i życie przed ekranem. Siedzimy ze znajomymi przy stole, ale co chwilę ktoś sprawdza telefon, odpisuje, przełącza uwagę. To wpływa nie tylko na uważność, lecz także na zdolność dzielenia się głębią, opowiadania o tym, co naprawdę nas boli – wyjaśnia.

– Żyjemy w przeświadczeniu, że randka musi podnieść dopaminę. Jeśli nie, to „szkoda czasu” – zauważa seksuolożka. – Nie bez powodu pokolenie Z ma najwyższy poziom unikania nawet nie samego seksu, ale spotkań. Wielu ludzi żyje relacjami wyłącznie na komunikatorach. To wymiany pełne projekcji, nadziei, ale bez realnego sprawdzania drugiej osoby. Są też osoby, które już nawet nie mają nadziei, że dojdzie do spotkania. Używają tych kontaktów tylko po to, żeby zabić czas i poczuć chwilowe ukojenie. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze efekt postpandemicznego przyzwyczajenia do załatwiania spraw wirtualnie. Wiele przyjaźni funkcjonuje dziś asynchronicznie, np. na nagrywaniu sobie wiadomości głosowych. Nie rozmawiamy w czasie rzeczywistym, nie reagujemy na bieżąco. – dodaje Agata Loewe-Kurilla.

Towarzysząca nam na każdym kroku technologia to jednak niejedyna przyczyna problemu. Ta jest zdecydowanie bardziej złożona i – jak podkreśla psycholożka – mocno powiązana z systemowymi problemami, patriarchalnymi wzorcami czy kulturą późnego kapitalizmu, który premiuje pracoholizm oraz ukierunkowany jedynie na osobiste zyski networking.

– Statystyki dotyczące samobójstw mówią jasno, że ludzie nie radzą sobie z tym ciężarem. Do tego dochodzi presja, by mieć „dobre życie”, fajny związek, wakacje z partnerem. Wielu klientów jest wyczerpanych samą myślą o urlopie, bo nie mają z kim go spędzić. Zostają w domu, oglądają Netfliksa, wychodzą na imprezy, ale ile razy można to powtarzać? Gdy słyszą rady typu „znajdź hobby”, to dla nich kolejna presja. Później pojawiają się oskarżenia: „Źle szukasz, źle wybierasz ludzi”. A na koniec pojawia się przeświadczenie, że to w nas „coś jest nie tak”.

O remedium na wyzbycie się problemu nie jest łatwo. Raport „Nigdy więcej samotności”, realizowany w ramach projektu MindGenic AI, wskazuje, że najpopularniejszą metodą przeciwdziałania samotności jest tradycyjny kontakt z drugą osobą (65,1 proc.), korzystanie z mediów społecznościowych plasuje się znacznie niżej (20,7 proc.).

– To problem zbyt wielowymiarowy, by jednostki mogły go udźwignąć. Myślę, że to zadanie dla specjalistów z różnych dziedzin. Choć wiemy, jak social media i smartfony wpływają na młode układy nerwowe, telefony nadal trafiają w ręce dzieci. Wzrasta nam nowe pokolenie, które uczy się regulacji emocji w zupełnie innym środowisku – przy obecności urządzeń i braku dostępnych emocjonalnie dorosłych. Skutki zobaczymy za kilkanaście–kilkadziesiąt lat. To, co możemy robić indywidualnie, to stosowanie czegoś w rodzaju self-care. Nie chodzi o „usprawiedliwianie się”, tylko łagodzenie samooceny i samokrytyki. Większość z nas wie, że robimy rzeczy kontrintuicyjne, które tylko pogłębiają to, z czym się zmagamy – tłumaczy Loewe-Kurilla.

