PARTNERZY SERWISU

Trendy i zjawiska
Kto się boi różu?
Tożsamość amerykańskiego mężczyzny chwieje się w posadach. Wszystko przez kolor swetra, który nie spodobał się zwolenniczce Donalda Trumpa. Może to czas na różową kampanię demokratów?
Udostępnij
Czy kolory mają płeć? Amerykańska prawica twierdzi, że tak Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż GQ Poland
Według amerykańskiej neoprawicy noszenie różowej garderoby albo wytarcie się ręcznikiem w tym kolorze odbiera facetom męskość. To nie żart, ale jak najbardziej poważnie traktowana przez jej uczestników histeria, którą właśnie żyją setki tysięcy (konkretnie: 680 tysięcy w chwili pisania tego tekstu) użytkowników X.
Sweter niezgody
Nad tym, że firmy odzieżowe sprzedające różowe ciuchy w dziale męskim rzekomo chcą kastrować mężczyzn, ubolewają w większości sympatycy ruchu próbującego uczynić Amerykę znów wielką, Make America Great Again (MAGA). Taką, w której role płciowe są sztywno rozpisane w kolorystyce. A mówią, że to lewactwo chce wprowadzać regulujący każdy aspekt życia jednostki komunizm. Może tak naprawdę jesteśmy świadkami różowej antymęskiej rewolucji?
O tym są przekonani nie tylko amerykańscy mężczyźni, bo o człowieku, który w życiu nie użyłby nawet wspomnianego wyżej ręcznika łazienkowego w „ulubionym kolorze małych dziewczynek i gejów”, z dumą opowiedziała w sieci żona. Całą dyskusję zaś wywołała jedna z najbardziej ultraprawicowych popleczniczek obecnie urzędującego za oceanem prezydenta, Juliette Broaddick.
Na jej celowniku znalazł się męski sweter z klasycznym splotem i wzorem fair isle ze świątecznej kolekcji J.Crew. „Mężczyźni, czy włożylibyście coś takiego?” – zapytała znana w mediach społecznościowych konserwatystka.
Gusta można mieć, rzecz jasna, różne. Gdybym jednak sama chciała przyczepić się do oferty nowojorskiej marki, mogłabym np. – niczym złośliwa Grinchka – stwierdzić, że marketingowcy marki kliszowo żenią ponadczasowe przecież i pochodzące z najdalszego zakątka Szetlandów elementy garderoby z nachalnie bożonarodzeniowym klimatem brzydkich swetrów.
Z kolei ktoś, kto skrupulatnie liczy każdy grosz, cenę 168 dolarów – bo tyle J.Crew życzy sobie za dyskutowany w sieci ciuch, z pewnością uznałby za przesadę. Weganie zaś nie pochwaliliby używania wełny z uwagi na eksploatację owiec. Ale dla Broaddick i wtórującego jej komentariatu największą zbrodnią J.Crew jest użycie koloru uznanego – błędnie, jeśli wziąć pod uwagę dzieje ludzkości – za niewieści.
Znowu tu jesteśmy
Zresztą gdzieś to już słyszałam. Prawie 15 lat temu była już dyrektorka kreatywna tej marki Jenna Lyons wywołała skandal wyznaniem, że pozwala swojemu synowi malować paznokcie u stóp. Zgadnijcie, na jaki kolor!
Tymczasem w 2025 roku o binarnym podziale kolorystycznym wedle płci wciąż są przekonani także politycy. W trwającą dyskusję włączył się m.in. Tim Burchett, republikański kongresmen z Tennessee. Sweter J.Crew nazwał „czymś, co dziewczyna ze stowarzyszenia studenckiego nosiłaby w latach 80.”. Nie brakowało też homofobicznego ścieku, którego z poczucia przyzwoitości tutaj nie zacytuję, a także kpin o wkładaniu różu tylko w wypadku szpiegostwa przeciwko Kamali Harris i demokratom.
