PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Trendy i zjawiska

ARTYKUŁ PARTNERSKI

Selekcja przez duże S

Niszowe marki, limitowane edycje sneakersów, Vinyl Corner, spotkania z artystami i wydarzenia muzyczne… Koncept PRM to znacznie więcej niż moda.

Udostępnij

PRM: Selekcja przez duże S

Autor zdjęcia: materiały prasowe PRM, kolaż GQ Poland

Maja von Horn
14.11.2025

PRM to przestrzeń dla tych, którzy nie boją się eksperymentować, dążąc do najbardziej odpowiednich dla siebie wyborów. To miejsce dla tych, którzy chcą doświadczać, żyć pełnią życia, inspirować siebie oraz innych, karmić zmysły, dostrzegać, wyrażać i słuchać. We flagowym butiku – PRM Concept Store – w warszawskiej Fabryce Norblina starannie wyselekcjonowane kolekcje ubrań przeplatają się ze sztuką współczesną, stylem ulicznym, unikalnym designem i kolekcjonerskimi perełkami.

O wyjątkowym koncepcie łączącym multibrand, platformę e-commerce i miejsce spotkań fanów awangardy wrażliwej na piękno, estetykę i jakość, rozmawiamy z dyrektorką marketingu Kają Wrzeszcz i dyrektorem marki Kamilem Bajołkiem.
 

Której cool marki jeszcze w Polsce nie znamy?  

KAJA WRZESZCZ: Jedną z najbardziej intrygujących marek, które w Polsce wciąż znane są nielicznym jest KidSuper – projekt Colma Dillane’a z Brooklynu, balansujący pomiędzy modą, sztuką i performancem. KidSuper redefiniuje pojęcie streetwearu, nadając mu wymiar artystycznego eksperymentu. Każdy element kolekcji to unikatowy egzemplarz, często z ręcznie malowanymi detalami, który bardziej przypomina dzieło sztuki niż produkt masowy. Marka słynie z nieoczywistych kolaboracji wychodzących daleko poza świat mody – z muzykami, sportowcami i filmowcami – budując własny, interdyscyplinarny świat.
 

Wśród marek z portfolio PRM, które są ci szczególnie bliskie?

K.W.: Myślę, że te, które potrafią subtelnie balansować pomiędzy klasyką a współczesnością. Our Legacy inspiruje mnie skandynawskim podejściem do prostoty i perfekcyjnym wyczuciem tkaniny, Nanushka zachwyca miękkością form i zrównoważoną elegancją, a Maison Margiela niezmiennie fascynuje artystyczną reinterpretacją tradycji, która zaskakuje, intryguje i pobudza wyobraźnię. Dla mnie najcenniejsza jest jakość, detal i konstrukcja, które sprawiają, że klasyka nabiera nowoczesności. To przypomnienie, że źródłem stylu jest autentyczność i świadomość siebie, to subtelna sztuka równowagi między tym, co zewnętrzne a tym, co wewnętrzne, w której ubranie staje się nie tyle deklaracją, co naturalnym przedłużeniem tożsamości. 
 

Jakich sneakersów z oferty PRM nie znajdziemy nigdzie indziej?  

K.W.: W świecie sneakersów coraz trudniej o selektywność. PRM wyróżnia się na tle innych nie tylko dzięki kuratorskiemu podejściu do mody, ale też przez dostępność na wyłączność marek, oficjalnie nigdzie indziej niedostępnych. Wśród nich jedna z moich ulubionych – Maison Mihara Yasuhiro – japońska awangarda w najczystszej postaci. Sneakersy MMY wyróżniają się zdekonstruowaną formą, rzeźbiarską sylwetką i estetyką balansującą między modą a sztuką, a ich limitowana dostępność czyni z nich obiekt pożądania estetów i kolekcjonerów. Na przeciwległym biegunie znajduje się nowość na naszym rynku – Axel Arigato – szwedzki brand, który redefiniuje nowoczesny luksus. Łącząc skandynawski minimalizm z energią streetwearu, Arigato tworzy modele, które są jednocześnie subtelne i wyraziste, będąc doskonałym przykładem, jak nowoczesny design może łączyć funkcjonalność z estetyczną spójnością. Z tegorocznych premier na szczególną uwagę zasługuje kolekcja Salomon x MM6 łącząca techniczny charakter z wyrafinowana formą. Kiko Kostadinov Studio dla Asics konsekwentnie rozwija język nowoczesnej funkcjonalności, a Allerdale z linii MADE New Balance pozostaje wzorem jakości zakorzenionej w rzemiośle. Jesienne współprace - Rick Owens DRKSHDW x Dr. Martens, Martine Rose x Napapijri czy Barbour x Paul Smith - stanowią z kolei przypomnienie, że prawdziwa siła mody tkwi w reinterpretacji klasyki. 
 

Gdzie szukacie inspiracji?

