„Ojciec chrzestny” wraca. Tym razem mówi głosem kobiety
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
„Ojciec chrzestny” wraca. Tym razem mówi głosem kobiety
Przez pięćdziesiąt lat rodzina Corleone należała do mężczyzn. Don Vito cedził słowa jak oliwę z pierwszego tłoczenia. Michael patrzył na świat oczami zimnego boga. Sonny był petardą, która musiała eksplodować. A Connie? Connie płakała na swoim weselu. W 2027 roku dostanie wreszcie swój rozdział.
Udostępnij

„Ojciec chrzestny” kultowy film Coppoli Autor zdjęcia: Getty Images
Pierwsze minuty „Ojca chrzestnego”. Wesele w ogrodzie, słońce na białych obrusach, muzyka na myśl przywodząca rozgrzaną słońcem Sycylię. Jest tam też Connie, jedyna córka Vita Corleone. Talia Shire gra ją z mieszaniną euforii i lęku, jakby wiedziała już, że taniec zaraz się skończy i zacznie się reszta życia. W rodzinie, w której kobiety istnieją głównie jako argumenty w negocjacjach między mężczyznami.
Nowa powieść
Coppola zbudował arcydzieło na patriarchacie jako systemie operacyjnym. Mężczyźni ginęli od kul. Kobiety obumierały powoli – ignorowane, zdradzane odsuwane na coraz to dalszy plan. Connie Corleone przeżyła i to jest, paradoksalnie, jej największy dramat.
W 2027 roku ukaże się „Connie”, powieść Adriany Trigiani, zatwierdzona przez spadkobierców Maria Puzo. To oierwsza autoryzowana historia z uniwersum Corleone napisana przez kobietę i opowiedziana z kobiecej perspektywy. Trigiani nie jest wyborem przypadkowym: włosko-amerykańska pisarka, dramatopisarka i reżyserka rozumie ten materiał od środka.

Talia Shire jako Connie w „Ojcu chrzestnym” Autor zdjęcia: Getty Images
Babcia na tylnym siedzeniu
Według syna Puzo, Anthony'ego, pierwowzorem Dona Vita była babcia pisarza – kobieta prowadząca rodzinę z tylnego siedzenia, lecz z absolutną skutecznością. Coppola i Puzo zbudowali wokół tej energii postać mężczyzny w garniturze z goździkiem w klapie, bo taki był czas i taki był przemysł. Ale u źródła „Ojca Chrzestnego” zawsze stałą kobieta. Tyle tylko, że nikt jej nie zapytał, jak ten świat wyglądał z jej perspektywy. Zatem „Connie” jest nie tyle sequelem, co powrotem do punktu wyjścia.
Istnieje pokusa, żeby powiedzieć: kolejny sequel, kolejna eksploatacja. Franczyza miała już autoryzowane kontynuacje – Winegardner, Falco – żadna nie weszła do kanonu. Ale tamte książki próbowały zapełnić „męską” przestrzeń, tę rządzoną przez Coppolę i Puzo. „Connie” proponuje zmianę perspektywy.
Ekranizacja?
Wytwórnia Paramount posiada prawa do całej franczyzy. Kupiła je w 1969 roku w pakiecie obejmującym przeszłość i przyszłość serii. Jeśli powieść odniesie sukces, studio będzie miało mocny argument, aby zacząć kręcić. Coppola, mając osiemdziesiąt siedem lat i nowy projekt w produkcji, raczej nie wróci. To słuszne posunięcie. Trigiani jako autorka tekstu i reżyserka z dorobkiem jest oczywistą kandydatką, choć na razie to tylko spekulacja.
Kobiety w micie Corleone zawsze były za szybą. Widziały, były widoczne, ale oddzielone od centrum decyzji jak eksponaty w gablotce. Kay Adams zrozumiała prawdę za późno. Connie pojęła ją wcześniej, ale nie miała władzy, tylko wiedzę. Przez trzy filmy obserwowaliśmy, jak ta wiedza ją zmienia: z przerażonej młodej kobiety w zimną uczestniczkę gry, którą inni nazywali rodziną.
„Connie” ukaże się jesienią 2027 roku. Rodzina Corleone uczyła przez pół wieku, że wszystko można przewidzieć, jeśli rozumie się zasady. Może czas na kogoś, kto te zasady zna od środka i nie boi się powiedzieć, jak naprawdę smakują. Connie nie miała prawa głosu i działania. Obserwowała, dlatego wie więcej niż którykolwiek z mężczyzn przy stole.
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota
Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Filmy i seriale
Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV
Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.
Filmy i seriale
„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]
Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.
Filmy i seriale
Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach
Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent
Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.
Filmy i seriale
Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy
Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.
Filmy i seriale
Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video
Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.
Filmy i seriale
„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń
Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.