A skoro już przy tych ostatnich jesteśmy, to dodam, że na miejscu spin doktorów partii już przewrotnie inwestowałabym w różowy kampanijny merch z hasłem „Make men free again”. W końcu Amerykanie – włącznie z oburzonymi republikanami – niczego nie obawiają się tak bardzo jak utraty wolności osobistej, a właśnie tym jest odbieranie mężczyznom prawa do różu.
Nie da się przecież ukryć, że pragnąc restrykcji dotyczących męskiego ubioru, prawica robi dokładnie to, o co sama oskarża przeciwników. Zajmuje się wzniecaniem kolejnych wojen kulturowych, ignorując realne problemy mężczyzn, jak chociażby turbokapitalistyczny wyzysk czy dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej. A także to, że surowe wymagania wobec płci szkodzą także tym, którzy tak bardzo od różu się odżegnują.
Warto przy tym dostrzec, że opowieść ruchu MAGA opiera się na nostalgii za mitycznymi dobrymi i nieskomplikowanymi czasami. Takimi, w których chłopców ubierano na niebiesko, a dziewczynki na różowo, nikt nie narzekał i każdy wiedział, kto jest kim. Problem w tym, że to nieprawda.
Pal więc licho, że historii swetra J.Crew nikt z komentujących wpis Broaddick nie zrozumiał. Ale już dzieje przeszłości, do której konserwatywna prawa strona tak chętnie się odwołuje, wypadałoby znać, zwłaszcza że jeszcze moi rodzice – roczniki przełomu lat 60. i 70. pamiętają, jak na różowo ubierali synów, a nie córki. Kto to właściwie ustalał?
Zawiła różowa historiografia
CNN w swojej kultowej już serii „Colorscope”, która bada kulturowe postrzeganie kolorów, wskazuje, że losy różu są co najmniej skomplikowane. W XVIII wieku nosili go wszyscy, ale z uwagi na bliskie pokrewieństwo z czerwienią – symbolem żarliwości, namiętności, aktywności i agresywności – częściej kojarzono go – jak twierdzi Valerie Steele, dyrektorka Fashion Institute of Technology w Nowym Jorku – jednak z chłopcami.
Z kolei w źródłach historycznych z XX wieku trudno doszukać się jednomyślności producentów odzieży co do tego, komu należy się jaki kolor. Niektórzy badacze twierdzą, że dzisiejszy podział wyznawany przez tradycjonalistów utrwalił się w latach 90. XX wieku będących czasem globalnego rozkwitu konsumpcjonizmu i reklam.
Gdy spojrzymy na współczesne wybory mężczyzn, okaże się, że ci różu boją się coraz mniej. Ryan Gosling nosił na czerwonym dywanie pudroworóżowe spodnie, zanim zagrał Kena w filmie o Barbie. Daniel Craig na premierze kolejnej części Bonda w 2021 roku włożył intensywnie różową marynarkę od smokingu. W zdominowanym przez mężczyzn rapie temu kolorowi drogę przecierali szlaki Tyler, the Creator, Jay-Z, Drake czy A$AP Rocky.
Zresztą sam idol prawicowo-republikańskiej bańki, Donald Trump, nie stroni od różowych krawatów. Jeden z nich włożył np. niedługo po swoim zaprzysiężeniu i do krwistoczerwonej czapki MAGA podczas uroczystości zakończenia roku akademickiego kadetów West Point.
Upartym kolorystycznym seksistom warto też przypomnieć, że swoją nową kadencję prezydencką w 2023 roku Recep Tayyip Erdoğan – turecki przywódca, którego nie posądzilibyśmy o bycie woke – także włożył krawat w odcieniu magenta. Róż w polityce to symbol łagodności i gotowości do współpracy oraz działania w niekonfrontacyjnym tonie. Często i zwłaszcza po agresywnej kampanii wyborczej poleca się go do noszenia rozpoczynającym rządy decydentom.
Specjaliści Pantone Color Institute twierdzą z kolei, że róż m.in. za sprawą wspomnianego filmu „Barbie” przeżywa w męskiej garderobie niewidziany wcześniej renesans, co oczywiście ma odzwierciedlenie w decyzjach marek regularnie sięgających po ten odcień z zupełnie niepolitycznych powodów.