– Terapia może pomóc na głębokim poziomie sprawdzić, kiedy pojawia się w nas dyskomfort i czy potrafimy samodzielnie nauczyć się sposobów regulacji emocji albo strategii zdrowszego używania technologii. Niektórzy myślą: „Zrobię sobie detoks na miesiąc”. Wyłączę się na pięć dni z sieci. Powodzenia. Nie mówię tego pasywno-agresywnie, ale większość z nas nie może sobie pozwolić na bycie bez internetu. To, co możemy robić, to próbować małych rzeczy: wyłączyć urządzenia na czas posiłku, nie patrzeć w ekran godzinę przed snem – sugeruje psychoterapeutka.

Z raportu „Nigdy więcej samotności” wynika, że samotność odczuwa regularnie aż 65 proc. ludzi młodych w wieku od 13 do 28 lat. Ponad 32 proc. deklaruje, że odczuwa ją często, a 33 proc.– czasami. Badania Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dodają, że obok pokolenia Z drugą najbardziej samotną grupą społeczną są osoby powyżej 75. roku życia.

– Milenialsi często słyszeli, że „mogą wszystko”, a okazało się, że tak nie jest. To grupa mocno narażona na frustrację, depresję, przeciążenie poradami, tutorialami. Zetki z kolei… to paradoks. Zarzuca się im zachowawczość, ale wielu milenialsów zazdrości im umiejętności szybkiego stawiania granic i komunikowania potrzeb. Zetki mają dużą samoświadomość, ale z kolei nie umieją sobie radzić z konfliktami, które traktują jak przemoc. Wolą wyjść z relacji, zanim konflikt się powtórzy – zauważa ekspertka.

– Seniorzy z kolei często cierpią przez niewydolność instytucji: wykluczenie komunikacyjne, zamknięcie w placówkach. Pokolenie 50+ często mówi o swoim niedopasowaniu cyfrowym, o poczuciu, że coś „powinni wiedzieć”, ale nie wiedzą. Jednocześnie to 50-latkowie mają dziś często najlepszy wskaźnik towarzyskości, bycia z ludźmi – podkreśla psychoterapeutka.

Różnimy się jednak nie tylko pokoleniowo. Z raportu pt. „Samobójstwa w Polsce w latach 2020–2024” wynika, że „każdego dnia w Polsce około 13 osób odbiera sobie życie, z czego około 11 to mężczyźni. Jak podkreśla Agata Loewe-Kurilla, kobiety znacznie częściej są uczone sposobów radzenia sobie z emocjami, a także funkcjonowania w kolektywach, mówienia o swoich problemach czy potrzebach. – W związkach heteroseksualnych dochodzi do zderzenia zupełnie różnych wzorców. Bardzo życzyłabym mężczyznom podobnych przestrzeni do tych, w których funkcjonują kobiety.

Warto jednak podkreślić, że kolejne lata wcale nie muszą stać pod znakiem samotności. Jak mówi z nadzieją Agata Loewe-Kurilla, zachłyśnięci kontaktem przez szklany ekran spragnieni realnych kontaktów, wrócimy do spotkań „twarzą w twarz”.

– Dzisiaj coraz więcej osób identyfikuje się jako neuroatypowe i potrzebuje indywidualnych warunków do kontaktów społecznych. Nie dla wszystkich kolektyw będzie sprzyjający. Pojawią się też grupy, które za bardziej kuszącą i atrakcyjną uznają wirtualną przestrzeń, będą szukać kontaktu w sztucznej inteligencji, ale myślę, że z czasem namacalna i jakościowa obecność drugiego człowieka stanie się dla nas koniecznością w codzienności. 

IMG_2733

Dziennikarka związana z licznymi polskimi redakcjami. Regularnie publikuje w serwisie internetowym Vogue Polska, prowadzi dział mody magazynu „K Mag”. Od lat pisze dla portali wydawnictwa Ringier Axel Springer Polska (Onet, Noizz, Business Insider). Absolwentka London College of Fashion. Nie lubi się ograniczać, dlatego poza modą oddaje się tematyce społecznej, relacyjnej, a także kulinarnej i podróżniczej. Często porusza kwestie dotyczące pokolenia Z, którego sama jest przedstawicielką. Po godzinach oddaje się eksperymentom w kuchni, lepi ceramikę i planuje kolejne wyjazdy, w których odnajduje inspiracje nie tylko do zawodowej działalności.

