George Clooney, czarna polówka i sztuka elegancji bez wysiłku
PARTNERZY SERWISU
Gwiazdy
George Clooney, czarna polówka i sztuka elegancji bez wysiłku
64-letni aktor udowadnia, że prawdziwa klasa nie wymaga ekstrawagancji. Jego polo pod marynarkę to subtelny bunt przeciw hollywoodzkiej powadze. U niego styl zaczyna się od luzu.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż GQ Poland
Zarówno Jay Kelly, jak i Clooney są celebrytami totalnymi. Powszechnie rozpoznawalnymi, gwarantującymi sukces kasowy każdego filmu, w którym biorą udział. Są też emanacją starego stylu Hollywoodu. Jako gwiazdy – jeśli nie promują kolejnego projektu – stronią od sociali i klasycznych mediów. Jeśli jednak wychodzą na czerwone dywany i przed telewizyjne kamery, reprezentują tzw. full package – pełny pakiet. Od 64-letniego Clooneya trudno oderwać wzrok, jest dobrym aktorem (choć dużo gorszym reżyserem), ma jasne – wydawać by się mogło – niezachwiane polityczne stanowisko (demokratyczne, liberalne), a do tego mówi mądrze, co jeszcze bardziej uwierzytelnia jego status w oczach „zwykłych śmiertelników”. Niewątpliwie pomaga, iż jest biały, bogaty i otacza się podobnymi do siebie ludźmi ze świecznika (ale to już temat na inny artykuł). Ma do siebie dystans, czego dowodem jest właśnie „Jay Kelly”.
Do tego Clooney jest jeszcze zawsze świetnie ubrany. Wyobraźmy sobie, że pomnik amerykańskiego snu ubierają Giorgio Armani, Tom Ford, Oscar de la Renta i Gucci, a na rękę zegarek daje Omega. Chętniej oddawaliśmy mu pokłony. Na czerwonych dywanach aktor nie raz, nie dwa pokazuje się w tych samych (podobnych?) stylówkach. Czyżby wspierał slow fashion? Potępiał nachalny konsumpcjonizm? Przeciwstawiał się sztywnym modowym regułom (tłamszącym przecież zarówno kobiety, jak i mężczyzn)? Możemy w to wierzyć. Na równi z tym, że aktor wypracował sobie spójny i wcale nie nudny styl – nosi wariację tego samego zestawu niemal tak długo, jak jest sławny.

Autor zdjęcia: Getty Images
Facet wie, co robi. Kiedy nadchodzi czas wywiadów prasowych, Clooney ma swój sartorialny rytuał dopracowany do ostatniego guzika. Szary garnitur, ciemna koszula (na premierze filmu Baumbacha szelmowsko ją rozpiął, kiedy to Adam Sandler, miłośnik sportowego, streetowego stylu, przyszedł pod krawatem. Doceńmy odwagę George’a!), czarne buty – nic, co by szokowało hollywoodzkie standardy, a jednak zawsze robi wrażenie. Prosto, elegancko i skutecznie.
Mimo to aktor pozwala sobie dać pstryczka w modowy nos nadąsanym fashionistom z Hollywood. Od lat - tegoroczny sezon oscarowy nie jest wyjątkiem – pod marynarkę wybiera ciemną koszulkę (lub ciemny longsleeve) polo. Najczęściej fason opina ramiona, jest smukły w tali i idealnie układa się na klatce piersiowej (swoją drogą – patrząc na metrykę George’a – forma godna pozazdroszczenia!). Guziki zostawia rozpięte, czym – niemal symbolicznie – dystansuje się od przesadnie nadętej elegancji.