Napisać więc, że strach przed feminizacją prawdziwych (cokolwiek to znaczy) mężczyzn za pomocą różu jest mrzonką albo dowodem na kruchość stereotypowej męskości, to nic nie napisać. Ale z pewnością trudno zignorować fakt, że pod tym lękiem kryją się tak naprawdę inne, których żaden kolor nie pogłębi ani nie wyleczy. Dajmy więc facetom spokój. Niech noszą, co chcą.
Więcej w tym temacie:
- Miał łączyć, obnażył podziały. Mundial w ogniu sporów
- Cichy faworyt mundialu? Podręczne torby piłkarzy
- Fakemink ubiera się w Gucci. Artysta jest uosobieniem nowego kierunku marki
- Biżuteria, panterka i łzy szczęścia. Najbardziej stylowe momenty tegorocznego mundialu
- STATUS QUO: Nowe myśliwce, stare spory. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
- Wakacyjna garderoba męska, czyli jak nie wyglądać jak turysta z filmu
Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.
Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Cichy faworyt mundialu? Podręczne torby piłkarzy
Trwające mistrzostwa świata się okazać najbardziej stylowymi w historii. Ekstrawaganckie garnitury czy koszulki bazujące na nostalgii to nie wszystkie argumenty stojące za tą tezą.
Trendy i zjawiska
Ręcznie czy w pralce? Jak prać czapkę z daszkiem, żeby jej nie zniszczyć
Jak odświeżyć czapkę z daszkiem i nie żałować tego po wyjęciu jej z pralki? To warto wiedzieć, zanim wrzucisz ją do bębna.
Trendy i zjawiska
Fakemink ubiera się w Gucci. Artysta jest uosobieniem nowego kierunku marki
Brytyjski artysta określany mianem „London saviour” to jedno z najgorętszych nazwisk w branży. Fakemink nie zamierza się zatrzymywać i rozwija wizerunek nie tylko w muzycznym kierunku.
Trendy i zjawiska
Biżuteria, panterka i łzy szczęścia. Najbardziej stylowe momenty tegorocznego mundialu
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej trwają w najlepsze. Za nami pierwsze sensacje, niesamowite bramki i wyróżniające się stylizacje.
Trendy i zjawiska
Uniform projektanta. Dlaczego najwięksi wizjonerzy mody ubierają się tak zwyczajnie?
Choć uniform kojarzy się z rutyną, to w rzeczywistości jest jednym z najbardziej wyrafinowanych narzędzi budowania wizerunku. Oszczędza czas i energię każdego poranka, eliminuje zmęczenie codziennymi decyzjami i pozwala polegać wyłącznie na fasonach, kolorach i proporcjach, które zostały już wielokrotnie sprawdzone. Z czasem staje się strefą komfortu, a także osobistym znakiem rozpoznawczym, wręcz wizytówką.
Trendy i zjawiska
Wybieramy najbardziej ikonicznie koszulki w historii mundialu
W USA, Kanadzie i Meksyku wystartowały mistrzostwa świata. Kontrowersyjne, nietypowe i generujące masę problemów. Mimo wszystko – z wielkim potencjałem na sportową ekscytację oraz liczne modowe highlighty.
Trendy i zjawiska
Wakacyjna garderoba męska, czyli jak nie wyglądać jak turysta z filmu
Letnia męska szafa balansuje między dwiema skrajnościami: z jednej strony mamy sportową funkcjonalność, z drugiej – krzykliwe „vacation mode” w postaci hawajskich koszul i neonowych szortów. Choć bywają fashion-forward, na wakacjach częściej przebodźcowują wzrok, niż pozwalają naprawdę odetchnąć.
Trendy i zjawiska
Wielka piłka i wielka moda. Jak największe marki współpracują z piłkarzami i trenerami?
Mistrzostwa Świata w USA wystartowały, ale emocje nie kończą się na obserwacji zmagań piłkarzy na murawie. Piłkarskie wydarzenia to kolejne poletko dla branży mody, która w rytm dopingujących okrzyków, daje się poznać z nieco innej strony.