PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Uroda

Slow barbering, czyli kiedy broda jest jedynie pretekstem

Jeszcze niedawno barbering był wyścigiem. Szybko, krótko, nowocześnie. Maszynka, broda, finał. Dziś? Coraz więcej mężczyzn mówi: stop. Barbering zwalnia. I bardzo dobrze.

Udostępnij

Slow barbering, czyli kiedy broda jest jedynie pretekstem

Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż Klaudia Adamek

Agnieszka Nieradzka
04.03.2026

W mediach społecznościowych prawdziwą furorę robią relaksujące filmy ASMR z klasycznego golenia brzytwą, ręcznego strzyżenia nożyczkami i masaży głowy wykonywanych w tempie, które bardziej przypomina niedzielne popołudnie niż przerwę na lunch w wielkim mieście. Treści związane ze „slow barberingiem” notują wzrost zainteresowania o ponad 60 proc. rok do roku, a hasła typu classic shave i barber ritual biją rekordy wyświetleń.


Rytuał zamiast usługi

Slow barbering to nie tylko dłuższa wizyta. To powrót do klasyki: gorący ręcznik, mydło do golenia wyrabiane pędzlem z naturalnego włosia, zapachy drzewa sandałowego i ambry, które kojarzą się bardziej z dawną wodą kolońską niż z chemicznym „fresh”. Brzytwa nie jest tu gadżetem – jest symbolem zaufania i kunsztu. „Oczywiście wciąż są klienci, którzy wpadają z ulicy na chwilę. Rośnie jednak liczba mężczyzn, którzy chcą zrobić coś dla siebie, spędzić czas przyjemnie, porozmawiać, odpocząć u barbera”, mówi Kuba Markowski, właściciel warszawskiego Chill Out Barber. „Zwykle taki zabieg trwa półtorej godziny. Zaczyna się od peelingu, potem nakładamy na twarz maseczkę, następnie ciepły ręcznik otwierający pory skóry, krem lub płatki pod oczy. Nitkujemy włosy, woskujemy brwi, a następnie zaczynamy proces golenia”, dodaje.

Co ciekawe, według europejskich raportów rynkowych aż 45 proc. mężczyzn deklaruje, że chętniej zapłaci więcej za usługę, jeśli będzie ona połączona z relaksem i rytuałem. Slow barbering idealnie wpisuje się w szerszy trend uważności i męskiego self-care. To często pierwsze miejsce, gdzie facet pozwala sobie na luksus… nicnierobienia. Bez telefonu. Bez maili. „Może pomilczeć, albo ponarzekać na pracę, albo się pozachwycać nową FIFĄ. Po zabiegu może w nią nawet pograć”, uśmiecha się Kuba Markowski. I dodaje, że barber musi być też trochę psychologiem. W jego barbershopie faceci dużo rozmawiają o życiu, a bywa, że organizują wieczory kawalerskie i… spotkania porozwodowe. Mogą też przy okazji wpaść i poćwiczyć na maszynach EMS, odświeżyć ubranie w maszynie parowej, a nawet zrobić manikiur.
 

Nie o brodę tylko chodzi

Regularne rytuały pielęgnacyjne w fotelu berberskim obniżają poziom stresu i napięcia. I wygląda na to, że ten trend zostanie z nami na dłużej. Bo w świecie, który ciągle przyspiesza, prawdziwym luksusem staje się… zwolnić. Broda jest jedynie pretekstem.

Więcej w tym temacie:

Agnieszka Nieradzka

Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI Zrzut ekranu 2026-07-01 101251

Golenie na poziomie premium. Dlaczego PHILIPS i9000 Prestige Ultra wyznacza nowy standard?

Są produkty, których przewagę widać na pierwszy rzut oka, szczególnie gdy porównuje się je ze zwykłymi rozwiązaniami. Tak jest z PHILIPS i9000 Prestige Ultra, flagową golarką elektryczną marki Philips, która została zaprojektowana z myślą o maksymalnej precyzji, komforcie i nowoczesnej technologii.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Projekt bez nazwy (88)

Dlaczego coraz więcej mężczyzn upraszcza codzienną pielęgnację?

Jeszcze kilka lat temu męska łazienka wyglądała podobnie niemal w każdym domu. Osobny trymer do brody, maszynka do włosów, urządzenie do pielęgnacji ciała, niewielki trymer do nosa, a czasem jeszcze kolejny sprzęt do precyzyjnego wykańczania zarostu. Każdy miał swoje zadanie, zajmował miejsce i wymagał osobnego ładowania.

Man bun: fryzura Erlinga Haalanda

Man bun, czyli fryzura na Erlinga Haalanda. Męski kok powróci po latach?

Od prostej decyzji na przekór o zapuszczeniu włosów fryzura Erlinga Haalanda przerodziła się w jedną z najbardziej charakterystycznych fryzur współczesnego futbolu.

Męska fryzura Edgar Cut

Gen Z „puszy Edgara”. Jak memiczna fryzura męska stała się jedną z popularniejszych?

Edgar cut tał się jedną z najpopularniejszych męskich fryzur w mediach społecznościowych. Internet zrobił z niej mema, co tylko zwiększyło jej popularność wśród mężczyzn z Generacji Z. Na czym polega jej fenomen?

1920x1080_only_for_men

Only for men. Kremy nawilżające dla mężczyzn, które gaszą pragnienie skóry

Wybraliśmy najlepsze nawilżacze męskiej skóry – z różnych półek cenowych i na każdą kieszeń.

1920x1080_koreanskie_kosmetyki

Tak koreańskie kosmetyki podbiły świat. Na czym polega fenomen K-beauty?

Rynek wart miliardy dolarów i filozofia, która zamiast maskować niedoskonałości, uczy, jak im zapobiegać. Koreańskie kosmetyki stały się jednym z większych sukcesów eksportowych Korei Południowej i zmieniły sposób, w jaki myślimy o pielęgnacji skóry. Na czym polega ich fenomen?

Męski pedicure. Jak przygotować stopy na klapki?

Masz świetne klapki, tylko stopy wszystko psują. Męski pedicure to letni dress code

Co obnażają klapki i japonki latem? Wystarczy przejechać się tramwajem, żeby zrozumieć. Męski pedicure i pielęgnacja stóp powinny być tak samo oczywiste jak krem z filtrem na wakacjach. 

1920x1080_middle_part

Middle part czy side part? Porównujemy ponadczasowe męskie fryzury z przedziałkiem

Dwie fryzury, jeden detal i zupełnie inny efekt. Middle part oraz side part pozostają klasykami męskiego fryzjerstwa, choć każda z nich buduje zupełnie inny wizerunek, o czym decyduje przedziałek.