PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Zegarki i akcesoria

To najbardziej pożądany zegarek internetu. Światowa premiera wymknęła się spod kontroli

Premiera kolekcji Royal Pop od Swatch i Audemars Piguet wywołała sceny przypominające największe streetwearowe dropy. Pod butikami ustawiały się tłumy, interweniowała policja, a zegarki natychmiast trafiły na resale za ogromne kwoty.

Udostępnij

Premiera zegarków Audemars Piguet i Swatch

Autor zdjęcia: Michael Nagle/Bloomberg via Getty Images

Piotr_Kowalski_GQ_RAMKA
18.05.2026

Jeszcze przed otwarciem butików było wiadomo, że zainteresowanie nową współpracą marek Swatch i Audemars Piguet, o której pisałem niedawno na GQ.pl, będzie ogromne. Mało kto spodziewał się jednak, że premiera zegarków Royal Pop tak szybko wymknie się spod kontroli, a skala zainteresowania najwyraźniej zaskoczyła nawet samych organizatorów.

Premiera Audemars Piguet i Swatch, czyli jak zegarek stał się obiektem obsesji

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania tłumów koczujących przed butikami Swatch, a relacje z Londynu, Mediolanu czy Nowego Jorku bardziej przypominały koncertowe kolejki niż debiut zegarka inspirowanego estetyką lat 80. Premiera kolekcji zamieniła się w sceny przypominające dropy sneakersów z najlepszych lat hypebeastowej gorączki.

Tłumy pod butikami, przepychanki, interwencje policji – wszystko po to, by zdobyć kolorowy zegarek z bioceramiki za mniej niż dwa tysiące złotych. Niektóre sklepy Swatch, w tym w Krakowie oraz Warszawie w Złotych Tarasach i w Galerii Mokotów zostały zamknięte „ze względów bezpieczeństwa”, bo sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli.

Luksusowa marga zegarków Audemars Piguet wniosła do kolekcji aurę niedostępności i prestiżu kultowego modelu Royal Oak, a marka Swatch przełożyła ten świat na szerszą dostępność, co okazało się masową obsesją. Najciekawsze jest jednak to, że kolekcja Royal Pop wcale nie miała być ultralimitowana. Swatch od początku komunikował, że nie jest to kolekcja limitowana, a sprzedaż ograniczono do jednej sztuki dziennie na osobę. Mimo to wokół premiery bardzo szybko pojawiło się poczucie presji, że zegarek trzeba zdobyć natychmiast – najlepiej pierwszego dnia. Wszystko miało jednak swój cel.

Zegarki Royal Pop błyskawicznie trafiły na resale

Upolowane na premierze zegarki Royal Pop pojawiły się już na platformach resale’owych za kwoty dochodzące do kilkunastu tysięcy złotych, a nawet dwudziesty tysięcy euro. Tym sposobem zegarek kosztujący w przeliczeniu na polską walutę około 1700 zł nagle zaczął funkcjonować jak aktywo spekulacyjne.

To charakterystyczne dla współczesnej kultury hype’u. Liczy się już nie tylko sam przedmiot, ale również moment zakupu, obecność w kolejce i możliwość uczestniczenia w wydarzeniu, o którym mówi internet, co przekłada się potem na kilkukrotnie większą wartość przedmiotu sprzedawanego prywatnie. Zdjęcia tłumów pod butikami zaczęły żyć własnym życiem w mediach społecznościowych i paradoksalnie jeszcze bardziej napędziły zainteresowanie kolekcją. Działają dziś niemal jak element kampanii marketingowej – budują poczucie wyjątkowości i jeszcze mocniej podbijają zainteresowanie wokół produktu.

Dziś równie ważne jak sam produkt stają się emocje wokół premiery, kolejki ustawiające się pod sklepami i viralowy potencjał całego wydarzenia. Royal Pop idealnie wpisał się w ten mechanizm – wystarczająco luksusowy, by rozpalać wyobraźnię, i jednocześnie wystarczająco dostępny, by wywołać masowe zainteresowanie.

Premiera zegarków Audemars Piguet i Swatch w Londynie

Autor zdjęcia: Krisztian Elek/SOPA Images/LightRocket/Getty Images

Kolekcja zegarków Audemars Piguet x Swatch Royal Pop

Zegarki Royal Pop to najnowsza współpraca Swatch i Audemars Piguet, czyli marek funkcjonujących na dwóch zupełnie różnych biegunach świata zegarków. Z jednej strony mamy szwajcarską manufakturę kojarzoną z luksusem, prestiżem i kultowym modelem Royal Oak, z drugiej Swatch, który od lat buduje swoją pozycję dzięki popowemu designowi, odważnym kolorom i projektom trafiającym do znacznie szerszej publiczności.

Nowa kolekcja łączy oba te światy w charakterystyczny dla Swatcha sposób. Inspiracją dla Royal Pop stała się nie tylko estetyka Royal Oaka, ale również archiwalna linia Swatch POP z lat 80., czyli zegarki o bardziej biżuteryjnym i modowym charakterze, które można było nosić nie tylko na nadgarstku. Stąd charakterystyczna forma nowych modeli, przypominająca bardziej designerski gadżet lub modowy dodatek niż klasyczny sportowy zegarek.

Modele z kolekcji Royal Pop wykonano z bioceramiki. Pojawiły się intensywne kolory i charakterystyczne elementy nawiązujące do Royal Oaka. Całość została jednak świadomie utrzymana w lekkim, popkulturowym klimacie, dalekim od konserwatywnego świata tradycyjnego zegarmistrzostwa.