Co prawda na pierwszy rzut oka trudno domyśleć się modelu polówki, którą tak upodobał sobie Clooney. Jednak tu z pomocą przychodzą Herkulesi Poirotowie ściankowej mody. Obstawiają luksusową włoską markę Luca Faloni (mimo że ta istnieje dopiero 11 lat, zdążyła już zyskać fanów takich jak Cillian Murphy, Tom Brady czy Stanley Tucci). Aktor darzy ją sympatią (tak jak Włochy i włoską architekturę). Bywa, że nosi koszulkę do dopasowanego garnituru (zarówno klasycznie czarnego, jak i stalowoszarego) i czarnych, wiązanych butów.

Autor zdjęcia: Getty Images
Wykorzystuje również uniwersalność polówki i paruje ją np. z lekko lejącymi się szarymi spodniami i beżowymi mokasynami bez skarpet. Jeśli okazja pozwala (jak bardziej swobodny pokaz filmowy dla osób nominujących do nagrody BAFTA), zamiast marynarki wybiera czarną skórę, która aż krzyczy: „Lata 80!”. Zestaw łączy z zamszowymi mokasynami, co dodaje nutki nonszalancji.
Aktor ma kilku swoich modowych ulubieńców. Obok koszulki polo „made in Italy”, wspomniana skórzana kurtka jest tego najlepszym przykładem. Zanim Clooney stał się filarem fabryki snów, nosił długie włosy na surfera z Malibu, koszulę w print wężowej skóry pod skórą z mokrego snu harleyowca, a do tego klasyczne, proste dżinsy.
Co prawda nie pokazywał się tak na czerwonych dywanach, a dziś prywatnie już się tak nie nosi. Pozostała mu tylko ta skórzana kurtka, tyle tylko, że w wersji dużo bardziej ekskluzywnej. W trakcie wspomnianego pokazu „Jaya Kelly’ego” dla BAFTA aktor włożył model od brytyjskiej marki (czyżby puszczał oczko do nominującego gremium?) Belstaff. Pierwotnie produkowała odzież dla motocyklistów. Z biegiem czasu stała się jednak kultowa wśród męskich ikon – Davida Beckhama czy Steve’a McQueena. Model Clooneya ma klasyczny kołnierz bikera z pojedynczym zatrzaskiem, który aktor pozostawił odpięty, podwójne boczne kieszenie oraz dodatkową kieszeń na zamek na lewym rękawie.
Być może luzu w stylówce George nauczył się od kumpla po fachu, Brada Pitta? Ten drugi nigdy nie bał się zaszaleć. Podczas imprez premierowych nosił prześwitujące koszule w Wenecji, psychodeliczne spodnie w Nowym Jorku czy brązowy garnitur-spódnicę i różową koszulę w Berlinie. Przy ekstrawaganckim koledze Clooney mógł serwować daddy vibe, co pewnie PR-owo wypadało mało atrakcyjnie. Wszak Pitt jest tylko o trzy lata młodszy. Być może dlatego, promując swój film „Samotne wilki” w LA, aktorzy ubrali się na eleganckich luzaków.
George niczym uczeń podpatrujący mistrza wyrzucił białą koszulę, krawat schował do szuflady. Wybrał czarne marynarkę i koszulę, obie rozpiął. Mógł pozwolić sobie na większy oddech. O ile Pitt poszedł na całość w kierunku luzackiego garnituru i butów, które tylko czekają, żeby je zsunąć pod stołem, Clooney postanowił nie wypuszczać się za daleko poza granice modowej cywilizacji. Dopasowane spodnie, klasyczne oksfordy. Bezpiecznie.
Czy rewolucja modowa Clooney’a zaczęła się właśnie od jednego, nie do końca zapiętego guzika? Niekoniecznie. Przecież dziś na czerwonych dywanach smoking pojawia się coraz rzadziej, ustępując miejsca luźniejszemu podejściu do męskiego dress code’u. Polówka aktora jest tego najlepszym przykładem.