Czytaj więcej

GettyImages-2278076957

STATUS QUO: Tydzień jałowych sporów. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Na Status Quo mijającego tygodnia zaprasza Oliwier Starczewski.

Z czego można śmiać się w Polsce?

Z czego (nie) wypada się śmiać? Polskie poczucie humoru przez współczesną soczewkę

Dystans i humor potrafią zupełnie odmienić to, jak widzą nas inni. Mogą stać się też remedium (choćby tymczasowym) na codzienne bolączki i osłodzić nam rzeczywistość, ale czy chętnie korzystamy z ich siły? Czy jako Polacy potrafimy śmiać się z siebie, a żart traktować jako społeczny komentarz?

ARTYKUŁ PARTNERSKI Villa Bogoria

Villa Bogoria – warszawski adres dla tych, którzy wybierają jakość życia

W samym sercu Warszawy, tuż przy Ogrodzie Krasińskich, powstaje inwestycja przypominająca miejską rezydencję. Villa Bogoria nie jest kolejnym apartamentowcem premium. To projekt dla ludzi przyzwyczajonych do najwyższych standardów.

Otumfuo Osei Tutu II i Omenaa Mensah

Partnerstwo, nie patronat. Nowe otwarcie współpracy afrykańsko-europejskiej na TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026

W warszawskim Pałacu Zamoyskich odbyła się kolejna edycja TOP CHARITY ChangeMakers – wydarzenia, które połączyło światy polityki, biznesu, nowych technologii i filantropii, jednocześnie wzmacniając dialog między Europą Środkową a Afryką.

ARTYKUŁ PARTNERSKI iStock-2223748059

Pekao przyspiesza – mocna oferta dla podróżujących. Robert Lewandowski twarzą nowej kampanii banku

Bank Pekao S.A. rusza z pierwszą kampanią w nowym pozycjonowaniu „Ciekawi świata. Mobilni w życiu”, stawiając na podróże – jeden z najbardziej aspiracyjnych obszarów marzeń i decyzji finansowych Polaków. Od 1 czerwca nowi klienci będą mogli zyskać nawet 2 400 zł rocznie na wydatki związane z wyjazdami w ramach Promocji Podróżnej. Twarzą kampanii jest Robert Lewandowski – jeden z najbardziej rozpoznawalnych sportowców na świecie i klient Banku Pekao S.A. od 17. roku życia – który w naturalny sposób łączy ciekawość świata z mobilnym, nowoczesnym stylem życia

Peter Magyar i Donald Tusk w Gdańsku

STATUS QUO: Tata bocian i brat z Dunaju. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Pentagon wstrzymuje rotacje żołnierzy nie informując o tym Polski, Trump wysyła żołnierzy do Polski nie informując o tym Pentagonu. W międzyczasie Putin odwiedza Chiny, izraelski minister wywołuje skandal międzynarodowy a do Polski przyjeżdża bratanek znad Dunaju. Na Status Quo mijającego tygodnia zaprasza Oliwier Starczewski.

Łatwogang zbiórka influencer

Łatwogang startuje z odjechanym pomysłem – ruszyła kolejna zbiórka

Po gigantycznym sukcesie akcji Cancer Fighters Łatwogang planował dłuższą przerwę od internetu. Długo nie wytrzymał.

ARTYKUŁ PARTNERSKI iStock-1170930016

Gen Z i Millenialsi wybierają nowy wymiar imprezowania

Jeszcze kilka lat temu zwrot „idziemy na drinka” był niemal synonimem życia towarzyskiego i to niemal niezależnie od wieku. Dziś coraz częściej brzmi jak relikt innej epoki. Młode pokolenie – zarówno Zetki, jak i Millenialsi – zmienia zasady gry. Alkohol przestaje być oczywistym towarzyszem spotkań, a jego miejsce zajmują alternatywy, które lepiej wpisują się w tempo współczesnego życia i rosnącą świadomość zdrowotną.