K.W.: Inspiracji szukamy zarówno w klasycznych stolicach mody i street style’u takich jak Berlin, Paryż, Tokio czy Nowy Jork, gdzie kultura uliczna i indywidualizm od lat kształtują globalne trendy – jak i we wschodzących metropoliach, które redefiniują pojęcie stylu. Seul, Meksyk, czy Rijad łącząc lokalne dziedzictwo z nowoczesnym designem, stają się dziś znaczącymi ośrodkami alternatywnego spojrzenia na modę, również poprzez odważne podejście do retailu. Dla nas, w PRM, najważniejszą misją na nadchodzący sezony to pokazanie, że Polska również jest miejscem pełnym energii, talentu i autentycznego stylu. Wierzymy, że rodzimi projektanci i twórcy mają potencjał, by inspirować na światowym poziomie, i właśnie tę narrację chcemy wzmacniać, łącząc globalne inspiracje z lokalną dumą. 

Kaja Wrzeszcz, dyrektorka marketingu PRM

Kaja Wrzeszcz, dyrektorka marketingu PRM Autor zdjęcia: materiały prasowe


PRM to świetna selekcja azjatyckich i skandynawskich brandów. Jakimi kryteriami kierujecie się przy ich wyborze?

KAMIL BAJOŁEK: W PRM selekcja marek to proces, który łączy intuicję kuratorską z twardymi danymi biznesowymi. Choć jesteśmy znani z mocnej reprezentacji brandów azjatyckich i skandynawskich, nasza oferta wykracza daleko poza te regiony. Kluczowe są kryteria, które każda marka musi spełnić, by znaleźć się w naszym portfolio. Po pierwsze  design i tożsamość marki. Szukamy brandów, które mają wyrazisty język wizualny, potrafią opowiadać historię i wyróżniają się na tle konkurencji. Skandynawskie marki często oferują minimalistyczną estetykę i perfekcyjne wyczucie tkaniny, podczas gdy azjatyckie brandy zaskakują konceptualnym podejściem i odwagą w formie. Po drugie – dostępność i ekskluzywność. Stawiamy na marki, które nie są szeroko dostępne w Polsce, co pozwala nam budować realną wartość dodaną dla klienta. Współpracujemy bezpośrednio z dostawcami, co często przekłada się na dostępność modeli, które nie pojawiają się w żadnym innym miejscu w kraju. Po trzecie – dopasowanie do DNA PRM. Marka musi wpisywać się w naszą wizję multidyscyplinarnego retailu, który łączy modę, sztukę i design. Nie chodzi tylko o produkt, ale o to, jak marka komunikuje się z odbiorcą, jakie wartości reprezentuje i czy potrafi inspirować.
 

Który pokaz z kolekcji męskich na sezon jesień-zima 2025/26 jest twoim ulubionym?

K.B.: Jednym z najbardziej wyrazistych pokazów męskiej kolekcji na sezon jesień–zima 2025/26 był dla mnie pokaz Willy’ego Chavarríi podczas Paris Fashion Week w styczniu. Kolekcja „Tarantula” zaprezentowana w American Cathedral była mocnym, emocjonalnym manifestem redefiniującym współczesną męskość. Przeskalowane sylwetki, intensywna paleta barw i narracja oparta na tożsamości i inkluzywności – wszystko to złożyło się na pokaz, który łączy estetykę z głębokim przekazem społecznym. Występ J Balvina i obecność modeli o różnorodnych sylwetkach dodatkowo podkreśliły inkluzywny charakter kolekcji. Bardzo się cieszę, że wprowadzamy jego markę do oferty PRM. To projektant, który idealnie wpisuje się w nasze DNA – łączenie mody z kulturą i sztuką, a przede wszystkim autentyczność przekazu. Jego kolekcje nie tylko inspirują estetycznie, ale też prowokują do refleksji. To dokładnie ten rodzaj mody, który chcemy promować w PRM – odważnej, świadomej, komunikującej się z odbiorcą na wielu poziomach.
 

PRM to również unikatowy corner winylowy, którego kuratorem jest Wojtek Mazolewski. Zdarza się, że klienci przychodzą do was po ubranie, a wychodzą z winylem, lub odwrotnie?

K.B.: Zdarza się to częściej, niż mogłoby się wydawać! I to jest dla mnie jeden z najciekawszych aspektów konceptu PRM: moment, w którym moda spotyka muzykę, a zakupy stają się czymś więcej niż tylko transakcją. Vinyl Corner to nie tylko dodatek – to integralna część naszej przestrzeni, która buduje atmosferę i pogłębia doświadczenie zakupowe. Płyty, które można znaleźć w butiku PRM w Fabryce Norblina, są bardzo różnorodne – od jazzu, przez alternatywę, po elektronikę. Ale podobnie jak w selekcji marek modowych, podchodzimy do nich kuratorsko. Część kolekcji została wyselekcjonowana przez Wojtka, a każda z nich niesie ze sobą konkretną energię i historię – nierzadko mając za sobą tysiące pokonanych kilometrów, jak te płyty, które Wojtek przywiózł ze swojej trasy po Ameryce Południowej. Przed świętami planujemy większe dostawy nowości – winyle to świetny pomysł na prezent, a klienci coraz częściej pytają o konkretne tytuły. To pokazuje, że muzyka w PRM nie jest dodatkiem, tylko pełnoprawnym elementem naszej tożsamości. I właśnie takie połączenia – moda, dźwięk, emocje – tworzą doświadczenie, które zostaje z klientem na długo po wyjściu z butiku.
 

