Oki wrócił z EP-ką i wypuścił numer z gwiazdą amerykańskiego rapu
PARTNERZY SERWISU
Muzyka
Oki wrócił z EP-ką i wypuścił numer z gwiazdą amerykańskiego rapu
Młody Jeżyk wybudził się z zimowego snu i dostarczył przedsmak tego, co czeka nas w 2026 roku ze strony topowego polskiego artysty.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Dorota Szulc
Ostatnim długogrającym materiałem rapera jest „Era47” z 2024 roku, która spotkała się z mieszanymi opiniami pomimo imponującej kampanii promocyjnej. Największym sukcesem pozostaje nadal wydany dwa lata wcześniej „Produkt47”, który osiągnął status diamentowej płyty. Przy okazji recenzji na łamach newonce pisałem, że „to płyta, która w dużej mierze bazuje na znanych trapowych patentach. Głównie zza Oceanu, chociaż są fragmenty, w których Oki spogląda również w stronę Wysp Brytyjskich. Oprócz czysto rapowych fundamentów pełno tu popowych zajawek. Z jednej strony, mniej przy tym eksperymentalnego podejścia czy prób wyznaczania trendów. Z drugiej, to przecież materiał o stricte rozrywkowym przeznaczeniu. I w tym aspekcie raper dowozi porządny, hedonistyczny rap dla swojego pokolenia.”
Czy nadchodząca „REKLAMACJA’47” dobije do poziomu najlepszych momentów Okiego? Póki co, otrzymaliśmy EP-kę z czterema świeżymi utworami. Na otwierającym całość „my love” udzielił się gwiazdor amerykańskiej sceny, czyli Machine Gun Kelly. Można kwestionować dorobek artystyczny rapera z Teksasu, ale nie można mu zabrać komercyjnego sukcesu i globalnej rozpoznawalności. Po współpracy Żabsona z Wizem Khalifą jest to zdecydowanie największy polski sukces w kontekście romansu ze światową hip-hopową branżą.
Co jeszcze? Potencjalne strzały w stronę kolegów z branży (Kinny Zimmer?), storytellingowa nawijka na podniosłej produkcji w „ile byś dał?”, emocjonalna „shoota!!!” z wysokim natężeniem energii i refleksyjne „nobodylovesu”. Brzmieniowo to raczej ewolucja niż rewolucja: kontynuacja pomysłów z dwóch poprzednich albumów bez wywracania stołu do góry nogami. Na swoim Instagramie Oki wrzucił adnotację, że oddał tej płycie wiele, że to „niezła podróż”, że to najbardziej stresująca premiera w jego życiu i że jara się featem z mgk, którego nazywa idolem.
Czy tak faktycznie będzie brzmieć cała płyta – przekonamy się niebawem. „REKLAMACJA’47” stanowi bowiem preludium do pełnoprawnego albumu. Dzisiaj, 7 kwietnia o 14:47, ma ruszyć preorder płyty, więc jest szansa, że poznamy więcej szczegółów. W międzyczasie Open’er Festival ogłosił, że Oki wystąpi premierowo z najnowszym materiałem na Tent Stage. Ruchy są robione – czekamy zatem na kolejne wieści z obozu gwiazdy wytwórni 2020.
Aktualizacja: ze strony 2020 wynika, że album będzie miał trzy części. Nie wiadomo, kiedy ukaże się druga, natomiast finał został zaplanowany na 12 czerwca.
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Muzyka
Obywatelka K.L. powraca na scenę Męskiego Grania. Rozmowa z Kasią Lins
To jedyny festiwal, który podjął się promocji polskiej muzyki i sprawił, że jej słuchanie stało się modne. Męskie Granie pokazuje też transgresję miedzy płciami, pozwalając odkryć, że stereotypy rzadko odpowiadają rzeczywistości – mówi nam Kasia Lins.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Muzyka
Vinyl Corner w PRM to coś więcej niż miejsce z płytami
Niektóre miejsca odwiedza się po to, by konkretnie coś tylko kupić, ale są też takie, do których wraca się również dla atmosfery. PRM należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Warszawski Concept Store od początku powstał z myślą o ludziach, którzy traktują modę jako element stylu życia, a nie sezonowy trend. To właśnie w tym miejscu równie ważne jak perfekcyjnie skrojona koszula czy limitowane sneakersy są sztuka, design i muzyka. To ta ostatnia odgrywa w przestrzeni PRM wyjątkową rolę.
Muzyka
Otsochodzi wraca z nowym albumem – są pierwsze single!
Jeden z topowych rodzimych artystów zapowiedział płytę i opublikował dwa premierowe utwory z nadchodzącego materiału.
Muzyka
Leon Krześniak przez lata pisał hity dla innych. Dziś opowiada własną historię
Niektórzy muzycy od pierwszego dnia marzą o świetle reflektorów. Inni wolą zostać kilka kroków za sceną. Tam, gdzie rodzą się piosenki. Leon Krześniak przez lata należał do tej drugiej grupy. Dziś aranżuje Orkiestrę Męskie Granie i występuje z własnym materiałem.
Muzyka
Sentymentalny powrót do 2016 – Swae Lee urodzinową gwiazdą klubu Sen
Do Warszawy przyjedzie jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów współczesnego rapu.
Muzyka
Lech Janerka kończy karierę w wielkim stylu
Bas zrobiony z półki na kwiaty, zespół rockowy założony z żoną grającą na wiolonczeli, walka z tremą – kariera Lecha Janerki od początku wymykała się prostym rockandrollowym kliszom. Dziś 74-letni artysta żegna się ze sceną na startującym 16 lipca festiwalu w Jarocinie i wraca pamięcią do czasów zespołu Klaus Mitffoch, pierwszych występów na żywo, Jarocina i tego, co przez lata dawało mu muzyczną krzepę.
Muzyka
Czy nowy album Madonny był skazany na sukces?
Owszem, Instagram już roi się od prześmiewczych rolek, na których najbardziej oddani fani ogłaszają „Confessions II” arcydziełem po kilku sekundach odsłuchu. Trudniej zbyć jednak zgodny ton profesjonalnych recenzji. Nawet krytycy, którzy przez ostatnią dekadę z rosnącym sceptycyzmem przyglądali się kolejnym wcieleniom artystki, dostrzegli w tej płycie coś, czego od dawna u niej brakowało – spokój.
Muzyka
Smolik: „Najlepsze wspomnienia mam z grania na żywo
– Wolę dwudziestu ludzi w małym klubie, którzy naprawdę słuchają, niż tysiąc takich co gadają w trakcie grania – mówi nam Andrzej Smolik, którego pytamy o Męskie Granie, plany na przyszłość i siłę niezależności w muzyce.