George Clooney wydaje się jednak rozumieć coś, co wielu jego rówieśników – a także młodszych gwiazd – wciąż próbuje odkryć: w modzie najtrudniej jest wyglądać naturalnie. Nie udaje ani buntownika, ani ascety, ani guru minimalizmu. Jest po prostu sobą – facetem, który znalazł sposób, by elegancję potraktować jak drugą skórę, a nie pancerz. Choć wygląda luźniej, ma w sobie staroświecką – w dobrym rozumieniu tego słowa – prostotę. Nie tę instagramową, wykalkulowaną, ale autentyczną, wypływającą z lat doświadczeń w branży, która żywi się pozorami. Polo pod marynarkę staje się w jego wykonaniu cichą deklaracją: można wyglądać świetnie bez presji i bez teatralności. Elegancja nie musi boleć. Bo to, co naprawdę robi wrażenie, to nie perfekcja, lecz konsekwencja.
Więcej w tym temacie:
- Travis Kelce na ślubnym kobiercu. Sześć modowych scenariuszy dla przyszłego męża Taylor Swift
- Wakacyjny must have? Koszule z krótkim rękawem
- Raport trendów wiosna-lato 2027. Sześć zjawisk, które zdominują nadchodzący sezon
- Męskie sandały na upalne lato – jakie wybrać?
- Celine wiosna-lato 2027: Michael Rider projektuje modę dla ludzi, nie dla algorytmów
- Mężczyzna romantyczny – Dries van Noten stawia na lekkość i kolory
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Gwiazdy
Stało się. Taylor Swift i Travis Kelce są małżeństwem
Sakramentalne „tak” padło przed Adamem Sandlerem, a Madison Square Garden zamieniło się w najbardziej strzeżoną salę weselną w historii Manhattanu
Gwiazdy
Raperzy, aktorzy i sportowcy – gwiazdy na pokazie Louis Vuitton w Paryżu
Letni pokaz Louis Vuitton przejdzie do historii. Po raz kolejny Pharrell Williams wspiął się na wyżyny kreatywności i dostarczył niesamowitą scenografię.
Gwiazdy
Od Spider-Mana po „Oppenheimera”. Jak aktorzy zmieniali swoje ciała do ról?
Za wielkimi rolami często stoją miesiące spędzone na siłowni i rygorystyczne diety przed pierwszym klapsem na planie. Dla jednych celem jest rozbudowa mięśni, dla innych wytrzymałość, a czasem największym wyzwaniem okazuje się utrata kilogramów.
Gwiazdy
Premiera GQ Poland #4. Tego wieczoru byliśmy z wami u siebie
Trzy okładki, początek mundialu i dziesiątki powodów, by spędzić czerwcowy wieczór na warszawskim Placu Konesera. Tak wyglądała premiera czwartego numeru GQ Poland.
Gwiazdy
Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
Zapomnijmy na chwilę o Timothéem Chalamecie czy Jacobie Elordim. To czas Paula Anthony'ego Kelly'ego.
Gwiazdy
„Top Model” przechodzi metamorfozę. 15. edycja przyniesie największe zmiany w historii
Powrót do programu po latach, debiut w jury i zupełnie nowa funkcja w historii formatu. Jubileuszowy sezon „Top Model” będzie inny niż wszystkie dotychczasowe. Na antenie zobaczymy nowe twarze w nowych rolach.
Gwiazdy
Rekordowa zbiórka i międzynarodowa lista gości. Kto pojawił się na gali TOP Charity 2026?
Od Anji Rubik i Ewy Chodakowskiej po Vanessę Williams i Króla Asante. Gala TOP CHARITY 2026 po raz kolejny przyciągnęła do Warszawy znane nazwiska i zakończyła się rekordowym wynikiem zbiórki na cele charytatywne.
Gwiazdy
Kolejne nepo baby podbija Hollywood. Tym razem nazwisko mówi samo za siebie
Ma 26 lat, słynne nazwisko i właśnie zagrał jedną z najbardziej dyskutowanych scen serialowego sezonu. Hollywood ma nowego aktora – czy tego chce czy nie.