PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

W „Ostatniej rubieży” Jason Clarke oddaje hołd przeciętnemu glinie

Aktor rozmawia z GQ Poland o swoim nowym serialu, miłości do akcyjniaków lat 90. i sile społeczności.

Udostępnij

Serial „Ostatnia rubież”, w roli głównej Jason Clarke

„Ostatnia rubież” do obejrzenia na Apple TV Autor zdjęcia: materiały prasowe

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
12.11.2025

W głuszy Alaski rozbija się samolot transportujący najgroźniejszych więźniów, którzy kiedykolwiek kroczyli po amerykańskiej ziemi. Teraz ci brutalni przestępcy rozpierzchli się po okolicy i zagrażają lokalnym mieszkańcom. Ich tropem rusza szeryf Frank Remnick. Przysiągł chronić miasteczko, w którym po mrocznych latach spędzonych w policji w Chicago odnalazł spokój i bezpieczeństwo. Tak rysuje się fabuła „Ostatniej rubieży”, nowego serialu Apple TV.

Franka gra Jason Clarke, aktor najbardziej kojarzony z takich hitów, jak „Wróg numer jeden” Kathryn Bigelow, „Oppenheimer” Christophera Nolana czy „Ewolucji planety małp” Matta Reevesa. Co prawda „Ostatnia rubież” garściami czerpie z akcyjniaków lat 90. z Arnoldem Schwarzeneggerem, Nicolasem Cage’em i Harrisonem Fordem w rolach głównych. Jednak w przeciwieństwie do kreowanych w nich postaciach Frank to żaden wszystkowiedzący mięśniak w potrzasku, tylko zupełnie przeciętny glina z brzuszkiem i bolącym kolanem. Mimo wszystko rusza do walki nie tylko o życie swoje i swojej rodziny, lecz także całej społeczności. Clarke jest w tej roli świetny. Skupiony, choć zmęczony. Proaktywny, ale powolny (na pewno nie pamięta, kiedy ostatni raz zrobił porządne kardio). Rusza do akcji, chociaż wolałby oglądać ją w telewizorze.

W poniższym wywiadzie, aktor opowiada o tym, dlaczego scenariusz „Ostatniej rubieży” tak bardzo do niego przemówił. Mówi też o wadze dobrze napisanych postaci kobiecych i immersyjnej sile praktycznych efektów specjalnych. Gdy skończyliśmy naszą rozmowę, Clarke wykrzyknął: „Zapomniałem ci pogratulować wąsów. Idealnie pasują do naszego serialu!”. Pytanie tylko: czy miałbym znaleźć się wśród dobrych gości, czy kryminalistów z wraku samolotu?

Serial „Ostatnia rubież”, w roli głównej Jason Clarke

„Ostatnia rubież” już w Apple TV Autor zdjęcia: materiały prasowe


„Ostatnia rubież” przywodzi na myśl najbardziej kultowe filmy akcji lat 90., z „Con Air – lotem skazańców” i „Ściganym” na czele. Czy te nawiązania były dla ciebie widoczne?

Tak, kiedy przeczytałem scenariusz, od razu poczułem ducha „Ściganego”, a także powieści „To nie jest kraj dla starych ludzi” McCarthy’ego. Uwielbiam tę książkę! Jest w niej scena, w której szeryf opowiada o koszmarnym śnie przepowiadającym to, co ma dopiero nadejść. W tym kontekście pomyślałem o Franku, bohaterze, którego gram w serialu. Widział wiele okropnych zbrodni, kiedy pracował w Chicago. Wyjściem z tego mroku miał być powrót do domu, do niewielkiego miasteczka na Alasce. Tam znajduje schronienie i wreszcie może ukoić zszargane nerwy. Uzdrowić się. Pomaga mu rodzina, a także bliskość natury.

Jednocześnie w serialu uwielbiam właśnie energię wprost z „Lotu skazańców” i zapierające dech w piersi sceny akcji. Na takich filmach wyrastałem. Dlatego te nawiązania napędzały mnie na planie. Pamiętam, jak niegdyś pracowałem z Arnoldem Schwarzeneggerem przy „Terminatorze: Genisys”. Pomyślałem wtedy: „Cholera, super być tym wielkim gościem”. Dobrze móc do tego wrócić.

Teraz współpracujesz m.in. z Samem Hargrave’em, reżyserem, który dobrze czuje się w kinie akcji…

Podobnie jak Nolan, Bigelow czy Mann, Hargrave jest reżyserem, który nie ogranicza się tylko do efektów specjalnych. Szuka sposobów, by oddać realizm. Dlatego stawia na efekty wizualne, ale niegenerowane komputerowo. Dzięki temu widownia jest wciągnięta w akcję. Może wręcz poczuć uderzenia, zgrzyty, ból, zimno, ekscytację i adrenalinę.

