PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Kiernan Shipka w „Branży” rozbija bank

Gwiazda „Mad Men” i „Sabriny, nastoletniej czarownicy” dołącza do ekipy korporacyjnych socjopatów z hitowego serialu HBO Max.

Udostępnij

Kiernan Shipka w „Branży” rozbija bank

Kiernan Shipka w „Branży” Autor zdjęcia: materiały prasowe Warner Bros. Discovery

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
12.01.2026

Przed nami czwarta odsłona „Branży”, jednego z najlepszych seriali HBO Max. Fabuła skupia się (w dużej mierze) na młodych ludziach, którzy do poprzedniego sezonu pracowali w międzynarodowym banku Pierpoint z siedzibą w Londynie. Główne bohaterki i bohaterowie – m.in. Harper (Myha’la), Yasmin (Marisa Abela), Robert (Harry Lawtey) – walczyli o przetrwanie na korporacyjnej drabinie, nadużywając narkotyków, alkoholu, kopiąc pod sobą dołki i sypiając ze swoimi klientami. Wszystko po to, by ugrać dla siebie jak najwięcej.

W „Branży” jest gęsto – nie tylko od korporacyjnego żargonu, lecz także od buzujących emocji, ciętych dialogów i psychologicznie pogłębionych postaci. Serial – stworzony przez Mickeya Downa i Konrada Kaya – pełen jest też ciężkiego cynizmu i wszechogarniającej beznadziei, a jednocześnie jest całkowicie pochłaniający.

W czwartym sezonie bohaterowie i bohaterki wreszcie dorośli. Teraz to oni dochodzą do głosu i zaczynają rządzić. Niech nas nie zmyli zmiana pokoleniowa. Toksyczne zachowania mają się świetnie, są powielane i rozprzestrzeniane na niższych szczeblach. Jedną z takich młodszych bohaterek jest Hailey, grana przez Kiernan Shipkę. Angaż aktorki to jednoznaczny hołd oddany ikonicznemu serialowi „Mad Men” Matthew Weinera o nowojorskiej agencji reklamowej w latach 60., którego „Branża” jest duchową spadkobierczynią.

Hailey jest młoda i głodna wrażeń. Trochę przez przypadek wchodzi do gry o wielkie finanse. W nowym sezonie stawka rośnie – rywalizacja nie toczy się już wyłącznie w świecie korporacji, lecz sięga kręgów monarchii. Kiernan Shipka, wcielająca się w amerykańską party girl, która nagle uświadamia sobie, że nadszedł moment na życiową zmianę, jest wyraźną charakterologiczną krewną Sally Draper z „Mad Men”.

W „Branży” staje się zabaweczką w rozgrywce między Yasmin a jej partnerem, sir Henrym (Kit Harington). W trójkącie działają jak dobrze naoliwiony mechanizm.

– Nikt nie testował chemii między nami! – mówi Kiernan podczas naszego spotkania na Zoomie. – W pierwszej scenie cały czas spanikowana zastanawiałam się, czy dobrze wypadam. W głowie miałam: „Nie wiem, co ja tu robię”, „O czym ja w ogóle mówię?”. 

Obawy okazały się bezpodstawne. Shipka przyznaje, że to wszystko dzięki intuicji twórców „Branży”, którzy ufają aktorom i aktorkom i sprawiają, że ich plan zdjęciowy jest tak wyjątkowym miejscem pracy. 

Kiernan Shipka w „Branży”

Kiernan Shipka w „Branży” Autor zdjęcia: materiały prasowe Warner Bros. Discovery

Co przyciągnęło cię do świata „Branży”?

Zdecydowanie był to serial, który od dawna miałam na oku. Paradoksalnie jednak obejrzałam go dopiero po tym, jak dostałam rolę Hailey. Wtedy zrobiłam porządny research i nadrobiłam wszystkie odcinki. Kompletnie przepadłam! Najbardziej pociągała mnie możliwość wejścia do projektu, który już był w pełni ukształtowany i miał bardzo precyzyjnie zbudowany świat. To było szalenie ekscytujące. Do tego praca z Mickeyem i Konradem sprawiła mi ogromną frajdę. Podobnie dołączenie do wybitnej obsady! Marzenie.

A twoja Hailey?

Sama rola też była czystą przyjemnością. Dała mi przestrzeń do robienia rzeczy, których wcześniej nie miałam okazji spróbować. Dzięki wymagającemu scenariuszowi bardzo się rozwinęłam. Tekst prowokował mnie do wychodzenia poza bezpieczne aktorskie schematy. Takie wyzwania lubię najbardziej. Nic dziwnego, że byłam szczerze podekscytowana „Branżą”.

Możesz nazwać to nowe doświadczenie?

Moja bohaterka robi na ekranie rzeczy, których wcześniej praktycznie nie miałam okazji grać. Już w pierwszej scenie poznajemy ją kompletnie pijaną, pod wpływem narkotyków. Paradoksalnie było to absolutnie wspaniałe aktorskie wyzwanie!

Jednocześnie największą nowością okazał się dla mnie – wbrew pozorom – dojrzały charakter Hailey. Jest bardzo świadoma i na chłodno kalkuluje plusy i minusy swoich decyzji. Każda jest przemyślana. Bohaterka ma cel swojego postępowania. To również obszar, w którym wcześniej jako aktorka jeszcze nie miałam okazji się rozgościć.

Bardzo lubię pierwszą scenę nowego sezonu, którą otwiera właśnie twoja bohaterka. Hailey może jest pijana i naćpana, ale jednocześnie panuje nad sytuacją. Jawi nam się jako świadoma kobieta, wiedząca czego chce – faceta i zabawy. A może też gra taką sama przed sobą? Jak myślisz?