Co nowego będzie się działo w PRM w 2026 roku?

K.B.: W 2026 roku chcemy zintensyfikować działania eventowe – od premier kolekcji, przez warsztaty i spotkania z twórcami, po wydarzenia artystyczne i muzyczne. Zależy nam, by jeszcze mocniej wybrzmiało to, że PRM to nie tylko butik, ale miejsce spotkań społeczności, która ceni jakość, estetykę i autentyczność. Współprace z markami będą coraz częściej obejmować nie tylko produkt, ale też wspólne działania w ramach naszej przestrzeni.
 

Na ilu rynkach dostępna jest obecnie platforma prm.com?

K.B.: Obecnie platforma prm.com działa aktywnie na 10 rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym m.in. w Polsce, Czechach, Rumunii, Chorwacji i Ukrainie. Co ważne, realizujemy również wysyłki do całej Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych, co pozwala nam obsługiwać klientów także poza głównymi rynkami operacyjnymi. Dzięki byciu częścią grupy Answear, która posiada niesamowicie skuteczną i rozwiniętą logistykę, w Polsce dostarczamy zamówienia w ciągu 24 godzin, co jest jednym z najlepszych wyników w segmencie premium fashion e-commerce – i jesteśmy z tego wyniku bardzo dumni, bo wiemy, że w ten sposób oferujemy naszym klientom realną wartość dodaną.

Kamil Bajołek, dyrektor marki PRM

Kamil Bajołek, dyrektor marki PRM Autor zdjęcia: materiały prasowe

Więcej w tym temacie:

Tagi

Czytaj więcej

1920x1080_skarpety

Nosić czy nie nosić? Letni spór o skarpetki

Jeszcze kilka lat temu odpowiedź wydawała się oczywista: lato oznacza kostkę na wierzchu. Dziś moda przestała być tak jednoznaczna. Jedni nadal nie wyobrażają sobie mokasynów ze skarpetkami, inni świadomie eksponują skarpetki – tenisowe, w kolorowe prążki czy w nieoczekiwanych kolorach. Paradoksalnie największym trendem tego sezonu nie jest ani noszenie skarpet, ani ich brak – tylko świadomy wybór.

Marki, które wygrały mundial, choć nie grały na boisku

Marki, które wygrały mundial, choć nie grały na boisku

Obecność w rozmowie o mundialu nie musi już wynikać z logotypu na stadionie. Równie skutecznie można ją zbudować poprzez kulturę, modę i media społecznościowe.

1920x1080_bad_bunny

Unisex to przyszłość? Nawet Bad Bunny wie, że płeć w modzie jest umowna

Uniwersalna lub neutralna płciowo moda to żadna rewolucyjna pieśń przyszłości. Nie trzeba tworzyć specjalnej niebinarnej kolekcji, by ubrania przestały należeć do konkretnej kategorii. Cicha praktyka codzienności pokazuje, że mężczyźni od lat kupują w damskich działach, kobiety wybierają fasony z metką „for men” i – uwaga – nikt przy kasie tego nie sprawdza.

Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu

Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu

Erling Haaland od dawna udowadnia, że moda jest dla niego czymś więcej niż dodatkiem do kariery piłkarskiej. Po debiucie na pokazie Dolce & Gabbana Alta Sartoria zastanawiam się, które luksusowe domy mody najlepiej pasowałyby do jego odważnego stylu. Oto pięć marek, z którymi norweski napastnik mógłby stworzyć wyjątkowy modowy duet.

Bad Bunny

Ekskluzywnie: Stylistka trasy Bad Bunny’ego o modowych kulisach koncertów

Zastanawialiście się, jak wygląda stylizowanie artystów podczas światowej trasy Bad Bunny’ego? Mamy odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.

Bad Bunny The Odderside

Bad Bunny i The Odder Side – jak doszło do współpracy? Rozmawiamy z właścicielkami

Cała Polska żyje wtorkowym koncertem Bad Bunny’ego. Portorykański artysta dał wybitne show na PGE Narodowym – nie brakowało rodzimych akcentów.

Bad Bunny założył szorty polskiej marki na koncert w Warszawie

Bad Bunny założył szorty polskiej marki. Błyskawiczny sold out w sklepie!

Jak się okazuje, Bad Bunny wyprzedaje nie tylko stadiony, lecz także szorty polskiej marki, w których wystąpił na koncercie w Warszawie.

Jak wyglądać na wyższego? Triki stylizacyjne dla mężczyzn

Jak wyglądać na wyższego niż w rzeczywistości? Poradnik dla short kings

All hail short kings. Niski wzrost nie jest problemem, ale jeśli potrzebujesz poczuć się pewniej w codziennych stylizacjach to mamy kilka porad, jak wyglądać jeszcze bardziej stylowo i przy okazji zyskać kilka centymetrów więcej.