Jednak Frank nie jest klasycznym badassem, odważnym kolesiem, który jest zaprogramowany, by chronić biednych i potrzebujących. Pokazujesz jego wrażliwą stronę.

To nie jest też żaden genialny glina! Jest łatwowierny, obolały… ma problem z kolanem (śmiech). Zależało mi, żeby nie był idealny. Kiedy rozmawiałem z Jonem Bokenkampem (twórcą serialu, scenarzystą – przyp. red.), wspomnianym Samem, a także z koordynatorem kaskaderów, powiedziałem: „Słuchajcie, Frank nie będzie mistrzem kung-fu!”. Nie jest najlepszy, najsilniejszy ani najszybszy. Czasem po prostu ma szczęście i naprawdę bardzo chce przeżyć.

Ale wie też, co to trud, ból i cierpienie!

Rzuciłem swoje pięćdziesięcioparoletnie ciało w samo centrum akcji i… było to naprawdę satysfakcjonujące. Ale tak, Frank popełnia błędy. Ta jego nieidealność pomaga w tworzeniu wiarygodnych relacji, np. z Sarah (gra ją Simone Kessell – przyp. red.), żoną mojego bohatera. W drugim odcinku pyta go: „Gdzie jest nasz syn?”. Przecież grozi mu niebezpieczeństwo. Frank oczywiście ma dobro swojego dziecka na uwadze, ale nie myśli o nim obsesyjnie, a przynajmniej nie tak, jak tego oczekuje jego partnerka. 

Rozmawialiśmy o sentymentalnych nawiązaniach do filmów z lat 90. W tych produkcjach brakowało silnych kobiet. „Ostatnia rubież” to zmienia, prawda?

Często twórcy świetnie zarysowują męskich bohaterów i tworzą ich głębokie portrety psychologiczne, ale rzadko w pełni rozwijają postaci żon, partnerek czy kobiet w ogóle. W naszym serialu od wspomnianej Sarah od razu czujesz wielką siłę. Ma to sens. Przecież pochodzi z Alaski. Musisz umieć nie tylko odkuwać lód z samochodu, lecz także poradzić sobie z niedźwiedziem, myśliwymi, życiem w trudnych warunkach. Trudno tam żyć bez hartu ducha i praktycznych umiejętności, szczególnie będąc kobietą.

Pojawia się też Sidney (gra ją Haley Bennett – przyp. red.), agentka CIA, która jest totalną tajemnicą. Nie potrafisz jej do końca rozgryźć. Zaczynasz się zastanawiać: czy tylko udaje bezbronną? Może tak naprawdę jest z niej świetna wojowniczka? Czy wie, dlaczego samolot rozbił się właśnie na Alasce? Kłamie? A może jest szczera? Trzyma nas w niepewności, co jest świetne. Sidney jest kameleonem i płaci cenę za to ciągłe dostosowywanie się.

Jednym z głównych motywów serialu jest idea, że każdy jest częścią wspólnoty. W miasteczku, w którym Frank mieszka z rodziną, wszyscy się znają i wspierają. Twój bohater czerpie siłę z tej wspólnotowości.

Cieszę się, że to wyłapałeś! Zdecydowanie, wspólnota jest tutaj istotna na wielu poziomach. W scenariuszu Jon pięknie zarysował człowieka obarczonego wielka traumą. Frank znajduje schronienie w społeczności. Ona mu de facto pomaga się wyleczyć, wyciszyć, odnaleźć. Ale wkrótce napływają ciemne chmury i we wspólnocie pojawia się wielkie zło, któremu wszyscy postanawiają przeciwdziałać. 

To dla mnie obraz Alaski, gdzie żyje się w większym rozproszeniu, ale mimo to poczucie jedności jest odczuwalne.

Porozmawiajmy jeszcze o głównym złoczyńcy, Havelocku. W pewnym momencie mówi Frankowi, że są do siebie podobni. To dwie strony tej samej monety?

Świetna relacja, prawda? Havelock zdaje się o wiele bardziej doświadczoną osobą niż Frank. Jest sprytniejszy, odważniejszy. Niegdyś był w podobnym miejscu co mój bohater – ścigał złoczyńców i doprowadzał ich przed wymiar sprawiedliwości. Teraz przeszedł na drugą stronę. Gra wedle własnych zasad i manipuluje ludźmi. Jednak Havelock pragnie tego, co ma Frank – cokolwiek to jest. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale to jest prawdziwe i metaforyczne zarazem. Ich konflikt znajduje się w centrum całej opowieści.

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Tagi

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Jedyna” zdobyła wiele nominacji do Emmy

Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent

Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.

Oto najlepsze seriale 2026 roku

Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy

Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.