Przede wszystkim czytam ją jako osobę niezwykle inteligentną, a przynajmniej zdecydowanie mądrzejszą, niż widać to na pierwszy rzut oka (śmiech). Umiejętnie wykorzystuje elementy swojej tożsamości, które inni mogliby błędnie uznać za słabość albo naiwność. Hailey jest zadziorna, sprytna, gotowa do poświęceń, by osiągnąć swój cel i przesunąć granice swojego sprawstwa. Jest też w niej ogromna odwaga, bo podchodzi do życia, jakby nie miała nic do stracenia. Nie jest ani delikatna, ani ostrożna. Podejmuje ryzyko jak inni bohaterowie i bohaterki na giełdzie. Myślę, że to szczególnie ciekawe w kontraście do mojego własnego doświadczenia.

Też mówisz YOLO?

Wręcz odwrotnie! Jako osoba po dwudziestce mam tendencję do nadmiernego analizowania i ciągłego zastanawiania się, czy dokonuję właściwych wyborów. Wielu moich rówieśników i rówieśniczek podobnie funkcjonuje. Hailey jest zupełnie inna. Znalazła się w chaotycznym, bezlitosnym świecie i po prostu zdecydowała się wskoczyć na głęboką wodę. Działa instynktownie, nie traci czasu na rozkminy, każdą sytuację obraca na swoją korzyść. Gra w bardzo zaawansowaną, choć niebezpieczną grę.

W najnowszym sezonie „Branża” nie jest już tylko opowieścią o tym, jak młodzi ludzie próbują przetrwać w finansowym świecie wielkich korporacji. Nie tylko ci młodzi dorastają i sami zaczynają rządzić innymi, ale też gra przenosi się do wyższych sfer brytyjskiej monarchii. Uwielbiam to, jak Hailey – młoda Amerykanka – próbuje dopasować się do obowiązujących standardów. Zaśmiałem się w głos, gdy usłużnie ukłoniła się przy pierwszym spotkaniu z Yasmin i Henrym!

(śmiech) Mam do tej sceny ogromny sentyment, bo to pierwsza, którą w ogóle nagrywałam. Zresztą świetnie oddaje moment początkowego zagubienia Hailey. Wie, że jest atrakcyjna, że ma pewną siłę przebicia, ale kompletnie nie zdaje sobie sprawy, w jaką kabałę właśnie się pakuje. W tej scenie jest po prostu zwykłą dziewczyną z Calabasas, która dopiero próbuje się odnaleźć w „wielkim świecie”. Nie ma jeszcze pełnej świadomości zasad gry – dopiero zaczyna je odkrywać.

W jednym z odcinków Hailey słyszy od Yasmin: „Nienawidzę, kiedy mężczyźni próbują brać coś, co do nich nie należy”. Czy odczytujesz to jako feministyczny głos w zdominowanym przez facetów świecie finansów?

Tak, zdecydowanie. Dla Hailey był to moment bardzo intuicyjny, niemal duchowy. Yasmin potrafi powiedzieć niezwykle dużo, używając zaledwie kilku słów. W tej krótkiej scenie pojawia się między nimi głębokie porozumienie, zbudowane na świadomości, że obie przeszły naprawdę wiele, a mimo to wciąż stoją na nogach i próbują sobie jakoś radzić.

Uważam, że to bardzo mocna scena. Czytając scenariusz, miałam wrażenie, jakby bohaterki bez słów wymieniły między sobą milion emocji i jakby właśnie w tej jednej chwili nawiązała się między nimi więź. Poza tym ich relacja świetnie domyka dotychczasową drogę Yasmin, którą obserwujemy od czterech sezonów. Jednocześnie wiele mówi o Hailey jako nowej postaci. Przede wszystkim jednak ustawia ich relację, która później staje się bardzo ważnym elementem całego sezonu.

Zanim jednak Hailey pozna Yasmin, bohaterka jest zdana na łaskę Whitneya, swojego szefa, który poniża ją, traktuje ją jako osobę łatwą do zastąpienia. Po raz kolejny „Branża” pokazuje, że bycie „woke” jest tylko fasadą korporacji. Zgadzasz się z tym?

Myślę, że to bardzo trafna obserwacja. Oczywiście można coś deklarować, ale jeśli robi się coś zupełnie innego, to pojawia się pytanie: jaki to w ogóle ma sens? „Branża” bardzo mocno skupia się na ludziach i ich realnych działaniach. Na tym, że ostatecznie liczy się nie to, co mówisz, ale jak traktujesz innych. Jeśli jedno nie idzie w parze z drugim, to po prostu się nie klei. Whitney zakłada wiele masek. Pragnie być postrzegany w określony sposób. Wraz z rozwojem sezonu, coraz wyraźniej widzimy, kim naprawdę jest i jakie zdecydowanie niepokojące decyzje podejmuje. Mickey i Konrad bardzo świadomie używają tej postaci, żeby powiedzieć znacznie więcej nie tylko o nim samym, lecz także o mechanizmach władzy, hipokryzji i pozornej progresywności. Relacja, która tworzy się między szefem a Hailey, staje się z czasem coraz mroczniejsza i bardziej dwuznaczna. To wszystko razem buduje bardzo niewygodny, a do tego niezwykle trafny obraz dzisiejszych czasów.

Plakat do serialu „Branża”

Plakat serialu „Branża” Autor zdjęcia: materiały prasowe Warner Bros. Discovery

Więcej w tym temacie:

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Jedyna” zdobyła wiele nominacji do Emmy

Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent

Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.

Oto najlepsze seriale 2026 roku

Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy

Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.