PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Cannes 2026: „Historie równoległe” Farhadi remiksuje Kieślowskiego. „Dekalog” w popkulturowym wydaniu

Asghar Farhadi wraca do Cannes z „Historiami równoległymi” – przewrotną reinterpretacją „Dekalogu” Kieślowskiego w duchu Hitchcocka. Isabelle Huppert, Vincent Cassel i voyeurystyczna gra między fikcją a rzeczywistością tworzą jeden z najbardziej stylowych filmów festiwalu.

Udostępnij

„Historie równoległe”, w których Farhadi remiksuje Kieślowskiego

„Historie równoległe” to opowieść o pisarce, która lubi podglądać innych Autor zdjęcia: materiały prasowe, Festiwal Filmowy w Cannes

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
15.05.2026

Nominowany do Oscara irański reżyser Asghar Farhadi w swoich filmach najczęściej porusza kwestie społeczne i etyczne poprzez wielowymiarowe i realistyczne postacie. Wchodzi głęboko z kamerą, zaglądając w mroki ludzkich zachowań, moralnie sprzecznych decyzji i nie zawsze prostych wyborów. To często kino zmuszające do kontemplacji, choć nie pozbawione ironii. Tym razem na Festiwal Filmowy w Cannes wraca z „Historiami równoległymi”, reinterpretacją szóstej części „Dekalogu” (dla przypomnienia: nie cudzołóż) Krzysztofa Kieślowskiego, meta-rozkminą o zdradzie, kreatywności i podglądactwie. Farhadi zastanawia się, gdzie przebiega linia między inspirowaniem się czyimś życiem a zawłaszczeniem na potrzeby sztuki. By spełnić swoje założenia żeni twórcę „Dekalogu” z innym wybitnym reżyserem – Hitchcockiem i jego „Oknem na podwórze”, tworząc Kieślowskiego na… śmieszno. Wynik jest osobliwy, ale – jak mniemam – głównie przez nasze dotychczasowe obcowanie z twórczością rodaka. 

Polska nie jest zapisana tylko w kodzie źródłowym. Farhadi postanowił zrealizować „Historie…” dzięki Maciejowi Musiałowi, który kupił prawa do „Dekalogu” i namówił Krzysztofa Piesiewicza (niestety, zmarł w dniu premiery filmu) do całego projektu. Obaj zostali producentami wykonawczymi.

Bez polityki

Fabuła „Historii równoległych” nie mogłaby być bardziej odległa od tego, co oglądaliśmy u Kieślowskiego. „Dekalog” rozgrywał się w komunizmie i chociaż nie był bezpośrednio polityczny, tak można go odczytywać. Podglądanie Magdy (Grażyna Szapołowska) przez Tomka (Olaf Lubaszenko) da się interpretować jako egzystowanie w ciągłym stanie (potencjalnej) inwigilacji. U Farhadi ta polityczność znika na rzecz jednostkowych (dobrych lub złych) decyzji i naszego sumienia. 

Ikona Isabelle Huppert wyśmienicie gra Sylvie – kopcącą fajkę za fajką, ekstrawagancką wredotę, która żyje w monumentalnym mieszkaniu, wyglądającym jak raj dla hoardera, zbieracza wszystkiego. Pała się pisaniem. Czy jest szczególnie dobra? Trudno stwierdzić. Swoje kolejne zdania wystukuje na elektrycznej maszynie do pisania. Żadnych laptopów! Jest w jej archaiczności coś urzekającego, jakby kobieta utknęła w pewnym momencie i nie chciała ruszyć dalej w obawie przed zmieniającym się światem (też rozumianym obyczajowo).


Kieślowski w popkulturowym wdzianku

Jej najnowsza powieść (którą agentka – grana w pysznym cameo przez Catherine Deneuve – wyśmiewa) została zainspirowana podglądaniem przez teleskop ludzi przebywających w mieszkaniu w kamienicy naprzeciwko: Nicolasa (Vincent Cassel), który prowadzi studio produkujące efekty dźwiękowe wraz z Nitą (Virginie Efira) i bratem Théo (Pierre Niney). Nicolas miksuje, podczas gdy pozostała dwójka tworzy efekty dźwiękowe – odgłosy kroków, szelest motylich skrzydeł, plusk wody w rzece, odgłos trzeszczącego łóżka w czasie seksu – podczas gdy na ekranie przed nimi niemo wyświetlany jest film.

Główną bohaterką książki Sylvie jest właśnie Nita, którą nazywa Anną, bo przypomina jej własną matkę. Każe nam wierzyć, że pisze historię na poły autobiograficzną. Ojciec pisarki miał używać tego samego teleskopu w tym samym mieszkaniu, by szpiegować żonę (matkę Sylvie) i jej kochanka, mieszkającego w sąsiednim apartamencie – obok tego zajmowanego obecnie przez Nitę i resztę. Jeśli historia wydaje się być lekko pomieszana i mało prawdopodobna, to taka – wierzę – właśnie miała być. Sylvie jest pisarką dość przeciętną, albo inaczej – taką, która dobrą passę ma już za sobą. Tonie w wyobrażeniach (bo nie spotyka się z innymi ludźmi, nazywając ich „gównem”) rodem z telenoweli. Kręci mnie takie wystrojenie Kieślowskiego w popkulturowe piórka, bo tym samym ściągamy go z piedestału i reanimujemy. Pomnikowość to przecież ramota.

„Historie równoległe” to remiks Kieślowskiego

Pierre Niney i Vincent Cassel grają braci Autor zdjęcia: materiały prasowe, Festiwal Filmowy w Cannes

Jest ktoś jeszcze

Bardzo szybko na planszy pojawia się Adam (wyśmienity Adam Bessa), były więzień starający się wyjść na prostą, którego siostrzenica Sylvie w odruchu serca zatrudnia do pomocy ciotce w wysprzątaniu mieszkania. Adam zaprzyjaźnia się z pisarką, szybko też wsiąka w świat jej powieści. Zaczyna obsesyjnie śledzić ludzi z mieszkania po drugiej stornie ulicy. Nawet pokazuje maszynopis Nicie, przez co fikcja w tak komiczny, jak i dramatyczny sposób zaczyna przenikać do prawdziwego życia i je zmieniać.

Sylvie kradnie ile wlezie z życia trójki nieznanych sobie osób, konfabuluje i reinterpretuje. Farhadi, sam będąc twórcą, musi to doskonale rozumieć. Stąd wyczuwalna sympatia reżysera do bohaterki. Jest dziwna, często niemoralna i zwyczajnie niemiła, ale czy nie wszyscy sfrustrowani artyści tacy właśnie są? Fakt, że kobieta (głównie) podgląda drugą kobietę daje „Historiom…” queerowy posmak. Może jest on ledwie wyczuwalny, ale nie odbiera filmowi dwuznaczności. W tle również rozmyślania o starości i niedołężności (Cassel w roli, której dawno – nigdy? – nie grał), o tym, gdzie rodzi się zło, komu możemy ufać, a komu nie. Może „Historie równoległe” nie wzbudzą tyle emocji, co „Dekalog” i nie będą odczytywane, jako „przełomowe dzieło dla (jakiejś) kinematografii”. Niewątpliwie jednak są wyśmienitą zabawą. Na moim pokazie w Cannes widownia klaskała.

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Jedyna” zdobyła wiele nominacji do Emmy

Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent

Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.

Oto najlepsze seriale 2026 roku

Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy

Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.