Kolekcja Royal Pop nie próbuje udawać klasycznego Audemars Piguet ani konkurować z tradycyjnymi modelami haute horlogerie. Zamiast tego bawi się kodami luksusu i przenosi je do świata współczesnej popkultury, internetu i kolekcjonerskiego hype’u. Dzięki temu kolekcja trafiła jednocześnie do fanów zegarków, mody, streetwearu i osób, które po prostu chciały mieć jeden z najgłośniejszych akcesoriów ostatnich tygodni, a także tych, którzy chcieli go kupić w przystępnej cenie, żeby później sprzedać kilkukrotnie drożej.

Piotr_Kowalski_GQ_RAMKA

Dziennikarz serwisu internetowego GQ.pl i papierowego GQ Poland. Wcześniej tworzył treści i content beauty w Glamour.pl jako redaktor online działu urody. Dziś w GQ Poland odpowiada za tematykę self-care w pełnym wymiarze – od pielęgnacji i kosmetyków (ma słabość do koreańskich), przez perfumy, po trendy i zjawiska, przybliżając czytelnikom i czytelniczkom nowoczesne podejście do troszczenia się o siebie. Po godzinach najchętniej znika ze swoim psem Heniem lub gra w tenisa. Jego comfort movie to „Nigdy w życiu” (podobno zawsze chciał być jak Judyta), a jako wierny od dziecka Potterhead wraca do filmów o Harrym Potterze kilka razy w roku – i dalej marzy o istnieniu magii.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI Męskie zegarki pilotów

Charakter i funkcja, czyli zegarki pilotów, które podbiły niebo i nadgarstki

Czytelność i niezawodność hartowana w ekstremalnych przeciążeniach – to DNA współczesnych „pilotów”, które sprawia, że są bezkonkurencyjne także, gdy stąpa się twardo po ziemi.

Model Swatch x Omega MoonSwatch Mission to the Moon 1969

Swatch i Omega z kolejnym głośnym collabem: nadchodzi nowy MoonSwatch

Doskonale pamiętamy dantejskie sceny związane z wypuszczeniem zegarków Swatch i Audemars Piguet. Szwajcarzy nie próżnują i dostarczają następny prestiżowy drop.

Małe zegarki męskie

Małe zegarki, wielki powrót klasycznych proporcji

Zegarek nie musi dominować nadgarstka, żeby przyciągać uwagę. Po latach znów liczą się proporcje,  traktuje się go jak biżuterię, a podział na modele damskie i męskie przestaje mieć znaczenie.

1920x1080_elegancja

Elegancja i balans, czyli męskie zagarki garniturowe

Zegarek garniturowy jest paradoksem: ma być widoczny, ale i z klasą, więc niekoniecznie rzucający się w oczy. Chociaż lepiej powiedzieć, że jest jak dobrze postawiona kropka w zdaniu. Niby drobiazg, ale decydujący o sensie i znaczeniu.

1920x1080_retro_zegarki

Męskie zegarki w stylu vintage i retro. Klasyczne modele, które się nie starzeją

Klasyczne proporcje, skórzane paski, prostokątne koperty i design, który od dekad pozostaje aktualny. Oto pięć zegarków dla miłośników estetyki vintage i retro. Od kultowego Casio po zegarki z segmentu haute horlogerie, wybraliśmy pięć modeli inspirowanych estetyką vintage i retro, które udowadniają, że klasyczne wzornictwo nie potrzebuje daty ważności.

ARTYKUŁ PARTNERSKI  Robert Lewandowski BOSS EYEWEAR wiosna/lato 2026

Robert Lewandowski i BOSS EYEWEAR prezentują kolekcję wiosna/lato 2026

Dobra współpraca ni kończy się po jednym sezonie. Robert Lewandowski, który został ogłoszony ambasadorem marki BOSS EYEWEAR w zeszłym roku, wciąż kontynuuje tę rolę, reprezentując BOSS na rynku polskim oraz w krajach niemieckojęzycznych – Austrii, Niemczech oraz Szwajcarii.

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1920x1080_szczelnosc

Szczelność i czytelność, czyli najlepsze zegarki dla nurków

W biurze minuta bywa umowna – „oddzwonię za moment” może oznaczać telefon za godzinę. Pod wodą nie ma marginesu na błąd. I dlatego właśnie diver nie jest zegarkiem tylko „do stylówki”. To potężne narzędzie, które chroni przed ryzykiem.

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1920x1080_mistrz_spektaklu

Jacob & Co., czyli mistrz mechanicznego spektaklu

Zaczynał w nowojorskim Diamond District, gdzie jako młody imigrant z Uzbekistanu szybko przydomek „Jacob the Jeweler”. Potem wszedł w świat zegarków i złamał wszystkie obowiązujące zasady konserwatywnego zegarmistrzostwa, rzucając wyzwanie szwajcarskiemu establishmentowi. To on stworzył legendarny zegarek Five Time Zone, czyniąc z niego najbardziej pożądany statement piece popkultury. Dziś jego marka nie produkuje już tylko zegarków. Tworzy mechaniczne arcydzieła, które przesuwają granice tego, co możliwe. Jacob Arabo udowadnia, że biżuteryjny przepych nie wyklucza hiperzaawansowanej inżynierii.